Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Fire Point poinformowała o udanym teście rakiety antybalistycznej FP-7.X, która ma stanowić podstawę przyszłego systemu antybalistycznego Freyja. Pocisk rozwijany jest z myślą o zwalczaniu rosyjskich pocisków, takich jak Iskander-M. Projekt zakłada szerokie wykorzystanie ukraińskiej produkcji oraz integrację z europejskimi radarami i rozwiązaniami zgodnymi ze standardami NATO.
Podczas prób rakieta wykonała w pełni kontrolowany lot manewrowy. Według Fire Point był to jeden z najważniejszych etapów prac nad pociskiem przechwytującym, który ma służyć do zwalczania rosyjskich zagrożeń balistycznych.
„Jakkolwiek nierealistyczny i ambitny może się dziś wydawać ten cel, dokładamy wszelkich możliwych i niemożliwych starań, aby stał się on rzeczywistością tak szybko, jak to możliwe, a Ukraina mogła samodzielnie zamknąć swoją przestrzeń powietrzną” — oświadczyła dyrektor techniczny Fire Point Iryna Terekh.
Czechoslovak Group zakończyła przejęcie spółki DOMAR MS, dostarczającej specjalistyczne komponenty dla przemysłu obronnego, lotniczego i kosmicznego. Polska firma produkuje m.in. wojskowe złącza światłowodowe oraz wiązki kablowe wykorzystywane w czołgach K2PL, należące do nielicznych elementów tego programu realizowanych przez krajowy przemysł.
25 maja czeski holding Czechoslovak Group sfinalizował przejęcie polskiej spółki DOMAR MS, producenta okablowania, wiązek kablowych, skrzynek elektrycznych, światłowodów oraz dostawcy komponentów wykorzystywanych w przemyśle obronnym, lotniczym i kosmicznym. Transakcję przeprowadzono za pośrednictwem spółki CSG Polska.
„Integracja DOMAR MS z CSG Polska jest realizacją naszych zobowiązań inwestycyjnych w Polsce. Stawiamy pierwszy krok w kierunku budowy struktury holdingowej CSG Polska. Kompetencje i doświadczenie DOMAR MS idealnie wpisują się w naszą filozofię zapewnienia autonomicznych łańcuchów dostaw. Jednocześnie stwarza to bezprecedensowe możliwości rozwoju spółki. CSG przygotował dla tego podmiotu konkretny plan, obejmujący inwestycje, wsparcie ekspansji na rynki zagraniczne oraz zwiększenie zatrudnienia do 300 osób już w tym roku” — powiedział prezes zarządu CSG Polska i wiceprezes ds. sprzedaży holdingu CSG Wojciech Grzonka.
The Atlantic ocenia, że ukraińskie ataki na Moskwę podważyły narrację Kremla o „specjalnej operacji wojskowej”, która miała nie dotyczyć rosyjskich elit i klasy średniej. Według magazynu Ukraina coraz skuteczniej przenosi skutki wojny na terytorium Rosji. (more…)
Ukraińskie służby ujawniły schemat przywłaszczenia środków obronnych w obwodzie czernihowskim. Według śledczych dowódca jednostki wojskowej, jego zastępca oraz przedsiębiorcy mieli zawyżać ceny generatorów kupowanych dla Sił Zbrojnych Ukrainy. (more…)
Berlin proponuje utworzenie Europejskiego Dowództwa Komponentu Kosmicznego, które miałoby porządkować rozproszone zdolności wojskowe państw europejskich w kosmosie. Niemcy zapowiadają także wielonarodową akademię szkolenia wojskowego w domenie kosmicznej.
Projekt ESCC, czyli European Space Component Command, został zapowiedziany przez ministra obrony Borisa Pistoriusa podczas spotkania ministrów obrony Niemiec, Austrii, Szwajcarii i Luksemburga w Berlinie.
W maju do sądów Unii Europejskiej trafiły kolejne pozwy składane przez przedstawicieli rosyjskich elit objętych sankcjami po rozpoczęciu pełnoskalowej wojny na Ukrainie. Wśród osób domagających się zniesienia ograniczeń znajdują się członkowie rodzin najwyższych urzędników Kremla, znani rosyjscy artyści oraz osoby powiązane z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym.
Jedną z osób, które skierowały sprawę do sądu, jest Tatiana Nawka, mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym i żona rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa. Z dokumentów, do których dotarła agencja TASS, wynika, że zaskarżyła ona nałożone na nią sankcje do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Nawka została objęta ograniczeniami w czerwcu 2022 roku w ramach szóstego pakietu sankcji wobec Rosji.
Może Cię zainteresować: UE może objąć sankcjami patriarchę Cyryla
Dziadek tu weź już kota i jedź na emeryturę bo ci się we łbie miesza jak niejakiemu Bolkowi
Cytując pisowskiego klasyka: “Ciemny lud to kupi”. Prezesik zna tak dobrze swój elektorat, że może mu wcisnąć każdą kaszanę. Szkoda tylko, że Wszechwiedzący nie wyjaśnił do dnia dzisiejszego przyczyn lotniczej katastrofy pod Smoleńskiem.
„bodajże największym patriotycznym czynem w dziejach naszego narodu” – w praktyce było bodajże największą zbrodnią na narodzie polskim.
W powstaniu warszawskim zginęło mniej więcej tyle polskich cywilów, ile UPA wymordowała na Ukrainie. Ale na Wołyniu nie zniszczono tyle dóbr kultury.
Powstanie cofnęło Warszawę do rangi miasta powiatowego. Większość obecnych mieszkańców Warszawy ma mentalność Garwolina, Pruszkowa czy Radzymina. W najlepszym razie Pułtuska, Radomia, Kutna czy Siedlec. A za prawdziwych Warszawiaków uchodzą dziś potomkowie dzielnic menelskich: Czerniakowa, Szmulków czy Grochowa.
Obym się mylił.
Pitoli,ale jak się ma krewnych w Charkowie i Odessie to co sie dziwić.
W tym akurat ma rację. Wbrew spekulacjom różnego rodzaju “patriotów” Ukraińcy nie odgrywali żadnej większej roli w tłumieniu powstania. Było ich kilkadziesiąt osób w różnych niemieckich formacjach na terenie Warszawy, a jedyną grupą zorganizowaną był Ukraiński Legion Samoobrony, którego część dotarła do Warszawy a część została spacyfikowana przez samych Niemców. Także najpierw należy weryfikować fakty a dopiero później wyciągać wnioski.
Leszek Żebrowski akurat twierdzi inaczej:
https://www.youtube.com/watch?v=iR6nrj2EBZ0&t=50s&ab_channel=Leszek%C5%BBebrowski
http://www.sppw1944.org/index.html?http://www.sppw1944.org/powstanie/cudzoziemcy_02.html
Niestety, na tej stronie znajduje się (obok rzeczywiście interesujących informacji o Ukraińcach, za co dziękuję) także sporo kłamstw.
Pierwsze z brzegu kłamstwo: “Komenda Główna Armii Krajowej wydając rozkaz wybuchu powstania nie miała świadomości tej sytuacji.” – Tiaaaaa…. “O ja głupia cipa nie wiedziałam”.
– Okulicki parł do powstania jak dzika świnia na zakręcie.
– Co robił Retinger w Warszawie pod koniec lipca 1944 r.?
Drugie kłamstwo: “Na Pradze po kilku dniach walki z doświadczonymi niemieckimi oddziałami frontowymi na rozkaz dowództwa 3 i 4 sierpnia zmobilizowane oddziały powstańcze przeszły z powrotem do konspiracji.”
Było inaczej: Po kilku dniach i sukcesach, dowództwo powstania na Pradze, świadome beznadziejności dalszej walki, podjęło negocjacje z Niemcami, w których pośredniczyli księża z parafii przy pl. Szembeka. Doszło do ugody: Powstańcy zaprzestaną walki, a Niemcy nie będą stosować represji wobec ludności cywilnej. – Obie strony dotrzymały słowa.
Była podobna inicjatywa na lewobrzeżnej części. U jezuitów na 2. sierpnia 1944 r. na ul. Rakowieckiej pojawił się wysoki oficer niemiecki usiłując namówić jezuitów do pośrednictwa w negocjacjach. Ten oficer i rektor jezuitów szli w pewnym momencie razem ul. Rakowiecką w kierunku al.Niepodległości. Jednak po kłótni i odmowie przez jezuitę pośredniczenia w negocjacjach oficer zastrzelił go z broni osobistej na ulicy, przy świadkach. Z zemsty też wymordowano wtedy wszystkich mieszkańców klasztoru.
To był jednak obłęd. – Niech walą się domy i płynie krew – rzekła domorosła wyrocznia Okulicki (syn chłopa pańszczyźnianego z Galicji, Błażeja Kicka), który prawdopodobnie szczerze nienawidził Warszawy, gdzie kończył szkołę oficerską na ul. Koszykowej. https://pl.wikipedia.org/wiki/Leopold_Okulicki
Smaczku dodaje fakt, że w lipcu 1944 r. jezuici z Rakowieckiej potajemnie przenieśli relikwie Andrzeja Boboli z ul. Rakowieckiej do kościoła przy katedrze i schowali głęboko w podziemiach.
Relikwie przetrwały nietknięte. Warszawa zamieniła się w morze gruzów. Jak widać patron Warszawy potrafił zadbać o siebie. 😉
Chrystus z Krakowskiego Przedmieścia miał mniej szczęścia.