Samolot gaśniczy rosyjskiego ministerstwa obrony z ośmioma osobami na pokładzie, rozbił się podczas lądowania w Turcji, poinformowała w sobotę dziennikarzy służba prasowa ministerstwa obrony Rosji.

Jak przekazała w sobotę agencja prasowa Tass, samolot gaśniczy rosyjskiego ministerstwa obrony rozbił się podczas lądowania w Turcji. Na pokładzie było osiem osób.

„14 sierpnia 2021 roku, około godziny 15.00 czasu moskiewskiego, rosyjski samolot Be-200 rozbił się podczas lądowania po wykonaniu zadania gaszenia pożarów w Republice Turcji w pobliżu miasta Adana” – podało ministerstwo.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6374 PLN    (28.97%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ministerstwo Obrony poinformowało, że na pokładzie samolotu było pięciu rosyjskich żołnierzy i trzech przedstawicieli Turcji, którzy wskazywali załodze miejsca pożaru.

Na miejsce katastrofy wysłano komisję rosyjskiego Ministerstwa Obrony, która ma ustalić przyczyny tragedii.

8 lipca samolot desantowy Be-200 rosyjskiego lotnictwa morskiego został wysłany do Turcji, aby pomóc w gaszeniu pożarów. Załoga przeszła szkolenie w Ośrodku Zatrudnienia i Przeszkolenia Lotnictwa Morskiego w Jejsku (obwód krasnodarski) i miała praktyczne doświadczenie w wykonywaniu tego typu misji.

Be-200 to największy na świecie samolot-amfibia przeznaczony do gaszenia pożarów, w tym w trudno dostępnych miejscach. Może zabierać na pokład do 12 ton wody.

To kolejna rosyjska katastrofa lotnicza w ostatnich dniach, w czwartek rano doszło do awarii śmigłowca, którego części wpadły do Jeziora Kurylskiego, znajdującego się przy południowym krańcu Półwyspu Kamczackiego. Ciała osób uznanych za zmarłe, według opinii regionalnej służby zdrowia, znajdują się prawdopodobnie na dnie jeziora. Jego średnia głębokość to 195 m, a dochodzi w najgłębszym miejscu do 316 m. Osiem osób przeżyło.

Służba zdrowia Kamczatki twierdzi, że życiu uratowanych nie zagraża niebezpieczeństwo, tymczasem w władze regionu podały, że dwoje z nich jest w stanie ciężkim. Przewożeni są do szpitala w Pietropawłowsku Kamczackim. Samodzielnie wydostali się oni z pozostałości rozbitego helikoptera. Jest wśród nich drugi pilot i mechanik pokładowy maszyny. Kapitan helikoptera zginął.

Helikopter należał do prywatnej firmy Witiaź-Aeuro i wykonywał komercyjny lot turystyczny. Na pokładzie w momencie katastrofy znajdowało się trzech członków załogi i trzynastu turystów. Pisząca o sprawie agencja Interfax, powołując się na anonimowe źródło w miejscowej służbie nadzoru transportu, podaje jej przypuszczenia, że przyczyną katastrofy była panująca w miejscu wypadku gęsta mgła, która doprowadziła do dezorientacji i nieprawidłowego zachowania pilota.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Półwysep Kamczacki, zamieszkany przez zaledwie 311 tys., jest w znacznym stopniu niezagospodarowany. W Kraju Kamczackim istnieje tylko kilkaset kilometrów utwardzonych dróg, transport często realizowany jest przy pomocy helikopterów.

Czytaj także: Katastrofa rosyjskiego Su-35S. Przyczyną awaria silnika

Kresy.pl/Tass

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz