Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Prokurator Generalny Waldemar Żurek przekazał we wtorek przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie europosła Patryka Jakiego do odpowiedzialności karnej. Wniosek obejmuje także zgodę na jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie.
Krzysztof Bosak skrytykował stanowisko polskiej placówki w Kijowie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że kierownik placówki powinien zostać odwołany. „Co to w ogóle za piep***nie?” — powiedział polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak był pytany w poniedziałkowym programie „Poranny ring” Super Expressu o reakcję Polski na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie domagało się w Sejmie odwołania kierownika polskiej placówki na Ukrainie Piotra Łukasiewicza.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
Prezydent USA Donald Trump potwierdził, że w rozmowie telefonicznej ostro zwrócił się do premiera Izraela Binjamina Netanjahu w sprawie walk w Libanie. Trump oskarżył go o niewdzięczność i powiedział: „Jesteś pie***ym wariatem […] Wszyscy nienawidzą Izraela z tego powodu”.
3 czerwca prezydent USA Donald Trump przyznał, że podczas rozmowy telefonicznej dotyczącej walk w Libanie ostro zwrócił się do premiera Izraela Binjamina Netanjahu, gdy Stany Zjednoczone próbowały doprowadzić do zakończenia działań wojennych z Iranem. Informacje w tej sprawie podała agencja Reuters.
W wywiadzie wyemitowanym w środę Trump został zapytany, czy nazwał Netanjahu „pie***ym wariatem” i oskarżył go o niewdzięczność, jak wcześniej podał Axios.
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 27-letniego obywatela Polski podejrzanego o organizowanie nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi do Polski. W miejscu jego zamieszkania zabezpieczono ponad 2,2 kg mefedronu o czarnorynkowej wartości przekraczającej 130 tys. zł.
Funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali 27-letniego obywatela Polski podejrzanego o udział w organizowaniu nielegalnej migracji przez granicę z Białorusią. Informację o sprawie Straż Graniczna przekazała we wtorek.
Do zatrzymania mężczyzny doprowadziły skoordynowane działania operacyjne funkcjonariuszy z Placówki Straży Granicznej w Sławatyczach oraz Wydziału Zabezpieczenia Działań Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.
Historyk i politolog Sławomir Dębski ocenił, że część ukraińskiej debaty ma skłonność do przerzucania odpowiedzialności za własne porażki na zewnętrznych winnych. Jego zdaniem Polska powinna liczyć się z tym, że jeśli Ukraina po wojnie nie odzyska wszystkich terytoriów, rozczarowanie w Kijowie może zostać skierowane przeciw Warszawie. (more…)
Cytat. “……………gen. Wiesław Kukuła. Wojskowy przekazał, że rakieta później opuściła terytorium Polski.”
Jaka ta rakieta była bardzo “mąNdra”!
Coś ukrywają – widzieliście wzrok tego drugiego trepa? Uciekła wzrokiem na koniec rozmowy, pewnie kłamie. Najpierw podają ,że rakieta weszła w głąb Polski i opuściła granice po 40 km po 3 minutach lotu. Z tego wynika prędkość wynosząca ok.780 km/h. Niezależni obserwatorzy twierdzą o upadku rakiety na naszym terytorium. Nasuwa się pytanie , dlaczego wojsko kontynuuje poszukiwania , skoro rakieta nie spadła. Być może już znależli intruza i zaczyna się zacieranie śladów. Być może to ukraińska rakieta jak w Przewodowie i trzeba ją podmienić lub zniszczyć ,żeby na początku władzy Tuska nie skompromitowac Kosiniaka jako nieudolnego ministra MON. Nie po to postawili go na tym stanowisku ,żeby odwoływać- miał spełnić jakąś rolę , może zamachu stanu , może wprowadzeniu stanu wyjątkowego w wybranych punktach zapalnych kraju.Coś tu śmierdzi.
“Wszystko wskazuje, że to była rosyjska rakieta” – wszystko, tzn. co, tego generał nie powiedział. Wygląda na to, że dowództwo wojska polskiego opiera swoje tezy na tym co zobaczy w szklanej kuli lub w fusach. Ale propaganda się zmieniła – o całe 360 stopni.
https://www.youtube.com/watch?v=OLmKWMYm-lg
Korwin o rakiecie z 29-12-2023
To jest wyjątkowa kpina z Polaków. Wiceszef MSZ powiedział, że “jeśli rakieta poleciałaby kawałek dalej w głąb terytorium Polski, to zostałaby zestrzelona”, co oznacza zgodę na lot rosyjskich rakiet do 40 km w głąb Polski (jeżeli to rzeczywiście, a nawet oczywiście, była rosyjska rakieta, gdyż retoryka władz po zmianie nie zmieniła się ani na jotę). Obiecanki, cacanki, przecież to jest trzecia rakieta w ciągu roku – jedna spadła koło Bydgoszczy, a druga (bratnia) w Przewodowie A czym polska obrona miała ją zastrzelić, chyba nie procą, gdyż niemal całe uzbrojenie oddaliśmy bratnim banderowcom. “Rakieta była cały czas śledzona”, a nie wiemy czy wyleciała, czy leży gdzieś pod Tomaszowem Lubelskim. I znowu, czym śledziliśmy, czy coś do śledzenia bracia banderowcy byli łaskawi nam zostawić, czy też mamy jedną lornetkę (wojskową, nie teatralną, gdyż tych drugich na razie nie chcą). Panowie generałowie, w tym najmądrzejszy Kukuła, raczyli zapomnieć, iż na początku twierdzili, że w pewnym momencie rakieta im nad Polską zniknęła – widocznie lornetka zaparowała od oddechu pana generała. Na pocieszenie mamy oświadczenie Zełenskiego, że Ukraina (bratnia) nas obroni, jeżeli oddamy resztę uzbrojenia. To rzeczywiście jest pocieszające, gdyż Ukraińcy potrafią zestrzelić więcej rakiet niż Ruskie wystrzelą, zaś Polacy mają do tej pory 3:0. PiS pod koniec swoich rządów zapowiedział koniec bezpłatnych dostaw broni dla bratniego (Kainowego) narodu, ale nowa władza Tuska (end consortes) uznała to za wielki błąd. Jak Ukraina przegra (co jest niemal pewne) zostaniemy bez broni, a jak wiemy z doświadczenia USA zawsze porzucają sojuszników, gdy zaczynają dostawać w pewną wystającą od dołu część ciała.
No i w ten sposób mamy niewątpliwie pierwszy sukces militarny, który odtrąbił Kosiniak Kamysz. Tak dalej wodzu.