Należąca do Amazona sieć marketów Whole Foods ocenia swoje sklepy pod kątem zagrożenia powstania związku zawodowego – wynika z wewnętrznych dokumentów firmy, do których dostęp uzyskał Business Insider. Oceny opierają się na dwóch tuzinach wskaźników, w tym różnorodności rasowej, lojalności pracowników czy zarejestrowanych naruszeniach.

Whole Foods kontroluje sklepy zagrożone powstaniem związku zawodowego poprzez interaktywną „mapę termiczną” (ang. heat map). Oparta jest ona na skomplikowanym systemie, który ocenia wszystkie 510 sklepów Whole Foods, gdzie pracuje 95 tys. pracowników. Oprócz czynników takich jak różnorodność rasowa czy lojalność pracowników, znaczenie przy ocenie mają np. stopa bezrobocia w lokalizacji sklepu i odsetek rodzin w okolicy żyjących poniżej granicy ubóstwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

6599 PLN    (29.99%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Francuski sąd częściowo wstrzymał pracę Amazona do czasu podjęcia działań w zw. z koronawirusem

Mapa termiczna relacji [„członka zespołu”, czyli pracownika]  ma na celu identyfikację sklepów zagrożonych powstaniem związku zawodowego. Ta wczesna identyfikacja umożliwia kierowanie zasobów do najbardziej potrzebujących miejsc, w celu ograniczenia ryzyka poprzez stawienie czoła wyzwaniom na wczesnym etapie, zanim staną się problematyczne – stwierdziło w oświadczeniu przekazanym Business Insider Whole Foods. Firma nie odpowiedziała jakie zasoby kierowane są do sklepów „najbardziej potrzebujących”.

Mapa monitoruje trzy główne obszary: „ryzyko zewnętrzne”, „ryzyko wewnętrzne” i „nastroje członków zespołu”.

Czynniki wpływające na „ryzyko zewnętrzne” to rozmiar członkostwa w lokalnych związkach zawodowych; dystans między danym sklepem, a najbliższym związkiem zawodowym; liczba pozwów w okolicy wniesionych do Krajowej Rady Stosunków Pracy  (ang. National Labor Relations Board) dotyczących naruszania prawa pracy; „narzędzie do śledzenia incydentów pracowniczych”, które rejestruje zdarzenia związane z organizowaniem się związków i ich działaniami. Inne czynniki to procent rodzin w okolicy, które żyją poniżej granicy ubóstwa czy lokalna stopa bezrobocia.

Na „ryzyko wewnętrzne” wpływa: średni poziom rekompensat w sklepie, średnia sprzedaż sklepu, a także „indeks różnorodności”, który odpowiada za różnorodność rasową i etniczną każdego sklepu. Sklepy o wyższym „ryzyku związkowym” mają niższą różnorodność i niższe wynagrodzenie pracowników, a także wyższą całkowitą sprzedaż i wyższe stawki roszczeń odszkodowawczych pracowników.

CZYTAJ TAKŻE: Jeff Bezos wzbogacił się w czasie pandemii o 24 mld dolarów

„Nastroje członków zespołu” określa m.in. lojalność pracowników i ich zaangażowanie, ustalone na podstawie ankiet pracowniczych, gdzie zatrudnieni oceniają np. jakość i bezpieczeństwo ich środowiska pracy oraz to, czy czują się wspierani i szanowani.

Whole Foods nie jest jedyną firmą na rynku, która stosuje podobne praktyki. Walmart na przykład wynajął prywatną służbę wywiadowczą od Lockheed Martin i klasyfikował sklepy według aktywności robotniczej, gdy stanął w obliczu protestów osiem lat temu. Historię opisał w 2015 roku Bloomberg.

Większość społeczności biznesowej ma całkowitą alergię na związki zawodowe – powiedziała Wilma Liebman, członkini Krajowej Rady Stosunków Pracy  za prezydentury Obamy, Busha i Clintona.

Liebman wyjaśniła, że związki zawodowe dają pracownikom mocniejszą pozycję przetargową w chwili rozmów na tematy takie jak płaca czy świadczenia zdrowotne. Zwiększają też szanse na strajki, które mogłyby zakłócić działalność przedsiębiorstwa.

Firmy „nie chcą niczego, co zakłóciłoby ich autonomię i ich zdolność do jednostronnego działania” i „czasami są przekonane, że [związki zawodowe] będą ich kosztować więcej, niż mogą sobie pozwolić” – powiedział Liebman.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Raport Oxfam: 2153 miliarderów jest bogatszych od 4,6 miliardów ludzi

Według badań pracownicy zrzeszeni w związkach zawodowych zarabiają przeciętnie wiecej i częściej mają dostęp do niektórych świadczeń, takich jak opieka zdrowotna sponsorowana przez pracodawcę.

W latach 2014-2017 amerykańskie firmy wydały 100 mln dolarów na kampanie antyzwiązkowe, według danych z Instytutu Polityki Gospodarczej opracowanych na podstawie dokumentów złożonych w Departamencie Pracy USA.

Kresy.pl / Business Insider / Bloomberg

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz