MSZ opublikowało raporty Czerwonego Krzyża sprzed 90 lat dotyczące sowieckich jeńców wojennych w Polsce. Umierali na tyfus i dyzenterię, a nie jak chce rosyjska propaganda, w wyniku zaplanowanego mordu

Ministerstwo Spraw Zagranicznych upubliczniło dokumenty przechowywane w genewskim archiwum Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża. Dotyczą one losu sowieckich jeńców wojennych w Polsce z lat 1919-1921. To reakcja na prowokacyjne żądania Rosji w sprawie budowy na cmentarzu Rakowickim w Krakowie pomnika jeńców bolszewickich.

„Komsomolskaja Prawda” poinformowała o rozpoczęciu zbiórki pieniędzy na ten cel. To zresztą temat podnoszony od kilku lat przez prokremlowskie media i reżimowych historyków. Reakcja strony rosyjskiej to odpowiedź na dochodzące od wielu lat do świadomości międzynarodowej opinii publicznej informacje na temat sowieckich zbrodni ludobójstwa, m.in. w Katyniu, i braku rozliczenia z nimi.

Moskiewska propaganda zaczęła powielać nieprawdziwe informacje na temat m.in. rzekomej zagłady bolszewików.

Dokumenty ujawnione przez MSZ potwierdzają znany fakt, że główną przyczyną wysokiej śmiertelność jeńców były przede wszystkim epidemie panujące w zniszczonej wojną Polsce. Kwestia ta była przedmiotem badań opartych na bogatym materiale źródłowym, prowadzonych przez polskich i rosyjskich historyków. Według polskich ocen, liczba zmarłych w całym okresie działania obozów wyniosła ok. 16-17 tysięcy. Historycy rosyjscy szacują zaś liczbę ofiar na 18-20 tysięcy.

Materiały archiwalne zawierają m.in. porozumienie w sprawie łagodzenia sytuacji ofiar wojny, podpisane we wrześniu 1920 r. przez Towarzystwa Czerwonego Krzyża Polski i Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej, a także list szefa Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów do Sekretarza Komitetu MCK z grudnia 1920 r., dotyczący współdziałania obu organizacji w sferze pomocy dla rosyjskich więźniów wojennych w Polsce.

Historycy MSZ zwracają uwagę, że cechą charakterystyczną udostępnionych dokumentów jest ich wysoka wiarygodność. Nie są to bowiem sprawozdania przygotowane przez jedną ze stron konfliktu, ale dokumenty wytworzone przez pracowników organizacji międzynarodowych.

Publikacja to za mało

Zdaniem dr. Wojciecha Muszyńskiego, redaktora naczelnego pisma historycznego „Glaukopis”, publikacja resortu to jednak nieskuteczna odpowiedź na sowieckie kłamstwa na temat jeńców bolszewickich. Chodzi mu oczywiście nie o jakość tych materiałów, ale o brak profesjonalizmu polskiego MSZ.

– Sprawa ta jest już znana od ładnych paru lat. Sowieci grają nią, żeby relatywizować ludobójstwo w Katyniu, a nikomu w MSZ nie przyszło do głowy podjąć decyzję, aby dać polskim historykom grant na napisanie poważnej monografii historycznej na ten temat. Taka praca powinna powstać już dawno w oparciu właśnie o ujawnione obecnie dokumenty – podkreśla Muszyński.

Zaznacza, że taka publikacja historyczna powinna mieć również rosyjską, niemiecką i angielską wersję językową. – Przecież tu nie chodzi o „przepisywanie na nowo historii”, bo tym zajmują się ludzie Władimira Putina, ale o napisanie historycznej prawdy. Radosław Sikorski, który szefował MSZ przez siedem ostatnich lat, doskonale wie, jak powinno być to profesjonalnie zrobione –dodaje historyk.

W ocenie Muszyńskiego, opublikowanie tych dokumentów niczego nie zamyka, a wręcz przeciwnie –otwiera pole do dyskusji, nowych rosyjskich spekulacji i robienia Polsce czarnego PR-u na całym świecie. –W tych okolicznościach brak oficjalnej polskiej monografii naukowej o jeńcach bolszewickich z 1920 r., firmowanej przez czynniki rządowe, to kolejny dowód lekceważenia przez aktualną ekipę rządzącą interesu i prestiżu Polski – uważa Muszyński.

Były wiceminister spraw zagranicznych Krzysztof Szczerski (PiS) przyznaje, że dokumenty nie są niczym nowym, ale podkreśla, że czas publikacji jest wyjątkowy. –Mamy do czynienia z sytuacją nadzwyczajną, ponieważ strona rosyjska podniosła temat z pomnikiem. Wcześniej taka reakcja nie była potrzebna, ponieważ zarzuty propagandowe były tak absurdalne, że aż trudno było z nimi dyskutować. Teraz jednak temat ten został podniesiony w takich kręgach, że należy na nie reagować. Tak sobie w każdym razie tłumaczę tę reakcję MSZ i publikacje tych archiwaliów na stronie internetowej ministerstwa – podkreśla Szczerski.

Co mówią dokumenty?

Sprawa jeńców zainteresowała przedstawicieli Czerwonego Krzyża i Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów. Przedstawiciele obydwu instytucji wizytowali obozy, w których przetrzymywano Sowietów. W przekazywanych raportach opisywali panujące w nich warunki i problemy, z jakimi musiały zmagać się władze w Warszawie.

MSZ opublikowało m.in. raport Luciena Brunela, sekretarza Misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie, z jego pobytu w Polsce 15 listopada 1920 roku. Stwierdzono w nim, że w dwóch głównych obozach dla jeńców wojennych w Polsce, w których wcześniej przebywało 130 tys. osób, pozostaje nadal ok. 60 tys. osób. Według opinii autora raportu, wyżywienie jeńców, choć niewystarczające, nie różniło się od wyżywienia żołnierzy polskich. Brunel wskazywał także na problemy epidemiologiczne, podkreślając, że „liczba chorych rośnie każdego dnia, szpital dysponujący tylko 1,3 tys. miejscami nie jest w stanie przyjmować wszystkich chorych na dyzenterię i tyfus”.

Do raportu załączono Instrukcję dla Luciena Brunela, sekretarza Misji Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie, udającego się z polecenia MCK do Warszawy, gdzie we współpracy z delegatem – asystentem MCR w Polsce, Victorem Gloorem, miał za zadanie zbadać m.in. kwestie związane z sytuacją sierot i jeńców wojennych.

Inny materiał to tekst porozumienia z 6 września 1920 r. w sprawie łagodzenia sytuacji ofiar wojny, podpisany w Berlinie przez przedstawicieli Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża i Towarzystwa Czerwonego Krzyża Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Radzieckiej. Przewidywało ono procedury dotyczące wymiany jeńców wojennych i ludności cywilnej pomiędzy obydwoma stronami konfliktu wojennego.

Dokument nr 4 to z kolei List szefa Komisji Epidemiologicznej Ligi Narodów Fredericka Normana White’a do Sekretarza Komitetu Międzynarodowego Czerwonego Krzyża z 11 grudnia 1920 r., dotyczący współdziałania obu organizacji w sferze pomocy dla więźniów wojennych w Polsce, którzy – zgodnie z intencją władz polskich – ze względu swój stan zdrowia powinni być jak najszybciej repatriowani.

W wyniku wojny polsko-bolszewickiej w chwili zawieszenia broni pod koniec 1920 r. w Polsce znajdowało się około 80-85 tys. jeńców bolszewickich. Większość z nich znalazła się tam po zwycięskiej Bitwie Warszawskiej z sierpnia 1920 roku. Z kolei według ocen historyków liczbę polskich żołnierzy ujętych przez wojska bolszewickie szacuje się na 60 tysięcy. Obie strony konfliktu dążyły więc do wzajemnej wymiany jeńców. W tym celu podpisano porozumienie, a kilka miesięcy potem zawarto układ o repatriacji zakładników i jeńców. Na mocy obydwu porozumień do października 1921 r. większość sowieckich żołnierzy została zwolniona z obozów jenieckich i przekazana do Rosji.

Maciej Walaszczyk

„Nasz Dziennik”

Czytaj kolejny artykuł
61 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. sylwia
    sylwia :

    Co wiadomo o rozliczaniu za zbrodnię katyńską: Zainteresowani użytkownicy mogą skorzystać z http://www.translate.google.com jeśli nie znają niemieckiego. 1. Katyń. „… die sowjetische Führung am 13. April 1990 endlich die Verantwortung des Politbüros und des NKWD für die Verbrechen von Katyn anerkannte… ” (Przywódcy radzieccy (sowjetische Führung) 13 kwietnia 1990 r. w końcu przyznali odpowiedzialność Biura Politycznego i NKWD za zbrodnie w Katyniu). ( http://www.owep.de/artikel/275/katyn-und-chatyn-fragen-an-gesellschaftliche-bedeutung-von-erinnerung. Jednakże na rosyjskich forach ciągle widac próby uniewinniania ZSRR za zbrodnię katyńską. Innych źródeł, prócz tego niemieckiego nie posiadam. Może pomogą użytkownicy. Zbrodnia katyńska, dokonana na rozkaz Berii i Stalina, jest nam znana. Nie jest jednak ogólnie wiadome, że rząd ZSRR oficjalnie uznał odpowiedzialność za tę zbrodnię. Jest ogólnie wiadome, że rząd Ukrainy NIGDY oficjalnie nie uznał odpowiedzialności za zbrodnie hitleryzmu ukraińskiego i banderyzmu. Ani za Chatyń, ani za rzezie Polaków w wołyńskiem, stanisławowskiem i tarnopolskiem, ponad 400 000 osób, ani za palenie żywcem i mord ponad setki ludzi w Odessie 2 maja 2014 r., ani za liczne zbrodnie w Donbasie: burzenie miast i wsi, masowe zabijanie cywilów, rabunki, tortury i gwałty. Przeciwnie. Na Ukrainie zachodniej hitleryzm się rozszalał. Są tam hitlerowskie instytucje, organizacje, indoktrynacja, sztandary, hasła i symbole. Oto część wpisu P. Jana_D z 10.09.2014 00:58: ” … W listopadzie 2010 roku rosyjska Duma uznała mordy na naszych rodakach za zbrodnię reżimu stalinowskiego. W dokumencie rosyjscy deputowani napisali: „Stanowczo potępiając reżim, który gardził prawami i życiem ludzi, deputowani do Dumy Państwowej w imieniu narodu rosyjskiego wyciągają przyjazną dłoń do narodu polskiego. Wyrażają też nadzieję na początek nowego etapu w stosunkach między naszymi krajami, które będą rozwijać się na gruncie demokratycznych wartości”' Niemcy poszły jeszcze dalej w uznaniu winy i pokajaniu. Ukraina wypiera się odpowiedzialności za barbarzyńskie zbrodnie Ukraińców. Przeciwnie: gloryfikuje i czci zbrodniarzy Banderę, Szuchewicza i innych oraz gloryfikuje SS i hitlerowskie symbole, hasła i ideolologię. 3. Dlatego Ukraina jest naszym najgorszym wrogiem spośród tych trzech krajów i dlatego w jej konflikcie z mniejszymi naszymi worgami powinniśmy być neutralni lub w pewnej mierze nawet stawać po stronie naszego mniejszego wroga np. Niemiec, zależnie od sytuacji, przeciwko naszemu zażartemu wrogowi czyli Ukrainie, po to aby przyczynić się do osłabienia tego śmiertelnego wroga Polski. Właśnie teraz jest czas by podnosić temat zbrodni ukraińskich i wywierać na Ukrainę nacisk by się zdenazifikowala. Wiemy, że Ukraińcy nazywają wschodnie tereny Polski 'Ukrainą zachodnią'. Pewien użytkownik zamieścił taki wpis: 'W przedmowie do ksiązki 'Wieś Łazy' Łozowskiego, wydawca, Tow. Naukowe im. Szewczenki, opisał tę wieś jako 'wieś w jarosławskiem, na Ukrainie Zachodniej.' W książce, Polaków ci Ukraińcy nazywają 'zajdami.' Działaczka OUN-b (banderowskiej), Łarysa Skoryk, deputowana do Rady Najwyższej Ukrainy, powiedziała: 'Ku ogromnemu żalowi, miejscowość, w której urodziłam się, a jest to Ukraina Zachodnia, dziś jest na terytorium Polski.' (Przebóg-Malinowski, 'Najnowsza Historia Polski', str. 328.” Hitlerowska szajka kijowska obecnie u wladzy wysunęła żądania terytorialne wobec Polski: Chełm, Przemyśl i dalej. Ukraiński hymn opiewa topienie ziemi od Sanu do Donu we krwi: „Станем браття, в бій кривавий, від Сяну до Дону” – staniem bratya w bij kriwawyj wid Sjanu do Donu. Oto polskie miasta związane z Sanem: Dynów, Jarosław, Lesko, Leżajsk, Nisko, Przemyśl, Radymno, Rudnik nad Sanem, Sandomierz, Sanok, Sieniawa, Stalowa Wola, Ulanów i Zagórz. Polską ludność na wschód od Sanu Ukraińcy zamierzają utopić we krwi. Juz zakatowali barbarzyńsko ponad 400 000 Polaków. Treść wypowiedzi, którą komentuję, to spełnianie nakazu tajnej Uchwały Prowidu OUN z 1990 r., dokumentu o o fundamentalnym znaczeniu dla przyszłości Polski i którego autentyczności sympatykom odrodzonego ukraińskiego hitleryzmu nie udaje się podważyć mimo ich rozpaczliwych wysiłków. Jest on tu: http://w.kki.com.pl/piojar/polemiki/rubiez/osad/uchwala.html . Komentarze są tu: http://narodowikonserwatysci.pl/tag/maria-jazownik/

    • tutejszym
      tutejszym :

      Ruski agent „Sylwia” znowu podaje link do fałszywego dokumentu. I to nie na temat! Tematem jest prawda o sowieckich jeńcach i kłamstwa ruskiej propagandy na ten temat. Ruski agent chce dyskusję zwekslować na boczne tory. Prawda o przyczynach zejść jest nie wygodna dla propagandy Putina. Ten długi bełkot ma zniechęcić do dalszej dyskusji. Jeńcy sowieccy „Umierali na tyfus i dyzenterię, a nie jak chce rosyjska propaganda, w wyniku zaplanowanego mordu”. Umierali bo taki był poziom higieny i wyżywienia w ówczesnej Polsce. Całe polskie społeczeństwo było dotknięte plagą śmierci z tego tytułu. Rodzina mojej żony też. Ale jak wykazał ruski agent „Sylwia” ujawniając polecenie FSB – PUTIN KŁAMIE, świadomie atakuje kłamstwem naród polski.

      • sylwia
        sylwia :

        jax1:
        24.09.2014 13:08

        (godz. 11:58 i 11:54). A w broszurze : „Posłanie do braci Polaków”, str. 46, W.Poliszczuk konkluduje: „Dziś, po upływie 8 lat od podjęcia tej uchwały, każdy zdrowo myślący Polak i Ukrainiec, porównując jej treść z praktyczną działalnością nacjonalizmu ukraińskiego w Polsce, musi dojść do wniosku, że uchwała jest oryginalnym dokumentem programowym OUN. Nawet lingwistyczna analiza przekładu tego dokumentu na język polski potwierdza jego autentyczność.” Pozdrawiam i życzę wytrwałości w demaskowaniu złoczynów, zwł. OUN-owskiej czerwono-czarnej ekstremy.

        • jan53
          jan53 :

          @Sylwia: Dopwcipas z Wacpanny.A kiedy to Rosja jako spadkobiercy ZSRR i zbrodniczego komunistycznego reżimu przeprosila Polakow za mordy,gwalty oraz grabieze dziedzictwa narodowego?Gdzie słowa przepraszam za wywózki do lagrow i Sybir prawie 2mln.obywateli polskich?Gdzie słowa przepraszamy za instalowanie na ziemiach polskich swego zbrodniczego komunistycznego aparatu oraz jego przedstawicieli działających na wzor gestapo czyli NKWD?Gdzie słowa przepraszam za wymordowanie ocalałej resztki inteligencji w latach 1944-1956?.Nigdy kacap tego nie zrobil i nie zrobi bo byłoby to przyznanie się przed swiatem do wielkiego zbydlęcenia dawnych i kolejnych rzadow.Nie przeprosili i zapewne tego nie zrobia Ukraincy banderowcy ani Litvusy pogrobowcy Smetony i kolejnych udających przyjaciol Polski – Landsbergis,Garszwa,Ozolas,Kubilius czy opbecna paskuda blondyna Grzybowska.Pisanie tylko i wyłącznie o jednej nacji jest przeklamywaniem i fałszowaniem naszej historii.
          ……………………………………………………………………………………………………..
          Co do Katynia i informacji o tej zbrodni polecam:Die Tagebucher von Joseph Goebbels” Verlag Munchen 1987r.lub już po tłumaczeniu i wydane w j.polskim „Dzienniki”.J.Goebbels. Tom III .Jest tam praktycznie poswiecony caly lipiec 1943r.o tej zbrodni a w nich opisane rozmowy z ludzmi którzy grzebali ciala zamordowanych polskich oficerow oraz na polecenie Goebbelsa przywieziono kilku jencow z zachodniej Europy którzy brali udzia przy ekshumacji zwlok.W trakcie Procesu Norymberskiego sprawa ta była tylko poruszona marginalnie.Kolejnym przykładem niezwykle „humanitarnego” podejścia do swych wasali z Ukrainy okazali Rosjanie grzebiąc zywcem 15tys.tych pierwszych którzy wykazywali „entuzjazm” z powodu zblizajacej się niemieckiej armii.Czytajac wypowiedzi Szanownej Pani odnoszę wrazenie ze to Rosjanie sa najbardziej pokrzywdzonym narodem na swiecie a nie jej sąsiedzi.Co do Ukrainy to pewna sprawiedliwość dziejowa pomalu się dokonują a jej motto : ” Miałeś hamie zloty rog”

          • jan_de
            jan_de :

            Rozumiem Panie Janie53, że Pańska ze wszech miar „chrześcijańska” postawa wyrażająca się w twierdzeniu: „niech się nawzajem wyrżną”, wzmocniona jeszcze pogardą dla obu nacji – bo przecież jako Polak, stoi Pan na znacznie wyższym poziomie cywilizacyjnym – nakazuje odrzucić Panu wszystko, co ten czarno-biały obraz postrzegania świata, mogłoby zakłócić… Nie pamięta więc Pan Jelcyna, ze łzami w oczach przekazującego nam część dokumentów katyńskich… Nie słyszał więc Pan rosyjskiej Dumy, potępiającej pakt Ribbentrop-Mołotow, o uchwale tejże, dotyczącej Katynia – jako „zbrodni wojennej” i „zbrodni reżimu stalinowskiego mającej znamiona ludobójstwa”, i która w 2010 roku – w specjalnej uchwale – zwracającej się do polaków: „Potępiając terror i masowe prześladowanie obywateli swojego kraju i obywateli innych państw jako będące nie do pogodzenia z ideą prymatu prawa i sprawiedliwości, Duma Państwowa Zgromadzenia Federalnego Federacji Rosyjskiej wyraża głębokie współczucie wszystkim ofiarom nieuzasadnionych represji, ich rodzinom i bliskim. (…)
            Dzieląc smutek z polskim narodem, deputowani do Dumy Państwowej pamiętają, że Katyń jest tragicznym miejscem również dla naszego kraju. W dołach katyńskich spoczywają tysiące radzieckich obywateli, zgładzonych przez reżim stalinowski w latach 1936-38. To właśnie na nich ćwiczono technologię masowych morderstw, którą później w tym samym miejscu zastosowano w stosunku do polskich jeńców wojennych.”
            Oczywiste jest, że te i inne wydarzenia, były tylko pół krokiem (nie krokiem nawet), ale w dobrym kierunku… Czy ta wyciągnięta do nas dłoń nie zawisła przypadkiem w próżni? A jeśli potem była cofnięta, czy wie Pan dlaczego…?
            Kiedy Czeczeńscy „partyzanci” zajęli szkołę podstawową w Biesłanie, czy też później, teatr na Dubrowce Rosjanie (i Osetyjczycy) nie mogli liczyć na nasze współczucie. Media wyjaśniły nam bowiem, że to prawdopodobnie sami Rosjanie zorganizowali te akcje, by móc potem bez przeszkód (czyli protestów międzynarodowej opinii publicznej) pacyfikować Czeczenię, a przy okazji (w przypadku Biesłanu) skłócić obie nacje i wywołać bratobójcze walki między Czeczeńcami a Osetyjczykam. Wiadomo, gdzie dwóch się bije… A nawet jeśli tak nie było i rosyjskie służby specjalne nie maczały w tym palców (w końcu była to tylko „bardzo prawdopodobna”, ale jednak hipoteza”), to nie powinniśmy zapominać o tym, że był to akt rozpaczy… Czeczenów, z którymi Putin rozmawiać nie chce, nie szuka rozwiązania politycznego, a tylko wysyła przeciwko nim wojska. Medialny przekaz był więc jasny: sceny uciekających dzieci, którym strzelano w plecy, nie powinny nas zbytnio wzruszać i oburzać, bo przecież mogło by to znieczulić nas na tę bolesną prawdę, że Rosjanie dopuszczają się w zbuntowanej republice znacznie potworniejszych zbrodni…
            Nasza obojętność na tragedię Rosjan i Osetyjczyków, była więc w pełni uzasadniona…
            Rok 2008 rok i… olimpiadę w Pekinie z pewnością też Pan pamięta…
            Nasze media – w imię właściwie pojmowanej „polskiej racji stanu” – i nasi dziennikarze zachowali się jak profesjonalni propagandyści i od wczesnego ranka donosili o „brutalnym ataku Rosji na Gruzję”…
            „Rosja pokazała złowrogą twarz” – dodawali, pokazując jednocześnie gruzińskie wyrzutnie, zasypujące gradem rakiet, pogrążonych we śnie Osetyjczyków, mieszkańców Cchinwali…

            A „Pomarańczową rewolucję” na Ukrainie… Kto żyw w Polsce jechał do Kijowa, aby wesprzeć Wiktora Juszczenkę i Julię Tymoszenko… I udało się – prorosyjski prezydent Kuczma musiał odejść. Jego miejsce zajął prozachodni Juszczenko… Efektem ubocznym były, powstające na Zachodniej Ukrainie, jak grzyby po deszczu – pomniki na cześć UPA, OUN i ich przywódców…
            Polska prasa, a już politycy szczególnie, musieli też nieco „przeorientować” swoje postrzeganie rzezi na Wołyniu w 1943 roku, bo dotychczasowe, nie podobało się naszemu, nowo pozyskanemu, strategicznemu sojusznikowi. Trzeba więc było walkę o prawdę historyczną i należyte upamiętnienie polskiej martyrologii i ofiar w okresie II wojny światowej prowadzić bardziej wybiórczo… No ale cóż, Polacy rozstrzelani przez NKWD, a zaszlachtowani przez UPA, to jednak różnica… Zresztą najważniejszy był cel, który uświęcał wszystkie środki: opasać Rosję – „imperium zła” – kordonem sanitarnym złożonym z Polski i byłych republik ZSRR…
            Oczywiście pod przywództwem prezydenta Najjaśniejszej RP… Rzecz jasna, ten obecny do takiej roli nie dorósł… Nie tak, jak ten kiedyś… Ale kiedyś będzie też przecież i inny…
            Takie to „przyjazne gesty” czyniliśmy wobec Rosji… Z każdym kolejnym zastanawiałem się, co jeszcze możemy zrobić, czy już nie czas wypowiedzieć wojnę… Bo, de facto, w stanie zimnej wojny z Rosją, jesteśmy niemal od momentu rozpadu ZSRR… Z wyjątkiem może wczesnych lat 90 – tych, kiedy to Polskie postrzeganie wschodniego sąsiada było mieszaniną litości, lekceważenia i pogardy, połączonego z poczuciem wyższości.
            Rosjan traktuje Pan z nieukrywaną pogardą i odrazą (Ukraińców zresztą też, ale oni nie zaprzątają aż tak Pańskiej uwagi), „jako gorszy sort ludzi, o których nie mówi się i nie myśli inaczej, jak o półzwierzęcych “kacapach” (nie będę się już rozwodził nad tym, ze nasze poczucie kulturalnej wyższości ma dość wątłe podstawy, zwłaszcza od czasu kiedy komunizm zaorał nasze naturalne elity)”. No właśnie, dla Pana to wyłączne NKWD zaorało nasze elity? A KBW, SB to już nic nie miały do powiedzenia? To jak Pan mówi „instalowanie na ziemiach polskich swego zbrodniczego komunistycznego aparatu”, nie miało żadnego oparcia? A jeśli miało, to w kim? Niech Pan spyta Pana Jaroslausa, on to panu chętnie wyjaśni… A sama rewolucja bolszewicka, tylko na Rosjanach się opierała i tylko przez nich przeprowadzona była? A nasz „agent” Dzierżyński? Podobno zamordował więcej ruskich, niż naszym wojskom udało się ich zabić i wziąć do niewoli w 1920 roku… A sam rozkaz mordu w Katyniu? Wie Pan ile – z 8-miu – podpisów złożyli etniczni Rosjanie, a ile przedstawiciele innych nacji… Dziś nikt poza Rosjanami winny już nie jest… Łatwo pouczać Rosjan, to – poniekąd – pozwala nawet zapomnieć o konieczności „porządków” u siebie… Komunistycznych kacyków chowamy z honorami na Powązkach, a stalinowskim katom wypłacamy wysokie emerytury… Za to też pewnie odpowiedzialność ponoszą „ruskie….” I dlatego pewnie zaczynamy od „porządków” u nich… W dawnych czasach, kiedy nie było jeszcze Putina i Rosji, ludzie myśleli, że za wszystko co złe, ponoszą odpowiedzialność złe duchy… Dziś wiemy, jaka jest prawda i kto odpowiedzialność ponosi…
            …Nie wiem, czy „Rosjanie sa najbardziej pokrzywdzonym narodem na swiecie”, ale rozumiem, jak mogą się czuć… Bowiem ofiar komunizmu najwięcej było pośród nich…. Byli też ofiarami zbrodniczego systemu, może bardziej niż katami… Ale kto dziś o tym pamięta………? Ale dlaczego się dziwić… Skoro już nikt nie pamięta (ze zrozumieniem), za kogo i za co, Chrystus na krzyżu umarł…? Ale figurki Matki Boskiej Fatimskiej, mamy prawie w każdym kościele… Kazała nam się modlić za Rosję… No to się „modlimy…”

          • sylwia
            sylwia :

            P. Jan_De: Brawo. Sołżenicyn ocenił ilość ofiar bolszewizmu (Lenin, Stalin) w Rosji na ok. 60 000 000. Zauważmy, że agitacja. o której Pan pisze przybrała na sile po 1990 r. i przyjęła rozmiary burzy gradowej po dojściu do wladzy hitlerowskich oligarchów w Kijowie. O Dzierżyńskim: Feliks Dzierżyński ma to nazwisko od majątku Dzierżynowo w obwodzie mińskim. Posiadłość tę nabył ojciec Feliksa o nazwisku Rufin (Rubin), po zesłaniu na Sybir właścicieli Dzierżynowa, prawdziwych Dzierżyńskich. Nieznane są prawdziwe dane osobowe jego matki. Feliks jako dziecko był biegły w jidisz i przyjął potem partyjny pseudonim 'Jakób.' To nie Polak lecz syn narodu żydowskiego, tak jak nimi byli lub są Lenin (Blank), Kiereński (Aron Kirbis), Jagoda (Jahuda), Trocki (Bronsztajn), Beria, Bierut (Rotenszwanc), Cyrankiewicz (Cymerman), Bela Kun (Kohn), Rosa Luxemburg, Karl Liebknecht, Berman, Kwaśniewski (Sztolcman), Balcerowicz (Bucholc), Gieremek (Lewartow), Kuroń (Kornblum), Mazowiecki (Dikman), Grosz (Medres), Michnik (Szechter), Suchocka (Zylbersztajn), Sienkiewicz (Lewi), Korwin-Mikke (Goldberg), Kaczyński (Kalksztajn), Macierewicz (Singer) i Poroszenko (Walcman). Rufin to nie tylko łacińskie słowo: to jest także słowo w jidisz (רופין) oznaczające 'błogosławieństwo': jest ono odmawiane kiedykowiek czytana jest Tora lub przed 'alija' podczas ślubu (אַופרופין). Odmiana tego słowa, Rufik, to imię męskie, używane w jidisz i innych językach. Jest dużo źródeł informujących o nazwisku Selman jako prawdziwym nazwisku Feliksa. Cytat: “Jeszcze ciekawiej wygląda sprawa kiedy porówna się wersje polską Wikipedii, przeznaczoną dla mniej wartościowego społeczeństwa z wersją oryginalną. Po pierwsze; ojciec przyszłego czerwonego kata miał nazwisko Rufin i był włoskim Żydem przysłanym do imperium moskiewskiego. Mieszkał dopiero od 1875 roku w Oziembłowie w Puszczy Nalibockiej. W 1877 roku urodził się tam Żelazny Feliks. … Historyk rosyjski Aleksiej Chromow potwierdza, że prawdziwe nazwisko kata było Rufin Selman, [wydawnictwo Progres 1985, Biografia Dzierżyńskiego]. Rufinowie kupili majątek Dzierżyńskich zesłanych na Sybir po powstaniu styczniowym. Było to zgodne z ukazem carskim zezwalającym donosicielom na zajmowanie części majątków powstańców. … Dzierżyński często przyjeżdżał do Pilarów, ale do ich domu nie wchodził. Rozmawiał z nimi na dziedzińcu. “Bo to hrabiowskie progi – mówił – nie wejdę”. Nocował z chłopami, z parobkami w stodole. Bardzo to dziwne zachowanie rzekomego szlachcica. Takie działania agentów rozmaitej maści opisuje doskonale w książce pt. “ Żyd” Józef Ignacy Kraszewski. Rufin Selman – Dzierżyński posługiwał się pseudonimami: Jasek, Jakub, Pereplyolczik, Franek, Astronom, Józef, Domański. … Feliks Rufin – Dzierżyński urodził sie w RZEKOMEJ polskiej szlachcie. Podkreślenie “Rzekomej” w Wikipedii. Poniżej “życiorys” Rufina wg obcojęzycznej Wikipedi.

