Prezydent Joe Biden poinformował, że Stany Zjednoczone mają „zobowiązanie” do ochrony Tajwanu – przekazał w piątek portal Deutsche Welle.

Jak przekazał w piątek portal Deutsche Welle, prezydent Joe Biden poinformował, że Stany Zjednoczone mają „zobowiązanie” do ochrony Tajwanu, ponieważ wyspa stoi w obliczu rosnącej presji wojskowej i politycznej ze strony Pekinu.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Biden został zapytany na imprezie organizowanej przez CNN, czy Stany Zjednoczone staną w obronie Tajwanu, który Chiny uważają za swoje terytorium. „Tak, mamy do tego zobowiązanie” – odpowiedział, co wydawało się być zerwaniem z długoletnią polityką USA wobec Tajwanu.

Podczas gdy Waszyngton jest prawnie zobowiązany do zapewnienia Tajwanowi środków do samoobrony, od dawna stosuje politykę „strategicznej niejednoznaczności” w kwestii tego, czy interweniowałby militarnie w przypadku chińskiego ataku.

„Chiny, Rosja i reszta świata wiedzą, że jesteśmy najpotężniejszą armią w historii świata” – powiedział Biden, skacząc do obrony referencji USA. „Muszą się martwić, czy zaangażują się w działania, które postawiłyby ich w sytuacji, w której mogą popełnić poważny błąd” – powiedział Biden. „Nie chcę zimnej wojny z Chinami. Chcę tylko, aby Chiny zrozumiały, że nie zamierzamy się cofać, że nie zmienimy żadnego z naszych poglądów”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Jak informowaliśmy, chińskie władze ostro skrytykowały przemówienie prezydent Tajwanu Caj Ing-wen z okazji 110-lecia Rewolucji Xinhaiskiej, która doprowadziła do ustanowienia Republiki Chińskiej w 1911 roku. Władze Chin twierdzą, że podżegało ono do konfrontacji i wypaczało fakty.

Dążenie Tajwanu do niepodległości zamyka drzwi do dialogu – napisał chiński Urząd ds. Tajwanu, cytowany przez agencję Reuters. Władze Chin odniosły się w ten sposób do przemówienia prezydent Tajwanu Caj Ing-wen z okazji 110-lecia Rewolucji Xinhaiskiej.

Prezydent Tajwanu zadeklarowała wcześniej w przemówieniu, że Tajwan będzie nadal wzmacniał swoją obronę, aby nikt nie mógł zmusić wyspy do zaakceptowania ścieżki, którą wyznaczyły Chiny, nie oferując ani wolności, ani demokracji. Powtórzyła też wezwanie do rozmów z Pekinem.

Uznawana przez małą część państw Republika Chińska na Tajwanie jest dziedzictwem chińskiej wojny domowej. Gdy nacjonalistyczny przywódca Chin Czang Kaj-szek przegrał walkę z komunistami Mao Zedonga, którzy 1 października 1949 proklamowali powstanie Chińskiej Republiki Ludowej, w grudniu tegoż roku roku resztki sił nacjonalistycznych ewakuowały się na Tajwan. Tam, korzystając z osłony USA, funkcjonowały one dalej jako Republika Chińska, początkowo ciesząca się międzynarodowym uznaniem.

Zobacz także: Dziesiątki samolotów wojskowych ChRL wokół Tajwanu

W 1971 ChRL zajęła jej miejsce w Organizacji Narodów Zjednoczonych. Od tego czasu większość państw świata uznaje ją za jedyne państwo chińskie. Nawet wspierające tajwańskie struktury Stany Zjednoczone uznają formalną jedność państwowości chińskiej. Jednak sekretarz stanu Mike Pompeo, uważany za polityka szczególnie antypekińskiego, w listopadowym wywiadzie dla jeden z rozgłośni radiowych stwierdził, że „Tajwan nie był częścią Chin”. Pompeo zdecydował w styczniu 2021 roku o odwołaniu ograniczeń dla dyplomatów USA na kontakty z przedstawicielami władz na Tajwanie.

Kresy.pl/DW.com

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz