Port Mubarak Al-Kabeer został zaatakowany przy użyciu dronów i pocisków manewrujących – poinformowało w piątek kuwejckie ministerstwo robót publicznych. To drugi atak na port w kraju tego samego dnia.
Funkcjonariusze Straży Granicznej z Legnicy zatrzymali 20-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o udział w międzynarodowej grupie przestępczej organizującej nielegalną migrację. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. (więcej…)
We wtorek trwają seryjne ataki sił zbrojnych USA na Iran. Irańczycy nie pozostawiają ich bez odpowiedzi, rażąc bazy amerykańskie w państwach arabskich Zatoki Perskiej.
Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu twierdzi, że jej pociski wymierzone były w bazę 5. Floty Marynarki Wojennej USA, jaka znajduje się w porcie stolicy Bahrajnu Manamie. Irańczycy twierdzą, że trafili tam magazyny paliwa i radar obrony przeciwpowietrznej systemu Patriot, oraz system radarowy wczesnego ostrzegania C-RAM, jak podała irańska agencja informacyjna Fars.
Dwóch obywateli Bułgarii skazanych w Wielkiej Brytanii za szpiegostwo na rzecz Rosji zostało zwolnionych przez Brytyjczyków po odbyciu połowy wyroków.
Chodzi o 33-letniego Iwana Stojanowa i 30-letnią Wanię Gaberową. Ten pierwszy przyznał się do spisku mającego na celu szpiegostwo i został skazany na pięć lat i trzy tygodnie więzienia. 30-letnia Gaberowa, kosmetyczka z północno-zachodniego Londynu, została skazana na sześć lat, osiem miesięcy i trzy tygodnie więzienia. Sąd pozostawił możliwość zwolnienia po odbyciu połowy wyroku. Tak też się stało, jako podała w sobotę agencja informacyjna Novinite. Stojanow i Gaberowa zostali deportowani z Wielkiej Brytanii.
Siatką szpiegowską rzekomo kierował były menadżer niemieckiej spółki Wirecard, Austriak Jan Marsalek, oskarżony o działanie w imieniu rosyjskiego wywiadu. Marsałek miał współpracować z rosyjskim wywiadem
Funkcjonariusze amerykańskiej Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zastrzelili w ciągu sześciu dni dwóch kolejnych kierowców – jednego w Teksasie, a drugiego w stanie Maine. W obu przypadkach zabici nie byli osobami poszukiwanymi przez agentów.
Od powrotu Donalda Trumpa do Białego Domu podczas federalnych operacji imigracyjnych zastrzelono co najmniej siedem osób.
Do najnowszej strzelaniny doszło w poniedziałek 13 lipca w Biddeford w stanie Maine. Agenci ICE obserwowali ostatni znany adres osoby objętej ostatecznym nakazem deportacji. Gdy z posesji odjechał samochód, ruszyli za nim. Według Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego kierowca próbował uciec, a funkcjonariusz otworzył ogień, uznając, że zagrożone jest bezpieczeństwo publiczne. Resort nie wyjaśnił, w jaki sposób samochód miał zagrażać agentom lub innym osobom.
Archeolodzy alarmują, że unikatowe kamienne wały w Górach Izerskich, będące śladem dawnego krajobrazu rolniczego, coraz szybciej znikają.
Na zalesionych dziś zboczach Gór Izerskich zachowały się setki kamiennych wałów, które przez długi czas pobudzały wyobraźnię mieszkańców i badaczy. Łączono je z Celtami, poszukiwaczami minerałów zwanymi Walończykami, a nawet z działalnością zakonów rycerskich. Badania archeologiczne wskazują jednak, że ich pochodzenie jest znacznie późniejsze i wiąże się przede wszystkim z rozwojem miejscowego rolnictwa.
Najwięcej takich konstrukcji znajduje się na Kamienieckim Grzbiecie, między innymi w rejonie Kopańca, Chromca, Antoniowa i Górzyńca. Archeolodzy zinwentaryzowali tam 586 fragmentów wałów położonych na wysokości od około 400 do ponad 800 metrów n.p.m. Niektóre mają zaledwie kilka metrów długości, inne ciągną się przez kilkaset metrów. Największe osiągają kilka metrów szerokości i wysokości.
Archeolodzy rozpoczęli badania dawnego domu Hermanna Göringa w Wilczym Szańcu, pod którego podłogą odkryto szczątki dorosłych i dzieci. Naukowcy chcą ustalić przede wszystkim, kiedy powstał nietypowy pochówek.
Od odpowiedzi na to pytanie zależy, czy odnalezione osoby można łączyć z nazistowską kwaterą, wkroczeniem Armii Czerwonej, czy jeszcze wcześniejszymi wydarzeniami.
Zagadka rozpoczęła się 24 lutego 2024 roku. Członkowie Fundacji Latebra przeszukiwali niepodpiwniczoną część budynku, w której wcześniej znajdowała się drewniana podłoga. Zaledwie 10–15 centymetrów pod powierzchnią ziemi natrafili na ludzką czaszkę. Potem odsłaniano kolejne kości.






























