Premier Słowacji Robert Fico ogłosił w poniedziałek, że uda się do Chin, gdzie spotka się z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, a następnie spotka się z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim na Słowacji.
Fico odwiedzi Chiny w środę 3 września, aby wziąć udział w obchodach rocznicy kapitulacji Japonii w II wojnie światowej. Ma tam odbyć spotkanie z Putinem. Dwa dni później będzie gościł Zełenskiego na Słowacji. Media zwracają uwagę, że wcześniej słowacki premier odmawiał spotkania z ukraińskim prezydentem.
Słowacki premier wyraził ubolewanie z powodu tego, że będzie jedynym przywódcą kraju Unii Europejskiej uczestniczącym w paradzie wojskowej w Chinach, upamiętniającej zakończenie II wojny światowej w Azji. Jak dodał, rząd Słowacji poinformował szefową unijnej dyplomacji Kaję Kallas o planowanej wizycie.
Podczas wizyty Fico ma również odbyć spotkanie z przywódcą Chin Xi Jinpingiem i premierem Indii Narendrą Modim.
Fico ocenił, że świat jest świadkiem powstawania „nowego świata wielobiegunowego”.
Postawa Ficy od miesięcy budzi kontrowersje w Europie. Słowacki premier wielokrotnie krytykował unijne wsparcie dla Ukrainy oraz sprzeciwiał się ograniczaniu importu energii z Rosji. Słowacja w dużym stopniu uzależniona jest od rosyjskiego gazu, co według obserwatorów wpływa na jej stanowisko wobec polityki energetycznej i sankcyjnej Unii Europejskiej.
W maju br. Fico zignorował sprzeciw instytucji unijnych i udał się do Moskwy na obchody Dnia Zwycięstwa, uczestnicząc w paradzie wojskowej na Placu Czerwonym. Wydarzenie to dodatkowo pogłębiło napięcia na linii Bratysława–Bruksela.
kyivindependent.com / Kresy.pl
































