O konsekwencjach zerwania przez USA porozumienia nuklearnego z Iranem poinformował w sobotę minister spraw zagranicznych Iranu, Mohammad Dżawad Zarif.

Zarif oświadczył podczas rozmowy z dziennikarzami w Nowym Jorku, że Iran nie dąży do zdobycia bomby atomowej, ale „prawdopodobna” reakcja Teheranu na wycofanie się z USA polegałaby na wznowieniu produkcji wzbogaconego uranu.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

970 PLN    (4.4%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Ameryka nigdy nie powinna była obawiać się, że Iran wyprodukuje bombę nuklearną, ale będziemy energicznie dążyli do wzbogacenia naszego systemu nuklearnego” – powiedział.

12 maja minie termin, do którego, według żądania prezydenta Donalda Trumpa, europejscy sygnatariusze Wspólnego Wszechstronnego Planu Działania (JCPOA) mają „poprawić” wadliwe w opinii Trumpa porozumienie. Obecnie trwają negocjacje w tej sprawie z reprezentanem Departamentu Stanu, Bryanem Hookerem.

Zarif powtórzył słowa irańskiego prezydenta, że Waszyngton będzie żałować swojej decyzji o zerwaniu porozumienia. „Jeżeli decyzja nadejdzie od prezydenta Trumpa, aby oficjalnie wycofać się z porozumienia, wówczas Iran podejmie decyzje, które zostały przewidziane w JCPOA i poza JCPOA” – podkreślił Zarif.

Stwierdził również, że europejscy sygnatariusze muszą naciskać na Trumpa, aby ten zachował porozumienie i utrzymał wiarygodność Stanów Zjednoczonych w negocjacjach międzynarodowych.

Temat JCPOA będzie obecny podczas rozmów prezydenta Emmanuela Macrona i Donalda Trumpa w Waszyngtonie.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: 52 ekspertów ds. bezpieczeństwa narodowego apeluje do Trumpa: nie anulować porozumienia nuklearnego z Iranem

Kresy.pl / Times of Israel

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz