Rząd Kataru ogłosił, że ten zasobny w surowce energetyczne kraj przestanie być członkiem Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową (OPEC).

Minister energetyki Kataru  Saad Szerida al-Kaabi zapowiedział w poniedziałek, że państwo to przestanie być członkiem OPEC wraz z końcem bieżącego roku. Decyzję tę potwierdził w swoim komunikacie katarski, państwowy koncern naftowy Qatar Petroleum, jak przytacza bazująca w Dosze telewizja Al Jazeera. Tym samym Katar jest pierwszą państwem rejonu Zatoki Perskiej, które opuściło OPEC.



Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Decyzja o wycofaniu [z OPEC] odzwierciedla dążenie Kataru do skoncentrowania się na planach rozwoju i wzrostu produkcji gazu ziemnego z 77 milionów ton rocznie do 110 milionów ton w następnych latach” – powiedział al-Kaabi. Decyzję swojego rządu ogłosił zaledwie kilka dni przed kolejną konferencją organizacji, która ma odbyć się 6 grudnia. Katarski minister powiedział, że krok ten był rozważany przez rządzące Katarem kręgi przez kilka miesięcy i nie ma związku z blokadą jaką na jego kraj nałożyły jeszcze w zeszłym roku Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie będące członkami OPEC. Jednak dr Tarek Cherkaou w wypowiedzi dla tureckiej telewizji TRT World nie ma wątpliwości, że Katarczycy wystąpili z organizacji ze względu na wiodącą rolę jaką odgrywają w niej czołowi rywale – Saudyjczycy.

Al Jazeera przypomina, że dzienne wydobycie ropy naftowej w Katarze spadło z 728 tys. baryłek w roku 2013 do 607 tys. baryłek w roku 2017 roku, czyli do poziomu zaledwie 2% wydobycia we wszystkich państwach OPEC. W tym samym okresie wydobycie ropy w ramach całego kartelu wzrosło z 30,7 miliona baryłek dziennie do 32,4 mln baryłek. W listopadzie cena ropy spadła aż o 22% co oznacza największy miesięczny spadek od 2008 roku. Na zbliżającej się konferencji państwa OPEC mają dyskutować o zmniejszeniu wydobycia by powstrzymać spadek wartości rynkowej baryłki.

aljazeera.com/trtworld.com/kresy.pl

 

Reklama

Tagi: , , , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz