Rząd Wielkiej Brytanii jest niezadowolony z umowy regulującej handel między Irlandia Północną a Unią Europejską.

Kwestia Irlandii Północnej była jedną z głównych kontrowersji w czasie procesu opuszczania przez Wielką Brytanię Unii Europejskiej. Porozumienie Wielkopiątkowe z 1998 r., który zakończyło kilkudziesięcioletni konflikt między zbrojnymi organizacjami republikanów dążących do oderwania Irlandii Północnej od Wielkiej Brytanii a jej władzami, zakładało otwarcie granic między tym regionem a Republiką Irlandii. Perspektywa przywrócenia kontroli granicznych i kontroli celnych wywoływała w czasie Brexitu zaniepokojenie w Belfaście. Większość mieszkańców regionu w referendum z 2016 r., inaczej niż mieszkańcy Anglii i Walii, opowiedziała się zresztą za pozostaniem państwa w UE.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

1836.62 PLN    (8.34%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Powołując się na źródła brytyjskie, portal Money.pl twierdzi, że brytyjski rząd przygotował projekt uchwały ogłaszającej jednostronne wycofanie się ze znacznej części protokołu jaki Wielka Brytania i Unia Europejska podpisały w kwestii Irlandii Północnej. Rząd Johnsona twierdzi, że jego zapisy utrudniają handel między Wielką Brytanią a Irlandią.

Protokół jest jednak częścią umów określających całokształt procesu Brexitu i nowych relacji Londynu i państw UE. Brytyjscy komentatorzy, jak napisał Money.pl, obawiają się więc ostrej reakcji Brukseli, która pozbawiłaby te relacje obecnych ram. Zakwestionowane mogłyby zostać także relacje handlowe, co mogłoby oznaczać pojawienie się licznych ceł, a w samej Irlandii granicy celnej.

„Oprócz zamrożenia uprzywilejowanego dostępu do jednolitego rynku UE, jaki obecnie mają brytyjskie firmy Wspólnota wstrzymałby również rozmowy na temat statusu Gibraltaru” – polski portal zacytował doniesienia agencji Bloomberga, na temat możliwej reakcji Brukseli.

O tym, że należy traktować je poważnie mogą świadczyć słowa wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Maroša Šefčoviča, który stwierdził, że „renegocjacja nie wchodzi w grę”.

money.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz