Konferencja Episkopatu Hiszpanii poparła stanowisko Islamskiej Komisji Hiszpanii, która postuluje cofnięcie uchwały zakazującej organizowania przez muzułmanów modlitw w miejscach publicznych w gminie Jumilla.
Konserwatywna Partia Ludowa w Jumilli we wspólnocie autonomicznej Murcji, na południowym wschodzie Hiszpanii, wydała zakaz organizowania świąt oraz modlitw przez muzułmanów w miejscach publicznych. Lokalna partia Vox ogłosiła w mediach społecznościowych, że dzięki ich inicjatywie uchwalono pierwszy w Hiszpanii akt zakazujący świąt islamskich w przestrzeni publicznej, podkreślając chrześcijański charakter kraju.
Nowa regulacja wywołała krytykę ze strony rządu Hiszpanii, organizacji muzułmańskich, a także Konferencji Episkopatu Hiszpanii. Biskupi wydali oświadczenie, w którym stwierdzili, że „ograniczanie tych praw narusza fundamentalne prawa każdego człowieka i dotyczy nie tylko jednej grupy religijnej, ale wszystkich wyznań, a także osób niewierzących. Nakładanie tych ograniczeń ze względów religijnych stanowi dyskryminację, która nie może istnieć w społeczeństwach demokratycznych”.
Wskazali, że decyzja ratusza w Jumilla stoi w sprzeczności z art. 16 konstytucji Hiszpanii, który gwarantuje wolność ideologiczną, religijną oraz swobodę sprawowania kultu.
W odpowiedzi na decyzję ratusza w Jumilla centrolewicowy rząd Hiszpanii Pedra Sáncheza ogłosił, że zbada tę uchwałę pod względem prawnym, wskazując, że regulacja może naruszać zasadę wolności religijnej zagwarantowaną w konstytucji.
Obecnie gmina Jumilla liczy około 27 tys. mieszkańców, z czego około 7,5–8 proc. to osoby pochodzenia muzułmańskiego, głównie imigranci z Maroka i Algierii. Odsetek wyznawców islamu w regionie Murcji jest jednym z najwyższych w Hiszpanii. Wśród muzułmanów przebywających w kraju część nie posiada legalnego statusu pobytowego.
W ostatnich latach w Hiszpanii nasila się debata na temat polityki migracyjnej i obecności imigrantów z Afryki. Z opublikowanego w lipcu sondażu Sigma Dos dla „El Mundo” wynika, że 70 proc. obywateli popiera masowe deportacje nielegalnych imigrantów. Propozycję tę popiera 92 proc. sympatyków Partii Ludowej, 89 proc. zwolenników Vox oraz 57 proc. wyborców Partii Socjalistycznej. Przeciwko masowym deportacjom opowiadają się jedynie zwolennicy skrajnie lewicowej partii Sumar.
Z sondażu przeprowadzonego w październiku 2024 r. przez firmę 40dB dla gazety El Pais i rozgłośni radiowej Cadena Ser wynika, że 57 proc. Hiszpanów uważa, że imigrantów jest zbyt dużo, podczas gdy 54 proc. uważa, że odsetek migrantów jest wyższy niż oficjalny poziom osób urodzonych za granicą w Hiszpanii.
Na dzień 1 stycznia 2025 r. Hiszpania miała około 6,85 mln osób z obywatelstwem obcym oraz około 9,38 mln osób urodzonych za granicą – co stanowi około 19 proc. populacji kraju – wynika z danych publikowanych przez hiszpański Instytut Narodowej Statystyki (INE). Prognozy wskazują, że jeśli polityka migracyjna nie zostanie zmieniona, do 2039 r. udział ludności autochtonicznej może spaść do 60 proc.
Najszybciej w Hiszpanii wzrosła liczba muzułmańskich cudzoziemców – z 275 tys. w 2014 r. do ponad 2,5 mln w 2024 r. Dane te, pochodzące z badań demograficznych sporządzonych przez Unię Wspólnot Islamskich Hiszpanii (UCIDE). Największy wzrost odnotowano w Galicji, gdzie w ciągu zaledwie 10 lat liczba muzułmanów wzrosła o ponad 1400 proc.
Na portalu kilkukrotnie pisaliśmy o skutkach dużego napływu islamskiej ludności do Hiszpanii. Według badania przeprowadzonego przez hiszpańską fundację Fedea – obcokrajowcy objęli 71,4 proc. miejsc pracy utworzonych w latach 2019–2024.
Czytaj też: W Hiszpanii spada liczba praktykujących katolików. Jednocześnie przybywa osób wyznających islam
Kresy.pl/conferenciaepiscopal.es































