Estońska Policja i Służba Kontroli Granicznej wyśle ​​na Litwę brygadę swoich pracowników, aby pomóc w zabezpieczaniu granicy białorusko-litewskiej – poinformował we wtorek portal Eurointegration.

Jak poinformował we wtorek portal Eurointegration, estońska Policja i Służba Kontroli Granicznej wyśle ​​na Litwę brygadę swoich pracowników, aby pomóc w zabezpieczaniu granicy białorusko-litewskiej.

„Ryzyko nielegalnej migracji na granicy litewsko-białoruskiej w najbliższej przyszłości pozostanie wysokie. Dlatego wysyłamy zespół na Litwę” – poinformowała strona estońska. W środę 7 lipca na Litwę pojechała 10-osobowa ekipa pograniczników. Początkowo planowano, że pięciu z nich uda się na inną misję do Słowenii.

Na Litwie pozostaną przez miesiąc. Konkretne zadania zespołu zostaną ustalone na miejscu. Choć sama Estonia nie jest obecnie zagrożona kryzysem migracyjnym, straż graniczna przygotowała plan działania na takie przypadki i przeprowadzi specjalne ćwiczenia na przełomie lipca i sierpnia.

Przypomnijmy, że w ostatnich tygodniach Litwa doświadczyła bezprecedensowego napływu nielegalnych migrantów z terytorium Białorusi. Od początku roku na granicy z Litwą zatrzymano 1232 nielegalnych migrantów – 15 razy więcej niż w całym 2020 r., z rekordowym wynikiem w zeszłym tygodniu. W ciągu ostatnich czterech dni litewscy pogranicznicy zatrzymali 416 osób.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Litwa rozpoczęła budowę ogrodzenia na swojej granicy z Białorusią w związku z gwałtownym wzrostem liczby nielegalnych migrantów Litwini twierdza, że Mińsk celowo organizuje migrantów w odwecie za sankcje Unii Europejskiej.

Rzecznik litewskiej Straży Granicznej Gedrus Miszutis powiedział 9 lipca, że ​​wojsko rozpoczęło instalowanie ogrodzenia z drutu wzdłuż granicy, z których część przebiega przez gęsto zalesione tereny, aby wzmocnić kontrolę nad przepływem migrantów, których setki zalały kraju w ostatnich tygodniach.

Dodał, że bariera ma biec około 30 kilometrów. Agencja informacyjna Reuters zacytowała rzeczniczkę wojskową, która powiedziała, że ​​pierwszy odcinek bariery będzie miał 500 metrów długości i 1,8 metra wysokości.

Wilno oskarżyło Białoruś o zezwolenie migrantom na wjazd na Litwę w odpowiedzi na sankcje nałożone przez UE po tym, jak Mińsk zmusił samolot Ryanair do lądowania i aresztował opozycyjnego blogera Ramana Pratasiewicza.

Litwa jest jednym z najzagorzalszych krytyków władzy Aleksandra Łukaszenki, wzywa do zdecydowanej reakcji UE przeciwko jego rządowi od czasu spornych wyborów prezydenckich w sierpniu 2020 roku.

Zobacz też: Kresy (Kresowy Przegląd Tygodnia #35)

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Szefowa litewskiego rządu twierdziła, że główny szlakiem przez który nielegalni migranci docierają na litewsko-białoruską granicę są loty między Bagdadem i Mińskiem, choć wspomniała także o porcie lotniczym w Stambule.

Jak twierdzi agencja, władze Litwy przesłały jej kopie czterech kart pokładowych wydanych na lot samolotem białoruskich państwowych linii lotniczych Belavia ze Stambułu do Moskwy. Karty znaleziono przy nielegalnych migrantach ujętych na terytorium Litwy. Przesłano agencji także kopie wniosków przedsiębiorstw turystycznych UmnoTury i Centrkurort o wydanie wiz białoruskich dla takich migrantów (z okresu od 27 maja do 7 czerwca).

Według Reutera minister spraw zagranicznych Litwy Gebrielius Landsbergis chce już w przyszłym tygodniu udać się do Bagdadu, by omówić z władzami Iraku kwestię wzmagającej się migracji obywateli tego państwa.

Kresy.pl/

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz