Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Białoruski minister obrony oświadczył, że ani państwa NATO, ani ukraińskie wojska nie przygotowują ataku na jego kraj. Wcześniej Mińsk wielokrotnie straszył przed możliwym atakiem ze strony państw Sojuszu, w tym Polski.
W najnowszej wypowiedzi dla dziennikarzy minister obrony Białorusi Wiktor Chrenin uznał sytuację wojskowo-polityczną wokół kraju za stabilną, odchodząc od wcześniejszych ostrzeżeń Mińska przed możliwym atakiem na Białoruś.
„Śledząc działalność sił zbrojnych państw NATO, nie widzimy dużej aktywności. W krajach ościennych odbywa się minimalna liczba ćwiczeń — zaledwie jedne — oraz minimalna liczba lotów. Dlatego uważamy, że jest ona stabilna. Nie dostrzegamy żadnego zagrożenia, napięcia ani przygotowań do niespodziewanego ataku” — powiedział Chrenin.
Sąsiadujący z Rosją Kirgistan jest uzależniony od importu ropy i paliw właśnie od niej. Problemy rosyjskiego sektora naftowego związane z ukraińskimi atakami skłoniły środkowoazjatyckie państwo do inwestycji we własne moce produkcyjne.
20 lipca została podpisana umowa inwestycyjna między rządem Kirgistanem a chińsko-kirgiską spółką Central Asian Energy LLC na budowę małej rafinerii w Koczkor-Acie, w obwodzie dżalalabadzkim w zachodniej części państwa. Rafineria ma produkować benzynę, olej napędowy o klasie ekologicznej K-5 i K-6, bitum oraz oleje silnikowe.
Projektowana zdolność rafinerii to 450 tys. ton produktów naftowych rocznie. Wartość inwestycji szacowana jest na 25 milionów dolarów, jak podał w środę portal Fergana.
Polskie myśliwce F-35A mogłyby zostać przystosowane do przenoszenia amerykańskich bomb jądrowych B61-12, a część baz otrzymałaby status rozproszonych baz operacyjnych. Nie oznaczałoby to stałego składowania ładunków jądrowych w Polsce w czasie pokoju. Polskie władze od miesięcy deklarują gotowość do udziału w natowskim programie.
Po rozmowach przedstawicieli Biura Bezpieczeństwa Narodowego w Waszyngtonie, były urzędnik NATO William Alberque ocenił w rozmowie z PAP, że administracja prezydenta Donalda Trumpa jest otwarta na przyjęcie Polski do programu Nuclear Sharing. Udział Warszawy mógłby objąć certyfikację polskich myśliwców F-35A do przenoszenia bomb jądrowych B61-12 oraz wyznaczenie części baz jako rozproszonych baz operacyjnych.
Ekspert Pacific Forum i były wysoki rangą urzędnik NATO do spraw kontroli zbrojeń zastrzegł, że przystąpienie do programu prawdopodobnie nie oznaczałoby rozmieszczenia amerykańskiej broni jądrowej na terytorium Polski w czasie pokoju.
W nocy z niedzieli na poniedziałek 20 lipca Ukraina przeprowadziła atak dronów na Moskwę i obwód moskiewski. Rosyjskie władze poinformowały o 10 rannych, pożarach oraz uszkodzeniach budynków i obiektów przemysłowych. Później prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uderzenia w skład ropy naftowej i obiekty logistyczne.
20 lipca Moskwa i obwód moskiewski zostały zaatakowane przez ponad 400 ukraińskich dronów, w wyniku czego rannych zostało 10 osób, a w kilku miejscach wybuchły pożary. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził uszkodzenie składu ropy naftowej i obiektów logistycznych położonych ponad 400 km od granicy z Ukrainą.
Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało we wtorek ambasadora Mołdawii Liliana Darii i wręczyło mu notę protestacyjną w związku z działaniami mołdawskich służb wobec rosyjskich dyplomatów. Moskwa zarzuciła Kiszyniowowi naruszenie konwencji wiedeńskiej o stosunkach dyplomatycznych i zastrzegła możliwość podjęcia odpowiednich działań. Mołdawia odrzuciła oskarżenia i zapewniła, że przestrzega prawa międzynarodowego.
Pierwszy ze wskazanych przez stronę rosyjską incydentów miał miejsce 25 czerwca na lotnisku w Kiszyniowie. Rosyjscy kurierzy dyplomatyczni, którzy przybyli do Mołdawii, mieli zostać zatrzymani na kilka godzin, a następnie niewpuszczeni na terytorium państwa.
Kurierzy musieli wrócić do Rosji. Dzień później, 26 czerwca, rosyjskie MSZ wezwało mołdawskiego ambasadora i złożyło protest w związku z zarzucanym naruszeniem zasad regulujących przewóz poczty dyplomatycznej.
Były minister obrony Wielkiej Brytanii Ben Wallace twierdzi, że rząd Benjamina Netanjahu odrzucił propozycję wsparcia Ukrainy, tłumacząc to chęcią uniknięcia pogorszenia relacji z Rosją. Według Wallace’a decyzja ta ostatecznie uderzyła w sam Izrael, ponieważ Moskwa dalej finansowała irańską produkcję uzbrojenia. (więcej…)
Dzielni francuzi jeszcze sá na tym wiecie..
Istnieja rzeczy niedopuszczalne. Miedzy innymi, nie wolno profanowac czyjejs religii. Jezeli Islam w odpowiedzi na ta prowokacje rozpocznie systematycznie zabijac czlonkow Pegidy, ja osobiscie przyznam im racje tak jak nie oburzalem sie, gdy zareagowali na profanacje ich Boga przez lewacka redakcje.
W Polsce niedawno dzika bestia sprofanowala wizerunek M. Boskiej w Czestochowie, rzucajac czarna farbe na obraz Krolowej Polski. Ludzie powinni zadeptac taka zmije, a o ile wiem, to nikt mu nawet nie dal w morde. Coz, wyrasta pokolenie eunuchow.
Czy miał byś coś przeciwko publicznemu spaleniu „Mein Kampf”? Argument, że to dzieło nowsze niz Koran, odrzucam w przedbiegach. Jedna i druga książeczka to wypociny psycholi, którzy zapragnęli zapanować nad światem.
Nie mozna tego porownywac. Mein Kampf to ideologia czlowieka ktory w rekordowym czasie wywindowal Niemcy na taki poziom, ze polaczone sily calego swiata musialy stracic piec lat, by go pokonac. Warto przesledzic te dzieje a szczegolnie interesujaca postacia jest Hjalmar Schacht ktory mial olbrzymie zaslugi w rekordowym wzroscie potegi Niemiec. Od wrogow tez mozna sie wiele nauczyc.
Natomiast Koran to Swieta Ksiega Muzulmanow. Cos w rodzau naszej Bibli, ale otoczone jeszcze wiekszym szacunkiem przez wiernych. Swietosci sie nie szarga, podobnie jak symboli narodowych. Nie rozumieja tego osoby o niskiej kulturze i pala na przyklad sztandary, a to przeciez symbol za ktory ludzie oddaja swoje zycie. Podobnie ze Swietymi Ksiegami, wielu ludzi zginelo w ich obronie,
Palenie kazdej ksiazki to wandalizm. Palenie Swietej Ksiegi bez wzgledu na to czy to bedzie Biblia, Tora, Koran, Mahabarata czy tez kazda inna, jest powaznym przestepstwem.
Rozumiem Twój sprzeciw, ale akurat powstanie i rozprzestrzenianie sie islamu było chyba bardziej podobne do ekspansji bolszewizmu, czy nazizmu, niz do rozprzestrzeniania sie chrześcijaństwa, czy innych wielkich religii (systemów filozoficznych). Islam rozprzestrzenił się na całą Arabię w ciągu dziesięciu lat – drogą podboju. w ciągu następnych ok. trzydziestu na większą część Afryki płn. i cały Bliski Wschód, i częściowo Azji Centralnej. Zawsze drogą podboju i terroru, wykluczenia innowierców z wszelkich praw społecznych. Językiem obowiązkowym był arabski (przyznam, że nie wiem kiedy zezwolono na tłumaczenie Koranu na inne języki – może dopiero w czasach dominacji Turków osmańskich). Arabizacja jest więc porównywalna z sowietyzacją, czy germanizacją (w tej najgorszej formie). Nie bez powodu islam jest zakazany w Angoli, nie którzy twierdzą, że w Japonii też, ale to chyba plotka. Dlatego rozumiem Francuzów, którzy pala publicznie Koran – oni sa przez wyznawców tej sekty otoczeni – i wygląda na to, że moga juz nie dac rady obronic sie przed eksterminacją, a Ty drogi Panie prawisz tu o szacunku do „świętej księgi”? (która nawiasem mówiąc zachęca do gwałcenia 6cio letnich dziewczynek i w ogóle traktowania kobiet jak przedmioty, i do mordowania wszystkich, którzy nie chca na islam przejść).
Mało tego piszesz: „Jezeli Islam w odpowiedzi na ta prowokacje rozpocznie systematycznie zabijac czlonkow Pegidy, ja osobiscie przyznam im racje” ?!?!? Jak to napisałes to myślałem, że się nie wyspałeś, czy cos w tym stylu, ale Ty dalej podtrzymujesz swoje zdanie – niebywałe?! Do tego takie kwiatki: „Podobnie ze Swietymi Ksiegami, wielu ludzi zginelo w ich obronie” – oni to akurat głównie zabijaja w imię tej „świętej księgi” nie na odwrót – wszystko Ci sie pokręciło.
Widzisz, ja po prostu nie umiem, a wlasciwie to nie lubie ponizac innych. Chociazby najwiekszych wrogow. To samo rozciaga mi sie na ich swietosci.
Niby piękna postawa, ale czemu piszesz: „Jezeli Islam w odpowiedzi na ta prowokacje rozpocznie systematycznie zabijac czlonkow Pegidy, ja osobiscie przyznam im racje”? To chyba wykracza po za pacyfizm?