Hiszpańska policja aresztowała w środę 74-letniego mężczyznę podejrzanego o wysyłanie bomb listowych  w listopadzie i grudniu do takich celów, jak ambasady Ukrainy i USA oraz kancelaria premiera – poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Hiszpanii.

Jak przekazała w środę agencja prasowa Reuters, hiszpańska policja aresztowała w środę 74-letniego mężczyznę podejrzanego o wysyłanie bomb listowych  w listopadzie i grudniu do takich celów, jak ambasady Ukrainy i USA oraz kancelaria premiera

Mężczyzna został zatrzymany w północnym mieście Miranda de Ebro, a policja przeszukała jego dom.

Podejrzany to emerytowany obywatel Hiszpanii o inicjałach P.G.P. który jest obeznany z technologią i bardzo aktywny w sieciach społecznościowych – podało ministerstwo.

„Choć przypuszcza się, że zatrzymany sam wykonał i wysłał ładunki wybuchowe, policja nie wyklucza udziału ani wpływu innych osób na zdarzenia” – dodano w oświadczeniu.

Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska odmówił komentarza w sprawie doniesień, że za atakami mogła stać rosyjska grupa. „Pracujemy nad wszystkimi możliwościami” – powiedziała Grande-Marlaska dziennikarzom z Vitorii. „Śledztwo jest bardzo zaawansowane i naprawdę możemy być bardzo zadowoleni”.

Jak informowaliśmy, oficer ochrony ambasady Ukrainy w Madrycie został ranny, gdy otworzył bombę listową zaadresowaną do ambasadora. Oficer ochrony doznał lekkich obrażeń i o własnych siłach udał się do szpitala na leczenie, przekazała przedstawicielka hiszpańskiego rządu Mercedes Gonzalez nadawcy Telemadrid.

Po incydencie minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba nakazał wszystkim ambasadom Kijowa za granicą „pilne” wzmocnienie bezpieczeństwa – przekazał rzecznik ministerstwa.

Minister wezwał również Hiszpanię do „podjęcia pilnych działań w celu zbadania ataku”, dodał rzecznik. Dodał, że sprawcom „nie uda się zastraszyć ukraińskich dyplomatów ani powstrzymać ich codziennej pracy nad wzmocnieniem Ukrainy i przeciwdziałaniem rosyjskiej agresji”.

List, który dotarł zwykłą pocztą i nie został zeskanowany, spowodował „bardzo małą ranę na palcu serdecznym prawej ręki” pracownika po otwarciu go w ogrodzie ambasady, powiedziała Gonzalez. Powiedziała, że ​​adresowany był do ambasadora Serhija Pohorelcewa.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz