W czwartkowej „Rzeczpospolitej” ukazał się wywiad z metropolitą warszawskim kardynałem Kazimierzem Nyczem. Hierarcha stwierdza w nim, że polski Kościół „przekraczał pewne granice” i „wychodził poza swoją rolę” w sprawie obrony życia poczętego, co zdążyły już zauważyć główne media w kraju.

Kardynał Nycz przyznaje otwarcie, że Kościół nie jest stworzony do wypracowania politycznych kompromisów, dlatego nie zamierza on angażować się w spory natury politycznej. – Jesteśmy od głoszenia prawdy, natomiast politycy stanowią prawo i mają miejsce na kompromis– stwierdza kard. Nycz. Duchowny przypomina jednak, że „Kościół zastrzega sobie prawo do oceny tego, co zrobili ustawodawcy”. – To moim zdaniem jest prawo, którego pozbawić nas nie można. Natomiast nie może być po naszej stronie podsuwanie politykom rozwiązań– mówi „Rzeczpospolitej” kard. Nycz.

Hierarcha polskiego Kościoła odniósł się również do zarzutu wpływu polskiego Kościoła na decyzję polityków w najważniejszych sprawach. Ostatnio mocny głos Kościoła dotyczył sporu o zaostrzenie przepisów aborcyjnych w Polsce. Kardynał przyznaje tym samym, że zostały przekroczone pewne granice.

Prawdą jest, że dlatego jesteśmy dziś posądzani o to, że włączyliśmy się w ochronę życia od strony politycznej, ponieważ niestety zdarzało się, że pewne granice przekraczaliśmy, wychodziliśmy poza swoją rolę– stwierdza kardynał Nycz.

W rozmowie z dziennikiem duchowny pytany jest również o ocenę obecnego rządu. Choć kardynał stwierdza, że jest w szczęśliwym położeniu i nie musi oceniać pierwszego roku rządów, to jednak zwraca uwagę na parę elementów, które trzeba docenić. – Na pierwszym miejscu trzeba zauważyć program skierowany do rodzin wielodzietnych, który jest realizowany. […] Takich elementów zmiany jest dużo, ale ja patrzę na wszystko jako zwykły obywatel i dokonam ostatecznej oceny, gdy miną cztery lata– komentuje kard. Nycz.

Czytaj również: Szydło: Rząd nie zajmuje się aborcją

kresy.pl/ onet.pl/ tok fm




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    mjd9 :

    Oj przekroczył episkopat granice przekroczył i nie są to granice wiary jeno granice zwykłego rozsądku właściwego ludziom jako-tako zdrowym na umyśle. Zdecydowanie opowiedzieli się członkowie episkopatu za bezkarnym mordowaniem niewinnych ludzi. Ponieważ jednak w Polsce obowiązuje konstytucyjna równość wobec prawa, no to wytworzyli kij mający dwa końce. Bo jeśli można bezkarnie mordować jakąś grupę ludzi niewinnych, to zgodnie z konstytucję będzie można bezkarnie zamordować każdego. W tym zarówno czytających te słowa Szanownych Forumowiczów, jako i członków episkopatu jak najbardziej też. Tymczasem jednak opowiadanie się za bezkarnością morderców to jest nic innego jak oczywista kolosalna zachęta do zbrodni, co jest w Polsce karalne. Ale chyba najlepiej byłoby głosujących za bezkarnością dla zbrodniarzy pozamykać w zamkniętych zakładach dla osób upośledzonych umysłowo a niebezpiecznych dla otoczenia. Bo nawoływanie do bezkarności wobec zbrodni i zbrodniarzy niebezpieczne dla otoczenia z cała pewnością jest! Na całe szczęście – Chwała Bogu – są w Polsce jeszcze Prawdziwi Książa niedobitki, jak: ksiądz prałat Roman Kneblewski, ksiądz Stanisław Małkowski, ksiądz prof. Piotr Natanek, ksiądz egzorcysta Piotr Glas, czy ksiądz Jacek Międlar.