Brytyjski „The Telegraph” przedstawił graficzne prezentacje wyników piątkowego referendum, w którym 51,9 proc. Brytyjczyków opowiedziało się za wyjściem ich kraju z Unii Europejskiej.

Frekwencja w głosowaniu wyniosła 72,2 proc. Najwięcej zwolenników Brexitu było w samej Anglii (53,2 proc.), a także w Walii (51,7 proc.). Według części komentarzy, to właśnie głosy Walijczyków zadecydowały o wyniku referendum. Wyraźnie przeciwni wyjściu z UE byli mieszkańcy Irlandii Północnej (55,7 proc. chciało pozostania w UE), natomiast zdecydowanie za Unią opowiedzieli się Szkoci (62 proc. za pozostaniem w UE).

Jeżeli chodzi o podział regionalny, najbardziej prounijny okazał się Londyn, gdzie za pozostaniem w Unii zagłosowało 59,9 Brytyjczyków. Praktycznie wszystkie pozostałe regiony Anglii zagłosowały za wyjściem z Unii. Największy odsetek eurosceptyków zarejestrowano w zarówno w West Midlands (59,3 proc. –dochodziło tam do napięć pomiędzy miejscowymi a imigrantami) jak i East Midlands (58,5 proc.), nieco mniej w północnowschodniej Anglii (58 proc. – najpewniej głównie dzięki głosom robotników), a także w Yorkshire i Humber (57,7 proc.). Z kolei najwięcej głosów prounijnych oddano w południowowschodniej (48,2 proc.) i południowozachodniej Anglii (47,4 proc.). Najliczniej za pozostaniem w Unii zagłosowali jednak mieszkańcy Gibraltary – aż 95,9 proc. głosów oddano na opcję pozostania w UE. Generalnie, zwolennicy pozostania w Unii przeważali w dużych ośrodkach miejskich.

Głosy wg. podziału na kraje i regiony. Kolor niebieski – głos za pozostaniem w UE; czerwony – za wyjściem z UE. Za: telegraph.co.uk

Wyniki głosowania według okręgów wyborczych. Kolor niebieski – głos za pozostaniem w UE; czerwony – za wyjściem z UE. Za: telegraph.co.uk

Telegraph.co.uk / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz