Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W niedzielę doszło do ataku na dwa tankowce stojące u portu w Noworosyjsku. Port znajduje się na terytorium Rosji, ale w dużym stopniu jest przezeń eksportowana ropa z Kazachstanu.
W ukraińskim ataku na Noworosyjsk pod uderzeniem znalazł się został tankowiec Asia, przewożący ropę należącą do spółki Tengizchevroil będącej kazachstańską spółką córką amerykańskiego potentata Chevronu a także statek Nissos Ios, transportujący ropę należącą dla spółek Kashagan B.V. i Maten, należących do NC KazMunayGas, czyli państwowej spółki surowcowej Kazachstanu.
W Norosyjsku swój naftoport ma Rurociąg Kaspijski, który prowadzi nad Morze Czarne ze śródlądowego państwa Azji Centralnej. Swój początek bierze właśnie w zachodnim Kazachstanie. Toteż państwo to żywotnie interesuje się sytuacją w Noworosyjsku.
Galeria Apollina w paryskim Luwrze zostanie w środę ponownie otwarta dla zwiedzających, dziewięć miesięcy po głośnej kradzieży francuskich klejnotów koronnych.
Bogato zdobiona sala będzie jednak udostępniona bez eksponowanych tam wcześniej kosztowności.
Do włamania doszło 19 października 2025 roku. Sprawcy wykorzystali samochód z podnośnikiem, aby dostać się na balkon galerii, a następnie przedostali się do wnętrza przez okno. Po rozbiciu gablot uciekli z ośmioma zabytkowymi klejnotami wycenianymi łącznie na około 88 mln euro.
Minister obrony Litwy Robertas Kaunas ostrzegł, że niepowodzenia Rosji na Ukrainie mogą skłonić Kreml do eskalacji w regionie bałtyckim. Według niego najbliższym celem rosyjskich prowokacji mogą być Polska oraz państwa bałtyckie. (more…)
Paweł Kukiz skrytykował bezwarunkową pomoc dla Ukrainy w połączeniu z ukraińską polityką historyczną gloryfikującą OUN, UPA i SS Galizien. Poseł ostrzegł, że „wróg naszego wroga wcale nie musi być naszym przyjacielem”. (more…)
Rozbudowana sieć ma usprawnić dostawy paliwa dla wojsk NATO i połączyć państwa Europy Zachodniej ze wschodnią oraz północną flanką Sojuszu. Ankara domaga się przyspieszonego finansowania 21 przedsięwzięć realizowanych na swoim terytorium – pisze Politico, powołując się na dyplomatów sojuszu. Polska zabiega o ulokowanie w kraju centrum budowy rurociągów.
Podczas ubiegłotygodniowego spotkania ambasadorów 32 państw NATO Turcja odmówiła zatwierdzenia wieloletniego porozumienia dotyczącego wartej 27 mld euro modernizacji i rozbudowy wojskowej sieci rurociągów paliwowych Sojuszu. Ankara uzależniła swoją zgodę od przyspieszenia finansowania projektów prowadzonych na jej terytorium, co może opóźnić zawarcie umowy do września – poinformowało „Politico”, powołując się na dyplomatów NATO.
Inwestycja ma objąć modernizację istniejących magazynów, systemów dystrybucji paliwa i rurociągów oraz budowę nowych połączeń prowadzących w kierunku wschodniej i północnej flanki NATO. Według przedstawicieli Sojuszu będzie to najdroższy projekt w historii NATO finansowany wspólnie przez państwa członkowskie.
W wieku 67 lat zmarł Siergiej Szołochow, sowiecki i rosyjski dziennikarz oraz prezenter telewizyjny. Informację o jego śmierci przekazał 18 lipca jego pasierb Wsiewołod Moskwin. (more…)
Dziadek tu weź już kota i jedź na emeryturę bo ci się we łbie miesza jak niejakiemu Bolkowi
Cytując pisowskiego klasyka: “Ciemny lud to kupi”. Prezesik zna tak dobrze swój elektorat, że może mu wcisnąć każdą kaszanę. Szkoda tylko, że Wszechwiedzący nie wyjaśnił do dnia dzisiejszego przyczyn lotniczej katastrofy pod Smoleńskiem.
