Polacy nie chcą już przyjmować ofert pracy za minimalne stawki wynagrodzenia. Zdaniem przedsiębiorców, niskie płace to m.in. efekt napływu pracowników z Ukrainy, którzy godzą się pracować za takie stawki – czytamy w dzienniku „Fakt”.

Jak informuje „Fakt”, w pośredniakach zalega mnóstwo ofert, na które jedna nie ma chętnych. Powodem są niskie wynagrodzenia, a „Polacy nie chcą już pracy za 1200 czy 1300 złotych”.Jako przykład podaje ofertę pracy dla listonosza za 1025 zł brutto (jednak warunkiem jest posiadanie własnego samochodu), a dla pracownika ubojni z przynajmniej rocznym doświadczeniem – 1200 zł brutto miesięcznie. Z kolei murarz lub stolarz we wsi w woj. opolskim może liczyć na 1850 zł brutto.

Według dyrektora Powiatowego Urzędy Pracy w Brzegu Zbigniewa Kłaczka pracodawcy muszą zrozumieć, że pracownicy nie chcą już pracować za minimalne stawki, bo inaczej nie znajdą chętnych do swoich firm. Przedsiębiorcy twierdzą, że firmy nie chcą płacić więcej z przyzwyczajenia, a także przez pracowników z Ukrainy, którzy godzą się na takie stawki.„Fakt” zwraca również uwagę, że niektórzy dzięki programowi 500+ wolą spędzać czas z rodziną zamiast „harować za najniższą krajową”.

PRZECZYTAJ: Dr Cezary Mech dla Kresów.pl: Ukraińcy obniżają Polakom wynagrodzenia i zmuszają ich do emigracji

Przeczytaj również: ZPP chce zalegalizowania pobytu wszystkich Ukraińców w Polsce

Fakt.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz