Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Były dowódca wojskowego wywiadu Ukrainy, a obecnie szef biura prezydenta Zełenskiego zapowiada, że jego państwo nie ustąpi Polsce w kwestiach historii.
Kyryło Budanow udzielił obszernego wywiadu RBK-Ukraina. Padło w nim pytanie o relację z Polską nazwaną krajem „wyjątkowym" wśród „przyjaciół Ukrainy". Szef Biura Prezydenta Ukrainy ocenia, że w relacjach dwustronnych „z pewnością" nastąpi "dalsza eskalacja", o której mówił dziennikarz. „Został nam niecały tydzień do 11 lipca, rocznicy tragedii wołyńskiej. Z informacji, które posiadam, wynika, że przygotowują cały szereg działań, które uważam za niedojrzałe kroki eskalacyjne. Dlatego jasne jest, że to wszystko będzie kontynuowane" - powiedział Budanow.
Użył on słowa „niedojrzałość" na określenie polityki Polski. „Ukraina nie zaakceptuje ultimatum od nikogo na tym świecie. Ostatnim krajem, który próbował nam je postawić, była Federacja Rosyjska" - mówił Budanow – „Bez urazy dla Polski, ale jest ona trochę potężniejsza niż Polska. A my nadal jej nie zaakceptowaliśmy. Tak, jest ciężko, źle i dużo krwi. Ale nawet nie zaakceptowaliśmy ich ultimatum. Dlaczego więc ktokolwiek myśli, że zaakceptujemy cokolwiek innego, z drugiej strony?".
Rafineria ropy naftowej w syberyjskim Omsku wstrzymała działalność po ukraińskim ataku drona, do którego doszło w poniedziałek. Zakład należący do Gazprom Nieft jest największą rafinerią w Rosji, w 2024 roku przerobił około 22 mln ton ropy, co odpowiada 440 tys. baryłkom dziennie.
W poniedziałek Ukraińcy uderzyli w największą rafinerię naftową Rosji. Zakład znajduje się w Omsku na Syberii, około 2900 km w linii prostej od Kijowa.
Wskutek ataku doszło do uszkodzenia instalacji destylacji ropy CDU-10. Jednostka odpowiada za około 38 proc. mocy produkcyjnych zakładu, przerabia ok. 24 tys. ropy dziennie. Po uderzeniu doszło do pożaru, a urządzenie zostało wyłączone.
Władze Pakistanie poinformowały o znacznej liczbie ofiar ataków beludżyjskich separatystów jakie mają miejsce od początku bieżącego tygodnia.
Najnowsze ataki, do których doszło w prowincji Beludżystan, zwiększyły liczbę ofiar śmiertelnych do 42 osób, powiedział rzecznik armii, generał Ahmad Sharif Chaudhry, na transmitowanej w telewizji konferencji prasowej w środę. Wśród ofiar jest 18 żołnierzy i 11 funkcjonariuszy pakistańskiej policji, jak zrelacjonowała Al Jazeera. Zginęło jednak także czterech cywilów.
Według generała w starciach, jakie trwają od poniedziałku 54 bojowników, którzy prowadzili ataki. Gen. Chaudhry stwierdził, że za atakami stało "wielu Afgańczyków".
Holandia ogłosiła, że nie może już dłużej udzielać Ukrainie bezpośredniej pomocy wojskowej. Jednocześnie kraj ten zaapeluje do innych sojuszników o zwiększenie wsparcia dla Kijowa.
Holandia wyczerpała swoje możliwości udzielania Ukrainie dalszej pomocy wojskowej. Ogłosiła to minister obrony kraju, Dilan Yeşilgyöz-Zegerius, na otwarcie szczytu NATO, który we wtorek rozpoczyna się w Ankarze, jak podał, za Bloombergiem, portal Korrespondent.net. Według niej kraj ten wniósł już znaczący wkład we wsparcie Ukrainy. „My, jako Holandia, nie mamy już więcej możliwości, ponieważ zrobiliśmy już tak wiele” - powiedziała Yeşilgyöz-Zegerius.
Odpowiadając na pytanie o nowe pociski rakietowe do systemów, minister podkreśliła: „Osiągnęliśmy limit naszych możliwości”. Natomiast zapowiedziała, że Holandia będzie nadal apelowała do innych państw NATO o wspieranie Ukrainy uzbrojeniem.
Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że Polska przekazała Ukrainie pociski PAC-3 do systemów Patriot. Po krytyce ze strony Przemysława Czarnka głos zabrał Sławomir Mentzen, który zarzucił PiS hipokryzję i przypomniał, że rząd Mateusza Morawieckiego także przekazywał uzbrojenie Kijowowi. (więcej…)
Radosław Sikorski podczas spotkania w Ankarze mówił o ostrzeżeniach dotyczących możliwych działań Rosji. „Musimy wypełnić luki, aby plany awaryjne pozostały jak najbardziej aktualne” – oświadczył, wskazując na potrzebę zwiększenia europejskich zdolności obronnych.
Podczas szczytu NATO w Ankarze, odbywającego się 7–8 lipca 2026 roku, wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski powiedział na spotkaniu formatu E5+, że Polska otrzymuje ostrzeżenia dotyczące możliwych działań Rosji. Informację podało dalej Ministerstwo Spraw Zagranicznych w serwisie X.
💬Otrzymujemy ostrzeżenia, że Rosja coś szykuje.
Ewa Zajączkowska-Hernik umieszczona na liście wrogów Ukrainy