Hiszpania notuje znaczny wzrost liczby muzułmanów w ostatnich latach. W jednej z prowincji przyrost wyniósł ponad 1400 proc. w ciągu zaledwie 10 lat. Media podają, że muzułmańska społeczność coraz mocniej ingeruje w politykę regionu, domagając się, np. zmian w szkołach zgodnych z islamem.
Liczba muzułmanów w Hiszpanii gwałtownie wzrosła. Liczba takich osób wzrosła z 275 tys. w 2014 r. do ponad 2,5 mln w 2024 r. Dane te, pochodzące z badań demograficznych sporządzonych przez Unię Wspólnot Islamskich Hiszpanii (UCIDE). Największy wzrost odnotowano w Galicji, gdzie w ciągu zaledwie 10 lat liczba muzułmanów wzrosła o ponad 1400 proc.
Liczba muzułmanów w Galicji wynosi obecnie 27 765. Jeśli chodzi o regiony, to La Coruña jest prowincją z największą liczbą muzułmanów, wynoszącą 11 014, następnie Pontevedra z 8022, a następnie Lugo i Orense z odpowiednio 6119 i 2610 wyznawcami. W 2019 roku w Galicji było 19 971 muzułmanów. Dla porównania, 10 lat temu odnotowano ich 1846.
Kilka tygodni temu burmistrz Lalín (Pontevedra) powiedział w wywiadzie radiowym, że członkowie społeczności muzułmańskiej wielokrotnie prosili o usunięcie wieprzowiny z posiłków szkolnych.
Chociaż Rada Miasta odmówiła złożenia dalszych oświadczeń w tej sprawie, sytuacja ta doprowadziła do niezadowolenia w niektórych sektorach, np. w sektorze hodowli trzody chlewnej, który ma ogromne znaczenie dla gospodarki Lalín.
Z sondażu przeprowadzonego w październiku przez firmę 40dB dla gazety El Pais i rozgłośni radiowej Cadena Ser wynika, że 57 proc. Hiszpanów uważa, że imigrantów jest zbyt dużo, podczas gdy 54 proc. uważa, że odsetek migrantów jest wyższy niż oficjalny poziom osób urodzonych za granicą w Hiszpanii.
Na dzień 1 stycznia 2025 r. Hiszpania miała około 6,85 mln osób z obywatelstwem obcym oraz około 9,38 mln osób urodzonych za granicą – co stanowi około 19 proc. populacji kraju – wynika z danych publikowanych przez hiszpański Instytut Narodowej Statystyki (INE).
Na portalu kilkukrotnie pisaliśmy o skutkach dużego napływu islamskiej ludności do Hiszpanii. Według badania przeprowadzonego przez hiszpańską fundację Fedea – obcokrajowcy objęli 71,4 proc. miejsc pracy utworzonych w latach 2019–2024.
Tak duży wpływ cudzoziemców ma wpływ na hiszpańską gospodarkę. Młodsi pracownicy wyrzucani są z rynku pracy, a ich miejsca zajmują imigranci, którzy podtrzymują starzejące się hiszpańskie społeczeństwo. Według badania przeprowadzonego przez hiszpańską fundację Fedea – obcokrajowcy objęli 71,4 proc. miejsc pracy utworzonych w latach 2019–2024.
Obecnie cudzoziemcy stanowią 20,7 proc. wszystkich pracowników w kraju, przy czym pracownicy ci napływają do branży budownictwa, hotelarstwa i zawodów niewymagających wysokiego wykształcenia. Są to na ogół stanowiska nisko wykwalifikowane, co potwierdzają eksperci.
Dane dotyczące odpływu migracyjnego z Narodowego Instytutu Statystyki i Spisu Ludności (INE) pokazują, że w pierwszej połowie 2022 r. kraj opuściło 220 tys. osób, co jest najwyższą liczbą od 2013 r. Rok ten był szczytowym momentem kryzysu finansowego w kraju, w którym stopa bezrobocia wyniosła 25 proc. Dane pokazują również, że grupą wiekową, która w 2022 r. opuściła kraj w najwyższym tempie, byli ludzie w wieku od 25 do 39 lat.
Kresy.pl/eldebate.com
