            “B… Już w 1896 roku, czyli mając 19 lat, był jednym z 15 delegatów na pierwszy kongres żydowskiej partii o nazwie Partia Socjaldemokratyczna MPZP. … W Berlinie został wybrany na sekretarza Komitetu socjaldemokracji Róży Luksemburg i Jogicza Leo. Jak powszechnie wiadomo także “polskich” rewolucjonistów. … W Berlinie Feliks Rufin vel Krwawy zorganizuje wydawanie “Czerwonego Sztandaru” przez co zdominowuje SDKPiL. … Aż do śmierci Rufin Selman – Dzierżyński był przede wszystkim sowieckim komunistą…. ( http://www.prisonplanet.pl/polityka/falszywi_polacy_selman,p1864870805 ) … „… niejaki Feliks Dzierżyński wg Redakcji pochodził z rodziny inteligenckiej w domniemaniu polskiej. Jest to wierutna dezinformacja. Prawdziwe nazwisko tego indywidum brzmiało Selman RUFIS. Należał do SDKPiL, czyli żydowskiej partii. Żaden szlachcic nie byłby przyjęty do takiej partii, nie mówiąc, że nigdyby nie próbował się do niej zapisać. Dalsze działania Rufisa Selmana vel Dzierżyńskiego, jego kontakty i zaaprobowanie przez właściwe kierownictwo tzw. rewolucji październikowej [miała miejsce w listopadzie] świadczy jednoznacznie o jego narodowości. Trzeba pamiętać, że w owym okresie Polski jako państwa nie było, więc Rufis Selman miał obywatelstwo moskiewskie….” ( http://www.polishclub.org/2013/05/15/dr-jerzy-jaskowski-falszywi-polacy-selman-rufin-alias-dzierzynski-prawica-konserwatysci-narodowcy-etc-co-to-jest-czesc-1/) „… One of the top Bolshevik terror purveyors was a „Pole”, Feliks Dzierzynski. Actually, his Jewish family overtook the name and the estate of a Polish patriot who was persecuted by the Tsarist regime. …”( http://servv89pn0aj.sn.sourcedns.com/~gbpprorg/judicial-inc/88meet_the_president_of_poland.htm) ‘… On 11th of Sep. 2012, a monument of Bolshevik Jew, Dzierzynski (real name, Rufin) was officially opened (Tumen)… ’ ( http://diggerfortruth.wordpdress.com/2013/06/04/puppet-putin/) To tylko kilka cytatów. Jest ich dużo. Informują one, że Feliks Dzierżynski był pochodzenia żydowskiego i nazywał sie Rubin albo Rufin albo Selman albo i jedno i drugie. Nie uważam pochodzenia żydowskiego za coś sromotnego co trzeba skrywać i jest mi obojętne czy Dzierżynski był Żydem czy Polakiem, ale nie widzę przyczyny aby kogokolwiek na siłę upolszczać ani aby ten temat bardziej rozszerzać. http://www.vigrid.net/bilder/kommjodemord/Dzerzhinsky.jpg

          • jan53
            jan53 :

            @Jan_De:Szanowny Panie – Nie pisze o pogardzie.Po prostu nie lubie ani jednych ani drugich.No bo czemu mam ich dazyc sympatia? Za wszystkie popełnione niegodziwości na moim narodzie?Byc może Pan widzi inaczej ich „czlowieczenstwo”? Ja akurat mam powody żeby ich niecierpiec a szczególnie Ukraincow.Co do NKWD i polskich elit – przecież gdyby nie komunizm,ZSRR i agresja w 1939r na Polske a potem „braterskie wyzwolenie chłopskich mas z pod panskiego buta”w 1944r.Zfalszowane wybory w 1947r oraz pobyt „zaprzyjaźnionej armii” przez 50 lat w Polsce a przedewszystkim namaszczenie polskich kacykow na wladcow to zapewne historia potoczyłaby się inaczej.Co do „pokrzywdzonego rosyjskiego narodu”.To on wybiera przywodcow – jednak już nie stać go na ich „odwołanie”.”Ofiar komunizmu najwięcej było w srod Rosjan” – Coz.Komunizmu nie wymyślili Polacy czy Amerykanie.Widac jego tworcy musieli na kims go wyprobowac – najlepiej na swym narodzie.A co do Dzierzynskiego – Twierdzi Pan ze to zbrodniarz?A jak Pan myśli,gdzie ma najwięcej pomnikow?Gdzie do dziś czcza go jak „herosa”?Gdzie szkoły nosza jego imie a wojskowe uczelnie szczycą się noszac jego nazwisko? Widac wiec ich postrzeganie swiata i jego moralnych wartości.Mieszanie zas do tego Chrystusa na krzyżu oraz jego śmierci akurat w tym wypadku jest nie na miejscu.Jednak każdy ma widać swój punkt widzenia.Mysli Pan ze gdybyśmy my znaleźli się w takiej sytuacji jak Ukraina obecnie,To oni wyciągnęliby reke z pomocą?

          • sylwia
            sylwia :

            Oni nie przeszli przez debolszewizację pomimo mowy Chruszczowa na XX-tym Zjeździe KPZR i 'odwilży'. Zbrodnie Stalina zostaly zapomniane i teraz ZSRR kojarzy im się pozytywnie ze stabilnością życia i pełnym zatrudnieniem wg. powiedzenia 'Czy się stoi czy się leży 2000 się należy'. Rosyjski naród jest nieuświadomiony. Z tego powodu wielu Rosjan wyraża się pozytywnie o Stalinie. W interesie władz nie leży zdemaskowanie zbrodniczego charakteru władzy radzieckiej. Podobnie jest w Chinach gdzie na Tien An Men jest olbrzymi portret Mao Tse Tunga. Ukraiński hitleryzm jest inny: nie ma podłoża ekonomicznego lecz polityczne; jest podżegany przez międzynarodowych oligarchów bo galwanizuje masy fanatyków w ich interesach.

          • jan_de
            jan_de :

            @Jan53: Szanowny Panie -„strach się bać…” Jeśli wszystkim, których Pan nie lubi, życzy Pan, żeby się powyrzynali… Widzę też, że uważa Pan, że komunizm wymyślili Rosjanie… Bo skoro „Komunizmu nie wymyślili Polacy czy Amerykanie”, to któż by inny… Otóż uprzejmie donoszę, że komunizm wymyślili Karol Marks i Fryderyk Engels… Żaden z nich Rosjaninem nie był… Pisze Pan:” jego tworcy musieli na kims go wyprobowac – najlepiej na swym narodzie…” No to już chyba Pan wie, że „jego tworcy” wypróbowali go, ale nie na swoich narodach, a na narodach Europy wschodniej i środkowej… Oczywiście obaj „tworcy” mieli „genialnych” kontynuatorów-praktyków, którzy tę utopię wprowadzali w życie: Lenina i Stalina… „Rosyjskość” pierwszego z nich budzi wątpliwości, co do „nie rosyjskości drugiego”, żadnych wątpliwości nie ma… Pytałem też Pana, czy wie, kto podpisał rozkaz wymordowania polskich oficerów… Ale Panu ta wiedza najwyraźniej do niczego potrzebna nie jest… „Nie lubi” Pan Rosjan, i już… Po co siać zamęt do tego czarno-białego postrzegania świata, w którym za wszystko złe odpowiadają „ruscy…” Dzierżyńskiego – z pewnością są jeszcze tacy, co czczą – wmawiali im to tak długo „swoi”, a teraz Pan i pół świata wmawia im to nadal, więc może znowu w to uwierzyli… I pewnie już żałują, że przed łubianką jego ponik zniszczyli… Co do Chrystusa – zawsze jest na miejscu, o ile – oczywiście – jego nauki traktujemy poważnie. Chyba, że uważa Pan, że wiara to sprawa prywatna każdego, i że w codziennym życiu jej zasady przeszkadzać nie powinny…

          • hej
            hej :

            Witam Panie Janie_De. Nie będę się wtrącał do Waszej dyskusji. Pragnę tylko Pana poinformować, że Pańska opinia odnośnie mojego nowego wcielenia była jak najbardziej błędna :patrz hej 10.10.2014 23:29 http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/ukrainscy-deputowani-chca-wprowadzic-banderowskie-pozdrowienie-w-armii… Wie Pan co zabawne ten sam zarzut spotkał mnie później ze strony p. Sylwia patrz http://www.kresy.pl/wydarzenia,polityka?zobacz/marsz-upa-przeszedl-ulicami-lwowa-video, cytuję „’hej' to jest niewątpliwie nowe wcielenie probanderowskiego Ukraińca Quezala (kwezala), który zauważył, że chamstwa są nieproduktywne. Umiejętnością zmiany stylu i inteligencją góróje nad Tutejszym.” Koniec cytatu. Czyżbyście się umówili? Gwoli wyjaśnienia: dołączyłem do forumowiczów w połowie września gdy był i nadal podawał swoje opinie Kwezal a potem chyba Quezal. Jest to więc zwykła insynuacja i MANIPULACJA. Przykro mi z tego powodu. Pozdrawiam.

          • jan_de
            jan_de :

            Witam Panie hej, przepraszam, jeśli uraziłemi – choć urazić nie miałem zamiaru… Nawet gdybym miał rację, nie zmieniłoby to mojego – dobrego – zdania o Panu, i tego że przyjemnie wymieniać z Panem opinie, nawet, jeśli to niczego nie zmienia w naszych poglądach… Widać się myliłem – przyjmuję to z pokorą… Ale może jakimś usprawiedliwieniem będzie fakt, że moje podejrzenia nie były zupełnie bezpodstawne, i że miałem ku nim jakieś powody, skoro ta myśl – jak Pan pisze – i Pani Sylwii do głowy przyszła… Pozdrawiam i Dobranoc.

          • hej
            hej :

            {Panie Jan_De. Siła naszego charakteru polega na tym, że nie zmieniamy tak łatwo swoich poglądów. Mimo wszystko coś zostaje w nas po ich wymianie , jakieś wątpliwości, jakieś dodatkowe dociekania. Przecież o to chodzi, żebyśmy różnili się pięknie i jednak próbowali zrozumieć „drugą” stronę. Przykro mi wtedy, gdy ŻADNA argumentacja nie trafia do niektórych osób i kończy się to wyzwiskami i zaszufladkowaniem do określonej grupy. Mnie też się z panem świetnie konwersowało, mam nadzieję że jeszcze wyminiemy poglądy. Pozdrawiam , do usłyszenia.

          • sylwia
            sylwia :

            Co ma 'hej' wspólnego z Quetzalem: 1. Taki sam literacki styl. 2. Straszenie nas Rosjanami i częste nieuzasadnione kontekstowo rusofobiczne wypowiedzi. 3. Ukrofilskie wypowiedzi. Po tym poznajemy Ukrańców zachodnich oraz agentów międzynarodowego oligarchatu. Czego nie ma 'hej' wspólnego z Quetzalem: chamstwa. Nie opuszcza mnie przekonanie, że 'Quetzal' i 'hej' to ta sama osoba w dwóch wcieleniach: Dwójca Nieświęta. Jest tu zbyt silne podobieństwo paradygmatyczne i sposób wyrażania się. Ponieważ jest to osoba inteligentna, znacznie bardziej niz 'uri' i 'Tutejszym', potrafiła przystosowawczo wyczyścić swój styl z chamstw. Gratulacje. Nikt nie odmawia pewnym Ukraińcom inteligencji. Żaden teolog nie odmawiał i Szatanowi inteligencji. Ale miłośnik i apologeta banderyzmu i hitleryzmu ukraińskiego pozostaje tym kim jest, choćby przywdział owczą skórę. Jeśli 'hej' i Quetzal to inne osoby, w co wątpię, nie robi to różnicy bo są to paradygmatyczne bliźnięta. Dzieli nas głębokie morze przelanej przez was polskiej krwi. Jesteście naszymi wrogami a wasz OUN dąży do rozpadu naszego kraju. Wy Ukraińcy nigdy nam nie będziecie braćmi.

            https://www.youtube.com/watch?v=tp-0UmYmuYI

            https://www.youtube.com/watch?v=0GKDU_4JVS0

          • jan_de
            jan_de :

            Pani Sylwio, to bardzo rzetelny i przekonujący wywód… Intuicja mówiła mi to samo… Ale skoro Pan hej twierdzi, że „On” to nie „On”, to ja w to wierzę… Co oczywiście nie unieważnia Pani tezy o „paradygmatycznych bliźniętach…” A i wpisy Pana hej pod tym artykułem przekonują, że coraz bardziej „upodabnia się” do „gwatemalskiego ptaszka…” Ale dopóki nie przejmie od niego „chamstwa” – jedynie to ich różni – pozostanie dla mnie Panem hej, z którym nawet milo porozmawiać można… No, ale jak już wspomniałem, jego ostatnie wpisy, mogą niepokoić…

          • sylwia
            sylwia :

            P. Jan_De: 8-me przykazanie Dekalogu OUN: „Nienawiścią i podstępem będziesz przyjmować wroga twej nacji”. Zobaczymy jak długo ten Ukrainiec wytrzyma w za ciasnym dla niego europejskim ubraniu. Niech jeden prawosek więcej lub mniej nie robi nam różnicy. Jest ich w Polsce legion, jak legion szatanów. To ich przyjaciele właśnie maszerują w Kijowie w tryumfalnym pochodzie UPA. Jak w tej hitlerowskiej pieśni: 'Wenn die schwarze SS und die braune SA einmarschieren, es ist das schönste in der Welt!” – i rosną na ten widok ukraińskie serca. Kraj demonów.

          • jan53
            jan53 :

            @Jan_De:”Strach się bac”.Nie lubie obu nacji o których pisałem – a dlaczego?Tez napisałem.Moze Pan niedoczytal?Idac dalej – „komunizm wymyślili K.Marks i F.Engels i co z tego skoro „narodem wybranym” do tego eksperymentu ochoczo przystąpili Rosjanie.Nie narody Europy wschodniej i srodkowej.Wie Pan doskonale ze ten system chciano wprowadzić w 1920r do Polski i Europy ale się nie udało.Zostal dopiero narzucony po 1944r przez sowiecka Rosje a nie Marksa czy Engelsa? Teoria a praktyka to dwie rozne sprawy.Co do „Rosyjskosci” Stalina.Wie Pan ze Hitler był Austriakiem? Jednak historia ocenia go jako Kanclerza III Rzeszy.Pyta się Pan kolejny raz kto podpisal rozkaz Katynskiego Mordu – Rozkaz wydano w imieniu narodu radzieckiego a ze gro było żydowskiego pochodzenia co nie zmienia faktu ze w dokumentach mieli wpisane obywatelstwo radzieckie.A co do Dzierzynskiego – „Wmawia Pan i pol swiata nadal,wiec może znowu uwiezyli”.Proszę czytac ze zrozumieniem a nie snuc hipotezy.A tak z ciekawości te „pol swiata” wmawiające Ruskim dobroc Dzierzynskiego to tak Pan wymyslil czy na poważnie?Co do wiary? Oczywiście ze to sprawa prywatna każdego człowieka a ocena zasad postepowania nie jest zapewne w Pana gesti bo raczej kaplanem Pan nie jest.

          • jan_de
            jan_de :

            @Jan53: Szanowny Panie, *po 1- sze: widzę, że w jednym tylko udało nam się osiągnąć konsensus… Nie twierdzi już Pan – jak w poprzednim poście – że to Rosjanie wymyślili komunizm i wypróbowali go na swoim narodzie…. Były to jedne z tych powodów, które wymieniał Pan uzasadniając, dlaczego ich Pan tak ”nie lubi…” Czy teraz, gdy już Pan wie, „nie lubi” ich Pan trochę mniej? Śmiem wątpić… *Po 2-ie: Zastanawia mnie skąd Pan wie, że „do tego eksperymentu (wprowadzenia w życie komunizmu) ochoczo przystąpili Rosjanie”?.
            O przeprowadzeniu „eksperymentu” zadecydowało jakieś referendum? Referendum, w którym Trocki, Lenin, Dzierżyński i Stalin (same „ruskie”) pytali się Narodu czy chce być „narodem wybranym” i zgadza się, żeby przeprowadzić na nim „eksperyment?” Poza demokratycznymi, są chyba jeszcze inne metody osiągania celu… Siła, pieniądze i… kłamstwa, pozwalają osiągnąć cel tam, gdzie demokracja jest na straconej pozycji… Nie zauważył Pan krwawej i długotrwałej wojny domowej? A czy do jej wyniku nie przyczynili się także, np. londyńscy dokerzy, blokując w 1920 roku załadunek statków bronią dla polskiej armii? *Po 3-ie: Zupełnie nie rozumiem tego argumentu: „Rozkaz wydano w imieniu narodu radzieckiego a ze gro było żydowskiego pochodzenia co nie zmienia faktu ze w dokumentach mieli wpisane obywatelstwo radzieckie.” Do czego Pan zmierza i co chce udowodnić? Czy fakt, że w latach 40 i 50-tych, jacyś żydowscy sędziowie z polskim obywatelstwem (które otrzymali jeszcze przed wojną) wydawali wyroki śmierci na żołnierzy antykomunistycznego podziemia w imieniu narodu polskiego, ma powodować, że powinienem czuć się współwinny? Tak jak za zbrodnię katyńską, jeśli dobrze Pana rozumiem, odpowiadają wszyscy Rosjanie? Proszę zwrócić uwagę, że Pan Uri też ma obywatelstwo polskie, ale czuje się Ukraińcem. Ale gdyby był sędzią, też wydawałby wyroki w imieniu narodu polskiego… Ale czy z korzyścią dla Rzeczpospolitej, czy może dla Ukrainy?
            *Po 4-te: Hitler był Austriakiem, a Austriacy czuli się Niemcami… Tak jak Szwabi, Prusacy i Bawarczycy… Niemieccy faszyści mieli w Austrii największe poparcie… I dopiero po przegranej wojnie, Austriacy zaczęli nagle podkreślać swoją odrębność… *Po 5-te: zacytuję Pana: „.Proszę czytac ze zrozumieniem a nie snuc hipotezy”. Bo gdzie Pan doczytał się, że jest ”pol swiata” wmawiające Ruskim dobroc Dzierzynskiego…?” Może niezbyt jasno to napisałem, ale chodziło mi o to, że pół świata ciągle widzi w Rosji – ZSRR i „imperium zła” , i że – tak jak Pan – żadnych pozytywnych zmian nie zauważyło. Proszę przeczytać raz jeszcze… *I po 6-te, ostatnie: pisze Pan, że „ocena zasad postepowania nie jest zapewne w Pana gesti…” Jest. I w mojej, i w Pańskiej – wielokrotnie Pan takich ocen dokonywał… Jako chrześcijanie, jednego nie powinniśmy: całkowicie ludzi potępiać. To może tylko Bóg… Ja, pamiętając, że wszyscy jesteśmy „dziećmi bożymi”, staram się w każdym dostrzec jakieś dobro… Pozdrawiam.

          • sylwia
            sylwia :

            P. Jan_De. Znów brawo ode mnie. Dodam, że opinia większości jest urabiana przez intensywny wpływ środków masowego przekazu, wg. powiedzenia, że można zmienić kanał ale nie można zmienić wiadomości. Co do wojny przeciwko bolszewickiej inwazji w 1919 – 1920 r.: nie jest powszechnie wiadome, że rząd angielski odmowił wtedy rządowi polskiemu dostaw ołowiu do produkcji amunicji.

          • jan53
            jan53 :

            @Jan_De:Widzi Pan,czegos nie rozumiem – „Referendum”? A co te pare osob batem zmusilo rosyjski narod do wybrania komunizmu jako drogi rozwoju?Czy chciał być „narodem wybranym”? Skoro zdecydowal,wiec logicznie ze wybral.Obiecano ciemnemu ludowi gruszki na wierzbie a on to „lyknal”.Ciekawe dlaczego komunizmu nie udało wprowadzić się w pozostałych państwach Europy?Dokerzy londyńscy blokowali sprzet wojenny dla polskiej armii.Zapomnial widać Pan o Czechach którzy wstrzymywali cale składy z bronia i amunicja na swym terytorium dla polskiego wojska wysylane z Wloch,Francji czy Belgi.Byl to szantaż z ich strony gdyż w ten sposób chcieli wymusić przyznanie im Slaska Cieszynskiego w calosci bez przeprowadzenia referendum.Na dodatek wykorzystując zaangażowanie naszej armii w walce z bolszewikami na wschodzie,Czesi w styczniu 1920r.zaatakowali te tereny i dokonali aneksji w/w terenow.Odebralismy im w 1938r z czego teraz jest robione wielkie „halo”.Nie wzielismy im ani metra więcej niż to co zostało uzgodnione 5.XI.1918r.przez Polska Rade Narodowa Slaska Cieszynskiego i Czeskiej Rady Narodowej Slaska wg.kryteriow etnicznych.Pisze Pan ze niemieccy faszyści mieli największe poparcie w Austrii.A na Slowacji,Wegrzech,Rumuni,Belgii zapewne decydowaly o przystąpieniu do faszystowskiej III Rzeszy kola gospodyn wiejskich? Owszem – widze w Rosji imperium zla.A które imperium walczylo o dobro swiata i innych narodow?Skoro wladza w Rosji(obecna) ma tak wysokie poparcie i jest zadowolona z podejmowanych decyzji przez Kreml – to jak inaczej można oceniac ich niż jako calosc?Reasumujac : Patrzac na nasze granice i sasiadow nie widze tak naprawdę nikogo na kogo można liczyc w razie konfliktu.A zagrozenia sa realne zarówno ze strony rosyjskiej jak i ukraińskiej.Trzeba jeszcze uwazac na litvusow ponieważ to kolaboranci i Polakow nienawidzą bardziej niż Rosjan.Zreszta tych ostatnich coraz więcej wychwala ich rzady w latach 1944-1991.Gdyby doszło do konfliktu zapewne uczynia to samo co w 1918r i 1920r.Za obiecane ziemie Suwalszczyzny i Augustowa pozwola na przemarsze sowieckiej armii w strone Warszawy a gdy dojdzie do walk to zapewne zrobia to samo co w Bitwie Niemeczynskiej – będą walczyc po rosyjskiej stronie przeciw nam.”Dzieci Boze” – niestety jest ich coraz mniej a coraz więcej którym wlasnie chrzescijanskie wartości przeszkadzają.Rowniez Pozdrawiam.

          • jan_de
            jan_de :

            @Jan53: Nie ”parę osób” Panie Janie, lecz ” trochę więcej”, nie tyle „ batem” co raczej siłą, pieniędzmi i kłamstwem… Te pierwsze Lenin otrzymał m. innymi od Niemców… To co Pan pisze potwierdza tylko moją tezę, że ten „eksperyment” był „międzynarodowy” i „udał się” także dzięki Żydom, Czechom, Anglikom, Niemcom… Ale dziś wyłącznie to Rosjanie są winni… Rzeczywiście, „ciemny lud” to kupił, a że było go w Rosji więcej niż gdzie indziej, to może właśnie dlatego – wbrew tezom Marksa – „padło” na Rosję, jako miejsce tego „eksperymentu…” Kłamstwo potrzebuje naiwnych… Ale czy dlatego, że tak wielu Rosjan dało się nabrać, wszyscy są sobie winni i za wszystko odpowiadają wspólnie? A mnie przypominają się te peany w Polsce na część Stalina. Też obciążają nasze sumienia? Co do argumentu: „na Slowacji,Wegrzech,Rumuni,Belgii zapewne decydowaly o przystąpieniu do faszystowskiej III Rzeszy kola gospodyn wiejskich” – przyznaję, że nie rozumiem. Że niby społeczeństwa tych krajów z entuzjazmem wspierały III Rzeszę? A może po prostu ich władze zdecydowały, że to dla ich narodów, najkorzystniejszy wybór? Widzi Pan w Rosji imperium zła… Podaje link z prośbą o wytłumaczenie: jak takie rzeczy mogą mieć miejsce w imperium zła? Dlaczego takie konferencje nie odbywają się na Zachodzie? https://www.lifesitenews.com/news/conference-promoting-large-families-in-russia-amazes-westerners
            Ja coraz bardziej jestem zaniepokojony Unią… Dostrzegam, że na naszych oczach powstaje nowe superpaństwo, które na swoich współobywatelach domaga się rezygnacji z ich odmienności i tożsamości… Po nazizmie i komunizmie tworzy się nowa unitarna formacja… Patrząc perspektywicznie, może być większym zagrożeniem od naszego wschodniego sąsiada, bo „zniewoli” nas „od środka…” Dlatego nas związek z Unią powinien być „lużny”, na wypadek gdyby do władzy w Brukseli doszedł jakiś nowy Stalin, Hitler czy inny Biedroń… Unia gospodarcza – tak, polityczna – nie! Co do „litvusow” – zgadzam się… Myślę nawet, że nie byliby tacy, gdyby nie wiedzieli, że dla Polski – Rosja, to wróg, i nic tego zmienić nie jest w stanie… No, chyba, że Putin ubierze się w worek pokutny i – wzorem cara Wasyla Szujskiego – padnie na kolana (najlepiej przed liderem jednej z opozycyjnych partii), odda Kaliningrad, który przemianujemy sobie na Królewiec, i Smoleńsk, który był nasz jeszcze w XVII wieku (Wilno i Lwów już mu podarujemy – tym bardziej, że już ich nie ma) i dopóki nie sceduje swojej władzy na Władimira Bukowskiego… Do tego czasu „nowego etapu” nie będzie…

          • jan53
            jan53 :

            @Jan_De: A jednak mysle ze dojdzie z winy politykierów do takiej „zadymy” ze wszystko jest możliwe.Putin raczej w pokutny worek się nie ubierze i Krolewca nie dostaniemy,ale czesc Galicji jest do odzyskania.I nie będzie potrzeby wojny.Ukraina już jest bankrutem.Jezeli Rosja zazada teraz 3mld$ na wykup ukraińskich obligacji z końca urzędowania Janukowycza to ta padnie.Wizyta min.Ukrainy w Waszyngtonie to mgliste obiecanki USA a UE jak na razie tez nie nie jest zbyt wyrywna.Byc może same zachodnie obwody poprosza o unie z RP? Jeszcze sporo tam mieszka Polakow i ich potomkow.

      • rudy
        rudy :

        Poważnie? Więc czemu RP publicznie nie przyznaje, że pomagała „braciom Litwinom” (= Sajudisowi) w Wileńskich wydarzeniach styczniowych 1991? Miałem szczęście spotkać się z jednym uczestnikiem. Widziałem dokument (który zademonstrował jako dowód) i znam jego motywacje. W wyniku czego zmarło 15 niewinnych osób w tym i żołnierz pełniący swój dług. Zbyt naiwnie myśleć, że „nasi dowódcy” są na tyle czyści, by im pełni ufać, kiedy jeszcze coś ukrywają.

        • uri
          uri :

          „Rudy” napisał: „żołnierz pełniący swój dług”. Wzorem Poliszczuka poddałem powyższe głębokiej analizie lingwistycznej i co mi wyszło? Ano to, że w kacapstanie солдаты выполняют свой долг!
          Następny „polak” psiakrew! Rudy, zmień nicka na „ogoniok” :)))

          • uri
            uri :

            A to już twój problem, debilu, że coś cię wkurza :))) Anglicyzmy nie są podejrzane. Jakbyś nie wiedział, to cię oświecę – język angielski jest językiem komunikacji międzynarodowej, w Polsce działają anglojęzyczne przedszkola i szkoły wszystkich szczebli nauczania. Natomiast używanie kacapizmów jednoznacznie wskazuje na to, com powyżej stwierdził :)))

          • uri
            uri :

            Widzisz gnoju, jestem dziwnie przekonany, że mój głos w społeczeństwie polskim (w tym w najbliższym otoczeniu, w lokalnym środowisku) jest zdecydowanie bardziej ważący, niż twoje pitolenie gdziekolwiek. W zasadzie taki psychopata, jak ty, chcący mordować dzieci w Charkowie, winien być wysłuchiwany wyłącznie przez psychiatrów.

          • votum_separatum
            votum_separatum :

            @Tennenbaum – podsumowując – jesteś dziwnie przekonany. I na tym, że jest ci dziwnie zatrzymajmy się na chwilę. Nawet na tym forum jesteś osobliwą kanalią. Nikt twojego pułapu nie osiągnął. Być może w swoim lokalnym środowisku czy to w kółku adoracji mniejszości ukraińskiej, czy też po modłach w synagodze masz jakiś tam posłuch. Ale to margines, bo ilu musiałoby być ludzi podłych wokół aby dzielić z tobą twoje parszywe, złe i obłudne poglądy…

          • sylwia
            sylwia :

            uri:
            14.10.2014 23:05

            Tak napisałem z grzeczności (wrodzonej i nabytej). Przecież sam wiesz, że to nie przekonanie, ale pewność :)))

            Kacapizm: ukrainizm. Ukraina zachodnia: kacapstan, kacapia, kacapsztat, Kazapenstaat. Ukrainiec zachodni: kacap. Kacap: rzeźnik, kat, rizun, upowiec, hitlerowiec ukraiński, upowiec, swobodowiec, prawosek, nazigwardzista. Komunikacja = transport. Communication = pozozumienie, prozumiewanie się, przekaz informacyjny, łączność. Komunikacja to nie communication. 'Z góry dziękuję' to nie 'thank you from the mountain'. Kalki są błędami. אתה חמור

          • uri
            uri :

            Słysz, pietia – coś zacytuję (mam nadzieję, że Pan hej mi wybaczy):
            „Kacap[a] (z ukr. кацап) – nacechowana negatywnie albo humorystyczna nazwa Rosjanina w języku polskim i innych językach środkowej i wschodniej Europy. W XIX wieku nazywano tak rosyjskich chłopów bez- lub małorolnych. Etymologia tego słowa nie jest do końca jasna. Prawdopodobnie zapożyczone zostało do polszczyzny z języka ukraińskiego. Jednym z wytłumaczeń genezy tego słowa może być określenie, jakim Ukraińcy obdarzali mieszkańców Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Słowo kacap miało być złączeniem rosyjskiego как i ukraińskiego цап (jak kozioł), oznaczających kozie brody bojarów moskiewskich i innych ludzi z Księstwa Moskiewskiego, którzy zgodnie ze starymi kanonami bizantyjskimi mieli nosić kozie brody (stary obrządek). Wedle ukraińskich naukowców, akademika D. Jawornyckego oraz profesora E. Onackego słowo «kacap» – pochodzi z języków tureckich. W języku arabskim słowo «kasab» (qaşşăb) oznacza «rzeźnika», «ten, kto zabija bydło». Ukraińscy naukowcy zwracają również uwagę na następujące wyrażenia w tureckich językach: «adam kassaby» oznacza «zły człowiek», «despota», wyrażenie «kassap odlu» – «hochsztapler»; w języku karaimskim «kassapczy» oznacza «oprawca»; «hassap» w języku krymskich Tatarów oznacza «rzeźnik», «hycel» itp. W jednej z wersji, nazwa «rzeźnik» utrwaliła się po zdobyciu tatarskiego Kazania. Tatarom (mieszkańcom Kazania – stolicy współczesnego Tatarstanu) obiecano, że jeżeli oddadzą miasto bez walki, zostanie im wszystkim darowane życie. Jednak, gdy Tatarzy oddali broń i otworzyli bramę, wojska Iwana IV Groźnego zmasakrowały prawie całe miasto. W gwarze lwowskiej słowo kacap oznacza głupca. Na Podlasiu nazwa funkcjonuje jako negatywne określenie osoby wyznania prawosławnego.”

          • sylwia
            sylwia :

            Kiedyś 'kiep' to bylo obraźliwe, anatomiczne słowo. Teraz oznacza głupca. Dziś dla Polaka 'kacap' to też Ukrainiec. Słowo to tak użyte pokazywało się na tym forum. Precyzyjnym określeniem Ukraińca jest 'ukrokacap'. Nie udadzą sie próby zarezerwowania negatywnego słowa 'kacap' tylko dla dla Rosjan. 'Kacap' lepiej pasuje do Ukrainców zach. bo oznacza rzeźnika, złego człowieka, oprawcę i hochsztaplera jak to powyżej Użytkownik uri zauważył. Kacapizm: ukrainizm. Ukraina zachodnia: kacapstan, kacapia, kacapsztat, Kazapenstaat. Ukrainiec zachodni: kacap. Kacap: rzeźnik, kat, rizun, upowiec, hitlerowiec ukraiński, upowiec, swobodowiec, prawosek, nazigwardzista.

          • uri
            uri :

            qaşşăb=moskal, kozłobrody rzeźnik, oprawca adam kassaby=moskal, zły człowiek
            Etymologia może być też inna. Nie od „kak”, ale od „kaka” (to takie słowo, którym małe dzieci określają kupę, niezależnie od języka ojczystego, powszechnie), „cap” to może być „łap, łapaj” od „capnąć”, „ucapić”. Może z tego wyjść „gównołap” bądź „gównojad”, co jest logiczne, w zgodzie z ludowym porzekadłem. które na forum przytoczył „sczurek”: „Szoł chachoł nasrał na stoł , szoł kacap i zubami cap”. To bardzo prawdopodobne.