„bodajże największym patriotycznym czynem w dziejach naszego narodu” – w praktyce było bodajże największą zbrodnią na narodzie polskim.
W powstaniu warszawskim zginęło mniej więcej tyle polskich cywilów, ile UPA wymordowała na Ukrainie. Ale na Wołyniu nie zniszczono tyle dóbr kultury.
Powstanie cofnęło Warszawę do rangi miasta powiatowego. Większość obecnych mieszkańców Warszawy ma mentalność Garwolina, Pruszkowa czy Radzymina. W najlepszym razie Pułtuska, Radomia, Kutna czy Siedlec. A za prawdziwych Warszawiaków uchodzą dziś potomkowie dzielnic menelskich: Czerniakowa, Szmulków czy Grochowa.
Obym się mylił.
Pitoli,ale jak się ma krewnych w Charkowie i Odessie to co sie dziwić.
W tym akurat ma rację. Wbrew spekulacjom różnego rodzaju “patriotów” Ukraińcy nie odgrywali żadnej większej roli w tłumieniu powstania. Było ich kilkadziesiąt osób w różnych niemieckich formacjach na terenie Warszawy, a jedyną grupą zorganizowaną był Ukraiński Legion Samoobrony, którego część dotarła do Warszawy a część została spacyfikowana przez samych Niemców. Także najpierw należy weryfikować fakty a dopiero później wyciągać wnioski.
Leszek Żebrowski akurat twierdzi inaczej:
https://www.youtube.com/watch?v=iR6nrj2EBZ0&t=50s&ab_channel=Leszek%C5%BBebrowski
http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/cudzoziemcy_02.html
Niestety, na tej stronie znajduje się (obok rzeczywiście interesujących informacji o Ukraińcach, za co dziękuję) także sporo kłamstw.
Pierwsze z brzegu kłamstwo: “Komenda Główna Armii Krajowej wydając rozkaz wybuchu powstania nie miała świadomości tej sytuacji.” – Tiaaaaa…. “O ja głupia cipa nie wiedziałam”.
– Okulicki parł do powstania jak dzika świnia na zakręcie.
– Co robił Retinger w Warszawie pod koniec lipca 1944 r.?
Drugie kłamstwo: “Na Pradze po kilku dniach walki z doświadczonymi niemieckimi oddziałami frontowymi na rozkaz dowództwa 3 i 4 sierpnia zmobilizowane oddziały powstańcze przeszły z powrotem do konspiracji.”
Było inaczej: Po kilku dniach i sukcesach, dowództwo powstania na Pradze, świadome beznadziejności dalszej walki, podjęło negocjacje z Niemcami, w których pośredniczyli księża z parafii przy pl. Szembeka. Doszło do ugody: Powstańcy zaprzestaną walki, a Niemcy nie będą stosować represji wobec ludności cywilnej. – Obie strony dotrzymały słowa.
Była podobna inicjatywa na lewobrzeżnej części. U jezuitów na 2. sierpnia 1944 r. na ul. Rakowieckiej pojawił się wysoki oficer niemiecki usiłując namówić jezuitów do pośrednictwa w negocjacjach. Ten oficer i rektor jezuitów szli w pewnym momencie razem ul. Rakowiecką w kierunku al.Niepodległości. Jednak po kłótni i odmowie przez jezuitę pośredniczenia w negocjacjach oficer zastrzelił go z broni osobistej na ulicy, przy świadkach. Z zemsty też wymordowano wtedy wszystkich mieszkańców klasztoru.
To był jednak obłęd. – Niech walą się domy i płynie krew – rzekła domorosła wyrocznia Okulicki (syn chłopa pańszczyźnianego z Galicji, Błażeja Kicka), który prawdopodobnie szczerze nienawidził Warszawy, gdzie kończył szkołę oficerską na ul. Koszykowej. https://pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Okulicki
Smaczku dodaje fakt, że w lipcu 1944 r. jezuici z Rakowieckiej potajemnie przenieśli relikwie Andrzeja Boboli z ul. Rakowieckiej do kościoła przy katedrze i schowali głęboko w podziemiach.
Relikwie przetrwały nietknięte. Warszawa zamieniła się w morze gruzów. Jak widać patron Warszawy potrafił zadbać o siebie. 😉
Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia miał mniej szczęścia.