Jedyne co powinniście dzisiaj zrobić, to przeprosić i siedzieć cicho – oświadczył premier Donald Tusk, odnosząc się do kwestii gazociągów Nord Stream.
Były szef niemieckiej Federalnej Służby Wywiadowczej (BND) August Hanning stwierdził w czwartek, nie podając żadnych dowodów, że między Wołodymyrem Zełenskim a Andrzejem Dudą istniało “porozumienie” w sprawie przeprowadzenia ataku na Nord Stream w 2022 roku.
“Istniały porozumienia między Wołodymyrem Zełenskim i Andrzejem Dudą w sprawie przeprowadzenia zamachu” – powiedział Hanning. Swój wywód oparł na przekonaniu, że takiej akcji nie mógł przeprowadzić instruktor nurkowania, lecz potrzebne było logistyczne wsparcie Polski.
Sprawę skomentował w sobotę premier Donald Tusk. “Do wszystkich inicjatorów i patronów Nord Stream 1 i 2. Jedyne co powinniście dzisiaj zrobić, to przeprosić i siedzieć cicho” – napisał na platformie X.
Do jego słów odniósł się Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego. “Złe wieści dla adresatów: w Polsce również w tej sprawie panuje jednomyślność” – oświadczył.
Bad news for the addressees:
there is an rock-solid consensus in Poland on this matter as well 😉— Jacek Siewiera (@JacekSiewiera) August 17, 2024
The Wall Street Journal podał w czwartek, że za operację na Morzu Bałtyckim odpowiedzialni są Ukraińcy. Medium twierdzi, że operację przeprowadzono na rozkaz ówczesnego głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Walerego Załużnego.
W środę okazało się, że niemieckie władze wydały europejski nakaz aresztowania mężczyzny określonego jako „Wołodymyr Z”, instruktora nurkowania mieszkającego w Polsce, który rzekomo zanurkował na dno morza, aby umieścić ładunek wybuchowy na rurociągu. Polscy prokuratorzy potwierdzili, że otrzymali europejski nakaz aresztowania mężczyzny podejrzanego o udział w ataku na Nord Stream. „Ostatecznie Wołodymyr Z nie został zatrzymany, ponieważ opuścił terytorium Polski na początku lipca tego roku, przekraczając granicę polsko-ukraińską” – poinformowała w oświadczeniu polska prokuratura.
We wrześniu 2022 r. trzy z czterech nitek dwóch gazociągów Nord Stream 1 i 2 zostały zniszczone na głębokości około 80 metrów na dnie Morza Bałtyckiego
Szwecja i Dania zamknęły swoje śledztwa w tej sprawie już na początku bieżącego roku. Strona niemiecka kontynuuje jednak postępowanie w sprawie podejrzenia “umyślnego spowodowania eksplozji ładunku wybuchowego” i aktu sabotażu. Niemcy okarżali już Polskę o utrudnianie śledztwa.
Kresy.pl































