Hiszpania oskarża Maroko o „szantaż”

Hiszpański minister obrony oskarżył Maroko w czwartek o „szantaż” z powodu bierności w obliczu gwałtownego napływu migrantów do hiszpańskiego miasta Ceuta na początku tego tygodnia – przekazała agencja prasowa Reuters.

Jak przekazała agencja prasowa Reuters, hiszpański minister obrony oskarżył Maroko w czwartek o „szantaż” z powodu bierności w obliczu gwałtownego napływu migrantów do hiszpańskiego miasta Ceuta na początku tego tygodnia.

Napływ imigrantów rozpoczął się w poniedziałek, kiedy Maroko zdawało się poluzować kontrole graniczne, co jest szeroko interpretowane, w tym przez hiszpańską opozycję, jako odwet za przyjęcie przez Hiszpanię przywódcy niepodległościowego Sahary Zachodniej. Jednak rząd hiszpański starał się oddzielić te dwie kwestie.

Minister obrony Margarita Robles powiedziała, że ​​stwarzając tysiącom migrantów warunki do wpływania do Ceuty lub wspinania się przez płoty do enklawy, Maroko zagroziło życiu wielu osób „celu tego z pewnością nie rozumiem. Nie będziemy akceptować żadnego szantażu, bez względu na to, jak jest mały, ani kwestionowania naszej integralności terytorialnej” – mówiła w rozmowie stacji radiowej RNE.

Kryzys w Ceucie nastąpił po tym, jak Maroko protestowało przeciwko decyzji Hiszpanii, która miesiąc temu zezwoliła Brahimowi Ghali, liderowi rebeliantów Frontu Polisario walczącego o niepodległą Saharę Zachodnią, na korzystanie z hiszpańskiego szpitala. Marokański minister spraw zagranicznych Nasser Bourita obwinił Hiszpanię o dyplomatyczny spór, a Minister Stanu ds. Praw Człowieka Mustafa Ramid zasugerował na Facebooku, że kryzys miał związek ze sprawą Ghaliego.

Ramid powiedział, że Hiszpania dopuściła się „lekkomyślnego i całkowicie niedopuszczalnego czynu”, przyjmując Ghaliego bez konsultacji z władzami Maroko. Strona hiszpańska uważa, że zezwoliła Ghaliemu na przyjęcie do szpitala z przyczyn humanitarnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Hiszpańskie partie opozycyjne ostro skrytykowały lewicowy rząd premiera Pedro Sancheza z powodu sytuacji w Ceucie.

Maroko przywróciło kontrolę na granicy, niedługo potem, setki migrantów z Maroko próbowały przedrzeć się na terytorium hiszpańskiej enklawy na północy Afryki. Doszło do starć z marokańską policją, z udziałem kilkuset osób.

Setki młodych mężczyzn próbowało dostać się do 6-metrowego ogrodzenia granicznego, ale zostali odepchnięci przez marokańską policję, wzywającą tłum do rozejścia się. Część osób weszła do wody, próbując przepłynąć do Ceuty. Na miejscu czekali już na nich hiszpańscy żołnierze. Nielegalni migranci nie ukrywają, że liczą na to, że poprzez Ceutę uda im się dostać na kontynent europejski, do Hiszpanii.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz