Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Siły dronowe Ukrainy zaatakowały terminal naftowy w Noworosyjsku. Może to narazić Kijów na uboczne napięcia polityczne, bowiem przez ten naftoport eksportowana jest ropa Kazachstanu.
Według rosyjskiej agencji informacyjnej TASS zaatakowany został tankowiec Asia, przewożący ropę należącą do spółki Tengizchevroil będącej kazachstańską spółką córką amerykańskiego potentata Chevronu. Według Rosjan drugim zaatakowanym statkiem jest Nissos Ios, transportujący ropę należącą dla spółek Kashagan B.V. i Maten, należących do NC KazMunayGas, czyli państwowej spółki surowcowej Kazachstanu.
„Załadunek ropy został wstrzymany. Wśród pracowników CPC ani personelu firm współpracujących nie ma rannych ani ofiar śmiertelnych. Nie doszło do wycieku ropy. Żaden z członków załogi nie zgłosił potrzeby udzielenia pomocy medycznej. Tankowce pozostają na wodzie, a obecnie trwa ocena zakresu uszkodzeń” - podało w oświadczeniu Konsorcjum Rurociągu Kaspijskiego (Caspian Pipeline Consortium – CPC).
Premier Węgier Péter Magyar opowiedział się w sobotę za obniżeniem wieku wyborczego z 18 do 16 lat. Zadeklarował, że poparłby taką zmianę podczas prac nad nową konstytucją państwa.
Szef węgierskiego rządu przedstawił swoje stanowisko we wpisie opublikowanym w sobotę na Facebooku. Ocenił, że zdecydowana większość osób, które nie ukończyły jeszcze 18 lat, posiada wystarczającą wiedzę i przygotowanie, aby uczestniczyć w podejmowaniu wspólnych decyzji.
Najważniejsze roboty przy Przylądku Pomerania mają rozpocząć się w 2027 roku, ale wcześniej konieczne jest uzyskanie decyzji środowiskowych i wybór wykonawców. Terminal ma obsługiwać największe kontenerowce wpływające na Bałtyk i przeładowywać 2 mln TEU rocznie. Infrastruktura zostanie przygotowana zarówno do zastosowań cywilnych, jak i wojskowych.
W zeszłym tygodniu w Świnoujściu rozpoczęto budowę drogi technicznej, która ma umożliwić realizację nowego portu zewnętrznego Przylądek Pomerania i głębokowodnego terminalu kontenerowego. Zasadnicze roboty mają ruszyć w 2027 roku, a zakończenie inwestycji planowane jest około 2030 roku.
Na obecnym etapie powstaje tymczasowa trasa o długości 2,5 km, po której podczas budowy będą przemieszczać się ekipy, sprzęt i materiały. Jej otwarcie przewidziano za 10 miesięcy.
Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani poinformował, że jego administracja analizuje możliwość zatrzymania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, jeśli ten przyjedzie we wrześniu do miasta na sesję Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
Mamdani powiedział w rozmowie z „The New York Times”, że w tej sprawie prowadzone są „aktywne rozmowy” z prawnikami miejskiego ratusza oraz nowojorską policją. Jak zaznaczył, ewentualne działania miałyby zostać podjęte wyłącznie w granicach obowiązującego prawa.
„Uważam, że premier Netanjahu powinien znaleźć się w Hadze. Jest zbrodniarzem wojennym, któremu Międzynarodowy Trybunał Karny postawił zarzuty” – oświadczył burmistrz Nowego Jorku.
Ponad tydzień po decyzji władz Włoch o wydaleniu dwóch pracowników przedstawicielstwa dyplomatycznego Rosji w Rzymie, Moskwa wzięła odwet.
Chargé d'affaires Włoch w Rosji, Giovanni Scopa, został wezwany w poniedziałek do jej Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Jak oświadczyła rosyjska dyplomacja wezwanie było związane z „ przedstawionymi wcześniej bezpodstawnymi żądaniami strony włoskiej, aby attaché marynarki wojennej i lotnictwa oraz asystent attaché marynarki wojennej ambasady rosyjskiej opuścili terytorium Włoch” - jak zacytowała w poniedziałek agencja informacyjna Interfax.
Jak poinformowano w tym samym oświadczeniu - „W oparciu o zasadę wzajemności, rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych uznało asystenta attaché obrony Vittorio Parrellę i attaché ambasady włoskiej w Rosji Davide D'Aprile za personae non gratae. Pracownicy ci, a także członkowie ich rodzin, są zobowiązani do opuszczenia Federacji Rosyjskiej w ciągu trzech dni".
Niemcy i Wielka Brytania planują do 2034 roku opracować pocisk manewrujący zdolny do rażenia celów w zasięgu 2000 kilometrów, jak podał "Die Welt".
Gazeta określiła program nazwą "Dalekie uderzenie precyzyjne" (Deep Precision Strike DPS) i nazywa go "flagowym". Został zapowiedziany przez ustępujące premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera na niedawnym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego. Ma w nim wziąć udział 12 państw, ale to znaczenie Niemiec jest "kluczowe", jak zrelacjonowała we wtorek doniesienia agencja Interfax.
Wstępny koszt programu ocenia się na 35 miliardów dolarów. Przetestowane zostaną dwa warianty pocisku: latającego na niskich wysokościach, aby uniknąć systemów obrony powietrznej i hipersoniczny, który miałby osiągać pięciokrotność prędkości dźwięku.
Cytat. „……………gen. Wiesław Kukuła. Wojskowy przekazał, że rakieta później opuściła terytorium Polski.”
Jaka ta rakieta była bardzo „mąNdra”!
Coś ukrywają – widzieliście wzrok tego drugiego trepa? Uciekła wzrokiem na koniec rozmowy, pewnie kłamie. Najpierw podają ,że rakieta weszła w głąb Polski i opuściła granice po 40 km po 3 minutach lotu. Z tego wynika prędkość wynosząca ok.780 km/h. Niezależni obserwatorzy twierdzą o upadku rakiety na naszym terytorium. Nasuwa się pytanie , dlaczego wojsko kontynuuje poszukiwania , skoro rakieta nie spadła. Być może już znależli intruza i zaczyna się zacieranie śladów. Być może to ukraińska rakieta jak w Przewodowie i trzeba ją podmienić lub zniszczyć ,żeby na początku władzy Tuska nie skompromitowac Kosiniaka jako nieudolnego ministra MON. Nie po to postawili go na tym stanowisku ,żeby odwoływać- miał spełnić jakąś rolę , może zamachu stanu , może wprowadzeniu stanu wyjątkowego w wybranych punktach zapalnych kraju.Coś tu śmierdzi.
„Wszystko wskazuje, że to była rosyjska rakieta” – wszystko, tzn. co, tego generał nie powiedział. Wygląda na to, że dowództwo wojska polskiego opiera swoje tezy na tym co zobaczy w szklanej kuli lub w fusach. Ale propaganda się zmieniła – o całe 360 stopni.
https://www.youtube.com/watch?v=OLmKWMYm-lg
Korwin o rakiecie z 29-12-2023
To jest wyjątkowa kpina z Polaków. Wiceszef MSZ powiedział, że „jeśli rakieta poleciałaby kawałek dalej w głąb terytorium Polski, to zostałaby zestrzelona”, co oznacza zgodę na lot rosyjskich rakiet do 40 km w głąb Polski (jeżeli to rzeczywiście, a nawet oczywiście, była rosyjska rakieta, gdyż retoryka władz po zmianie nie zmieniła się ani na jotę). Obiecanki, cacanki, przecież to jest trzecia rakieta w ciągu roku – jedna spadła koło Bydgoszczy, a druga (bratnia) w Przewodowie A czym polska obrona miała ją zastrzelić, chyba nie procą, gdyż niemal całe uzbrojenie oddaliśmy bratnim banderowcom. „Rakieta była cały czas śledzona”, a nie wiemy czy wyleciała, czy leży gdzieś pod Tomaszowem Lubelskim. I znowu, czym śledziliśmy, czy coś do śledzenia bracia banderowcy byli łaskawi nam zostawić, czy też mamy jedną lornetkę (wojskową, nie teatralną, gdyż tych drugich na razie nie chcą). Panowie generałowie, w tym najmądrzejszy Kukuła, raczyli zapomnieć, iż na początku twierdzili, że w pewnym momencie rakieta im nad Polską zniknęła – widocznie lornetka zaparowała od oddechu pana generała. Na pocieszenie mamy oświadczenie Zełenskiego, że Ukraina (bratnia) nas obroni, jeżeli oddamy resztę uzbrojenia. To rzeczywiście jest pocieszające, gdyż Ukraińcy potrafią zestrzelić więcej rakiet niż Ruskie wystrzelą, zaś Polacy mają do tej pory 3:0. PiS pod koniec swoich rządów zapowiedział koniec bezpłatnych dostaw broni dla bratniego (Kainowego) narodu, ale nowa władza Tuska (end consortes) uznała to za wielki błąd. Jak Ukraina przegra (co jest niemal pewne) zostaniemy bez broni, a jak wiemy z doświadczenia USA zawsze porzucają sojuszników, gdy zaczynają dostawać w pewną wystającą od dołu część ciała.
No i w ten sposób mamy niewątpliwie pierwszy sukces militarny, który odtrąbił Kosiniak Kamysz. Tak dalej wodzu.