Historia pani Aleksandry Kogut z Chodorowa na Ukrainie, którą opisywaliśmy w zeszłym miesiącu, poruszyła internautów. Ich wsparcie akcji „Wielkanocna pomoc dla Rodaków na Kresach – Kresowy Zajączek 2021” przekroczyło oczekiwania organizatorów. Jednak niezdolna do samodzielnego życia pani Aleksandra będzie wymagała opieki także po okresie świątecznym.

Pozostali na terenie Ukrainy Polacy – między nimi pani Aleksandra – znajdują się często w ciężkiej sytuacji z racji zdrowia i wieku. Jednocześnie pozbawieni są jakiegokolwiek wsparcia ze strony instytucji rządowych. Pomoc niosą im wolontariusze działający dzięki wsparciu ludzi dobrej woli.

Pani Aleksandra Kogut z Chodorowa przeżywa horror. Chora kobieta po doznanym udarze jest w połowie sparaliżowana i żyje zupełnie sama – jej jedyna siostra zmarła kilka lat temu. Przez całe życie pracowała w służbie zdrowia. Obecnie jej emerytura o równowartości ok. 400 zł nie wystarcza nawet na zakup leków i żywności.

Po nagłośnieniu jej sytuacji przez Fundację Studio Wschód internauci zdecydowali się wspomóc wielkanocną pomoc dla pani Aleksandry i wielu innych naszych rodaków żyjących na Ukrainie. Ostatecznie na portalu zrzutka.pl zebrano 40 tys. złotych z 30 tys. zakładanych. Każda dodatkowa złotówka oznacza dłuższy okres wsparcia.

Osoby chętne do wsparcia p. Aleksandry mogą skontaktować się także z organizatorem zbiórki pisząc wiadomość na adres e-mail: [email protected]

CZYTAJ TAKŻE: Wolontariusze z Polski pomagają „największej polskiej rodzinie na Ukrainie” [+WIDEO]

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Nieszczęściem pani Aleksandry Kogut zainteresowała się mistrzyni olimpijska w windsurfingu –  Zofia Klepacka. Kiedy po raz drugi wolontariusze Studia Wschód byli w Chodorowie, w internecie trwała właśnie licytacja medalu, który  Zofia Klepacka przeznaczyła na pomoc dla rodaczki. Osiągnął on cenę 10 tysięcy złotych. Środki te pozwolą na zapewnienie opieki nad panią Aleksandrą przez kilkanaście kolejnych miesięcy.

Jej sąsiadka – Irena Płachcińska zgodziła się doglądać pani Aleksandry i dostarczać co drugi dzień zakupy, które Fundacja Studio Wschód będzie finansowała. Zapłatę za regularne gotowanie obiadów otrzymała również osoba, która dotychczas od czasu do czasu przygotowała posiłki. Nad organizacją tej pomocy zgodził się czuwać ks. Andrzej Mihułka proboszcz parafii w Chodorowie.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz