Rosjanie podliczyli straty z powodu tytoniowego przemytu z Białorusi

Straty budżetu z tytułu nielegalnej sprzedaży w Rosji papierosów produkowanych na Białorusi idą w setki miliardów rubli.

Raport w tej kwestii został opublikowany przez Izbę Obrachunkową Rosji. Jak wyliczono, do 2016 r. budżet Rosji stracił z tytułu wprowadzenia do obrotu nie obłożonych akcyzą produktów tytoniowych 295,6 miliardów rubli. Główną przyczyną tych strat jest przemyt tego rodzaju produktów z innych państw.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Według danych Izby Obrachunkowej, jakie podał w czwartek portal Lenta.ru, 93 proc. papierosów przemyconych i wprowadzonych nielegalnie do obrotu na rosyjskim rynku z innych państw Euroazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES) pochodziło z Białorusi. Mniejsze ilości wwożone są z pozostałych państw członkowskich: Armenii, Kazachstanu i Kirgistanu.

Izba Obrachunkowa wyliczyła, że 6,7 proc. wszystkich sprzedanych w Rosji papierosów to papierosy wprowadzonego do obrotu nielegalnie. Jest to więc proporcja mniejsza niż ta podana przez prywatną pracownię Kantar TNS Russia, która twierdziła, że w kraju tym nielegalne produkty tytoniowe mają stanowić 10,7 proc. rynku. Natomiast  Euromonitor Int. oszacował tę proporcję na 7,5 proc. w 2020 r.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Główną przyczyną stymulującą przemyt papierosów do Rosji jest ich wyraźnie wyższa cena niż w pozostałych państwach EAES. Waha się ona w granicach 39-50 proc. Jak przypomniała Lenta.ru od 2016 r. roku akcyza na produkty tytoniowe wzrosła 1,19. Tylko w roku bieżącym wzrost ten wyniósł 20 proc.

Czytaj także: Rosyjscy celnicy udaremnili masowy przemyt papierosów z Białorusi

lenta.ru/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz