Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył we wtorek, że siły tureckie pozostaną w Syrii „do czasu, gdy naród syryjski nie będzie wolny”. Erdogan skrytykował też niedawne wybory parlamentarne w Syrii.

We wtorek prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan oświadczył, że tureckie siły pozostaną w Syrii „do czasu, gdy naród syryjski nie będzie wolny” – podaje agencja „Reuters”.  Skrytykował też niedawne wybory parlamentarne w Syrii.

„Pozostaniemy w tym kraju, dopóki naród syryjski, nasz sąsiad i brat, nie odzyska wolności, pokoju i bezpieczeństwa” – oświadczył prezydent Turcji w czasie przemówienia w Ankarze.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Od 2016 roku Turcja wspiera antyrządową opozycję i rebeliantów w Syrii. Do tej pory kraj wysłał w tamten rejon tysiące żołnierzy oraz ciężarówek z zaopatrzeniem wojskowym. Turcja usiłuje powstrzymać ofensywę prezydenta Syrii Baszara el-Asada. Agencja AFP podkreśla, że tereny te podlegają wpływowi Turcji nie tylko ze względu na czynniki militarne, lecz także z powodu ekonomicznej zależności od Turcji.

Jak pisaliśmy, w czerwcu rebelianci kontrolujący fragmenty południowej Syrii przyjęli nawet lirę turecką jako lokalną walutę.

Prezydent Erdogan podczas wtorkowego przemówienia potępił stanowczo – jak to określił – „tak zwane” wybory parlamentarne w Syrii, które odbyły się w niedzielę na terytoriach będących pod kontrolą sił prezydenta Syrii Baszara al-Asada.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Erdogan oświadczył też, że Turcja „uważnie śledzi” sytuację w Libii.

W konflikcie libijskim Turcja aktywnie wspiera władze w Trypolisie, które dążą do obalenia rządów gen. Chalifa Haftara, który jest z kolei wspierany przez Egipt, Rosję i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Jak pisaliśmy, Izba Reprezentantów Egiptu przegłosowała w poniedziałek aprobatę dla ewentualnego wysłania wojsk egipskich na „zachodni front”, w celu przeprowadzenia ewentualnej zbrojnej interwencji w Libii.

reuters.com / trt.com / pap / kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz