Jak informuje „Super Express”, to nie Jarosław Gowin, ale Antoni Macierewicz ma zostać ministrem obrony narodowej w rządzie Beaty Szydło. Powodem zmiany miały być walki wewnątrz PiS oraz naciski firm zbrojeniowych.
Ważny polityk PiS w rozmowie z „SE” powiedział, że upublicznienie informacji o objęciu resortu obrony przez Gowina była celowym zagraniem, mającym na celu „przykrycie “złego” Macierewicza” przed wyborami. Koncepcja ta miała nie spodobać się „starej gwardii PiS”, która zaczęła przekonywać Jarosława Kaczyńskiego, że to jednak Macierewicz powinien zostać ministrem obrony narodowej. Prezes PiS miał w końcu przyznać im rację. Według „SE” nie spodobały mu się ostatnie wypowiedzi Gowina, który sugerował, że umowa dot. zakupu francuskich śmigłowców Caracal może zostać podtrzymana, choć przedstawiciele firm zbrojeniowych i PiS chcieli anulować przetarg. Ponadto, Kaczyńskiego miały zirytować walki frakcji wewnątrz partii.
Se.pl / Kresy.pl






























