Totalna kontrola – pracownicy Biedronki ze specjalnymi czujnikami

W 20 sklepach sieci Biedronka ich pracownikom przyczepiono do ciała specjalne czujniki, które miały kontrolować jak pracują.

O sprawie informuje portal Money.pl powołując się na informację od anonimowych pracowników sieci Biedronka. „Badanie niby dobrowolne, ale ze strachu nikt się nie wyłamał” – portal cytuje jednego z nich. Jak opisuje – „Rano kierownictwo poprosiło nas o przyjście do pokoju socjalnego, w którym czekali pracownicy jakiejś zewnętrznej firmy. Założyli nam aparaty do mierzenia pracy serca, które nosiliśmy przez cały dzień. Żadnego wyjaśnienia, czemu ma to służyć”.

Specjalne czujniki zostały przymocowane do ciała pracowników. Część kasjerek skarżyła się, że aby nosić na sobie aparaturę, musiały ściągnąć biustonosze. Były obwiązywane bandażami. Nie podobało im się, że musiały się rozbierać przed obcymi ludźmi. Ale holtery założono nie tylko im. Musieli je nosić także kierownicy sklepów i ich zastępcy. Przez cały dzień wykonywali swoje obowiązki z założoną aparaturą. Jak pisze Money.pl osoby przeprowadzające badanie nie wylegitymowały się w żaden sposób, a pracowników nie spytano, czy wyrażają zgodę na udział w badaniu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Według informacji przesłanej przez korporację zarządzającą siecią Biedronka tego typu praktyki miały miejsce w 20 sklepach. Skargi pracowników miały napłynąć tylko z dwóch. Jak się okazało badanie przeprowadził łódzki Instytut Medycyny Pracy im. Prof. J. Nofera. „Służy ono dwóm głównym celom: określeniu kosztu energetycznego na poszczególnych stanowiskach, co jest wymagane przez prawo pracy, oraz późniejszej analizie tych wyników i ewentualnemu wprowadzaniu zmian korzystnych dla pracowników, np. w systemie pracy sprzedawców” – napisała firma w swoim komunikacie. Portal zwraca uwagę, że tego typu badania zazwyczaj wykonuje się w przypadku zawodów wykonywanych z dużym wysiłkiem w trudnych warunkach, jak w przypadku górników czy hutników.

Czytaj także: Dino ściga Biedronkę – ma już ponad 700 sklepów, a ma być 1200

money.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz