2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Leave a Reply

  1. wincentypol
    wincentypol :

    Dziś Federacja Rosyjska świętuje wyparcie załogi polskiej z Kremla jako Dzień Jedności Narodowej.(Spotkałem też nazwę smuty narodowej) Polacy natomiast nie znają historii hołdu ruskiego, a dzieło Jana Matejki ukryte jest w piwnicach Muzeum Narodowego!/jp/Moskiewski rewanż W rzekomo już wolnej Polsce

    A to był dopiero początek kłopotów. W kolejnych dwóch wiekach karta się odwracała, aż Rzeczpospolita padła łupem sąsiadów. Zresztą już sto lat później to car dyktował warunki Polakom i Litwinom. Także w warstwie symboli. Bo pamiątki po 1611 r. stały carom ością w gardle.

    Jakie pamiątki? Po pierwsze, obraz przedstawiający hołd, namalowany na zlecenie króla przez Tomasza Dolabellę i eksponowany na warszawskim zamku. Po drugie, zwłoki Szujskich, którzy zmarli w Polsce, w mazowieckim Gostyninie. Po trzecie, ich grobowiec: tzw. Kaplica Moskiewska, która stała w Warszawie w okolicy dzisiejszego Pałacu Staszica.

    Na życzenie Kremla kompromitujący carów obraz po prostu znikł. Prawdopodobnie zniszczono go za czasów Augusta Mocnego. Przetrwała tylko kopia.

    Kości Szujskich odsprzedał (!) Moskwie jeszcze Władysław IV. Moskwa urządziła Wasylowi godny pochówek. – Świadomość, że car umarł w polskiej niewoli, drażniła rosyjską dumę. Szujskich uważano za ofiary polskich okupantów, Zachodu. Moskalom niewygodnie było przyznawać się, że sami ich uwięzili i wydali – mówi prof. Wisner.Car Wasyl IV Szujski z braćmi Dymitrem i Iwanem Pugowką przed polskim Sejmem w październiku 1611 r. – w załączniku sztych Tomasza Makowskiego według zaginionego obrazu Tomasza Dolabelli.

    • wincentypol
      wincentypol :

      Hołd ruski w oczach współczesnych

      Z zainteresowaniem przeczytałem nową notkę pewnej blogerki, która jak mniemam pojawia się na wielu portalach internetowych (przynajmniej trzech) przypominającą o dzisiejszej rocznicy tzw. “Hołdu ruskiego”. Bardzo to chwalebne przypominanie czasów kiedy Rzeczpospolita była potęgą a władcy moskiewscy składali hołd Zygmuntowi III Wazie jednak po lekturze notki postanowiłem również napisać parę słów aczkolwiek w dzisiejszej Polsce niewiele a wręcz znikoma liczba osób ma blade pojęcie o wydarzeniach, które miały miejsce 402 lata temu. Otóż podstawową sprawą jest wskazanie osoby, która przyczyniła się do owego hołdu. Tą osoba jest Hetman polny koronny Stanisław Żółkiewski, pogromca moskiewski spod Kłuszyna. Drugim zagadnieniem jest sprawa błędnej nomenklatury. Obecne opracowania posługują się określeniem “armia rosyjska pod Kłuszynem” lub “Hołd ruski”. Drodzy Państwo, Rusinami określano szlachtę I Rzeczypospolitej zamieszkujących jej południowo-wschodnie tereny a ci, których nazywacie “ruskimi” byli w rzeczywistości określani jako “moskale”. Tak więc właściwym określeniem jest “Hołd Carów Szujskich” lub “Hołd Moskiewski”. Mieszanie natomiast spraw bieżących do wspomnianego wydarzenia jest zakładaniem kapci do fraku