Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.
Amerykańskie siły przeprowadziły kolejną serię ataków na cele wojskowe w Iranie, trafiając – według CENTCOM – w dziesiątki obiektów. Teheran odpowiedział ostrzałem baz USA w państwach regionu Zatoki Perskiej. (więcej…)
Kolejne firmy rezygnują z rządowego pilotażu skróconego czasu pracy, ponieważ nie są w stanie spełnić jego warunków. Problemem okazuje się zarówno utrzymanie zatrudnienia na wymaganym poziomie, jak i ograniczenie czasu pracy o 20 proc. Do tej pory z programu wycofały się cztery prywatne podmioty.
Po sześciu miesiącach realizacji rządowego pilotażu skróconego czasu pracy w programie uczestniczy ponad 5 tys. pracowników zatrudnionych w 80 podmiotach publicznych i prywatnych. Cztery firmy zrezygnowały jednak z przedsięwzięcia, ponieważ nie były w stanie spełnić wymogów dotyczących ograniczenia czasu pracy lub utrzymania zatrudnienia.
Program „Skrócony czas pracy – to się dzieje” prowadzi Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jego budżet wynosi do 50 mln zł, z czego ponad 37 mln zł ma trafić do samorządów i podległych im jednostek.
Źródła ukraińskie donoszą o zmasowanym rosyjskim uderzeniu na Kijów i region stołeczny. Rosjanie twierdzą, że celem były węzły logistyczne.
Fala ataków według ukraińskiej agencji informacyjnej UNIAN rozpoczęła się około godz. 18 w sobotę. Łącznie Rosjanie wystrzelili na Ukrainę, według niej, 41 pocisków rakietowych i 126 dronów. Siły Zbrojne Ukrainy twierdzą, że wśród nich było 10 rakiet do zwalczania celów nawodnych Cyrkon, trzy przeciwokrętowe pociski Oniks, 24 pociski balistyczne Iskander M/S-400 i trzy pociski H-59/69. Wiele z nich zostało wystrzelonych znad Morza Czarnego.
Wśród dronów wystrzelonych od wczorajszego wieczoru nad Ukrainę były Geranie, Italmasy, Banderole i liczne drony-wabiki mające przeciężyć ukraińską obronę przeciwpowietrzną, jak twierdzi UNIAN.
Kościół katolicki 18 lipca wspomina św. Szymona z Lipnicy – bernardyna, kaznodzieję i jednego z najważniejszych przedstawicieli XV-wiecznego „szczęśliwego wieku Krakowa”, określanego łacińskim mianem „Felix saeculum Cracoviae”.
Szymon urodził się około 1438 roku w Lipnicy, dzisiejszej Lipnicy Murowanej, w rodzinie Grzegorza i Anny. Jego ojciec był piekarzem. Po ukończeniu miejscowej szkoły parafialnej młody Szymon udał się do Krakowa, gdzie w 1454 roku rozpoczął naukę na Wydziale Sztuk Wyzwolonych Akademii Krakowskiej. Wpisowe wynoszące zaledwie jeden grosz wskazuje, że pochodził z niezamożnej rodziny. Trzy lata później uzyskał stopień bakałarza.
Zamiast kontynuować karierę uniwersytecką, wstąpił do niedawno utworzonego klasztoru Braci Mniejszych Obserwantów pod Wawelem. W Polsce zakonników tych nazywano bernardynami – od wezwania ich krakowskiego kościoła św. Bernardyna ze Sieny. Na decyzję Szymona wpłynęła działalność św. Jana Kapistrana, którego płomienne kazania wywołały w Krakowie wielkie poruszenie religijne i przyciągnęły do zakonu licznych studentów oraz absolwentów Akademii Krakowskiej.
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała dyrektora generalnego jednego z przedsiębiorstw obronnych oraz jego zastępcę po eksplozji amunicji w Wysznewem pod Kijowem. Według śledczych amunicję składowano w magazynach nieprzeznaczonych do tego celu i położonych w pobliżu budynków mieszkalnych. (więcej…)
Amerykańskie siły przeprowadziły siódmą serię nalotów na cele w Iranie – poinformowało Dowództwo Centralne USA. Według mediów Iran odpowiedział ostrzałem rakietowym wymierzonym m.in. w państwa Zatoki Perskiej. (więcej…)
Ho, ho, gotowa :)) Bo tak jakiś sprzedawczyk głosi? Gdyby chodziło wyłącznie o znaczenie gospodarcze, to idź sobie, Donbasie, gdzie chcesz, Ukrainie lżej będzie. Nawet na putlerowski garnuszek. Obłast’ doniecka to najsłabsze ogniwo w gospodarce Ukrainy. Najbardziej deficytowy (po mieście Kijowie) region – 3,85 mld UAH wpłat do budżetu centralnego, 13,09 mld dotacji z tegoż. Twierdzenia o sile gospodarczej Donbasu i wielkich stratach w gospodarce Ukrainy po jego ewentualnej secesji między bajki można włożyć.
http://www.investgazeta.net/ekonomika/zona-proedanija-164683
Ale, że nie chodzi tylko o gospodarkę, to łapy precz od ukraińskiego Donbasu!
@uri:). Ho, ho, gotowa Ale, że nie chodzi tylko o gospodarkę, to łapy precz od ukraińskiego Donbasu! . Taki on ukraiński jak i Chiński , z tym że większe prawa do niego mają Chińczycy. Polecam naszykować gumkę do gumowania i wkrótce wymazać sezonowe państewko ukrainę z mapy EUROPY. tworząc na ograniczonym terytorium coś w rodzaju parku safari z faszystowskimi bydlątkami z prawego sektora .
Słaby obiadek w OPS-ie dzisiaj był? Bez omasty kasza? A słoninki by się ociupinkę zdało …. Kasza ze słoninką – mniam, mniam. Ale ostatni raz, psubraty, na Wielkanoc omaścili…..
Współczuję JKM_ci, próbowałem pomóc, ale teraz jestem już bezradny.
Zaiste, wspanialy przyczynek do wiedzy o Kresach, w wykwintnym, lecz ciagle analitycznym, tonie.
Okregi Luganski, Doniecki, Zaporoski, Chersonski i Krym maja dla Rosji znacznie wazniejsze od ekonomicznego: znaczenie strategiczne.
http://www.investgazeta.net/ekonomika/zona-proedanija-164683
No i co z tego? Dla Ukrainy mają jeszcze większe znaczenie strategiczne, i nie tylko – poza Krymem w każdej z tych obłasti Ukraińcy stanowią większość. Rozumiem, mienisz się „reprezentantem” interesów RaSSiji, ale zapominasz, że to jest polskie forum, a w interesie Polski (strategicznym i jakimkokwiek innym) jest maksymalne osłabienie RaSSiji, odsunięcie jej od Morza Czarnego, a najlepiej – rozpad i kolejna wielka smuta (co niewątpliwie prędzej czy później nastąpi).
@uri:)17.05.2014 21:32 Rozumiem (ty nic nie rozumiesz ty klepiesz w klawiaturę ) a ukrainy już nie ma , jest strefa wpływów USA. i wszelkich jaceniuków ,kliczków ,ect . No i co z tego? Dla Ukrainy mają jeszcze większe znaczenie strategiczne . A kogo obchodzi ta faszystowska republika ukrainska??? uri ). Kasza ze słoninką – mniam, mniam , to życzę ci smacznego grunt to pełny żołądek za tą cenę zrobisz z siebie ostatnią szmatę moralną to typowe dla ukraińców. Masz wulgarne smaki kulinarne jak to ukraińska czerń. Brak argumentacji to piszesz bzdury – Kijów płaci ci za linijkę czy za cały tekst ???
Co do rozpadu Rosji, to rzeczywiście jest on dość prawdopodobny, oczywiście nie zaraz, tylko w perspektywie kilkudziesięciu lat. Zadecyduje o tym przede wszystkim większy przyrost naturalny nierosyjskich (muzułmańskich) mniejszości narodowych niż rdzennych (prawosławnych Rosjan) oraz osadnictwo chińskie na Syberii. Jest nawet taka przepowiednia: „Jak powiedział stary Góral, Polska będzie aż po Ural, za Uralem będą Chiny a was nie będzie sk….syny” [to, zdaje się, Wernyhora ;-)]. Jeśli chodzi o pierwszą część przepowiedni tj. „Polskę az po Ural”, to można w nią powątpiewać, natomiast część druga, czyli Chiny zaczynające się na Uralu, jest raczej pewna. Tyle tylko, że przy takim obrocie spraw, slogany w stylu „bez niepodległej Ukrainy nie ma niepodległej Polski”, wszystkie banialuki o strategicznym partnerstwie, o niezbędnym ukraińskim buforze między Polską a Rosją, zupełnie tracą sens. Jeżeli Rosji nie będzie, lub będzie małym, słabym państwem (powiedzmy obszar między Moskwą a Petersburgiem), to po jaką cholerę Polsce jest potrzebna niezależna, silna Ukraina??? Może lepiej żeby też się rozpadła na kilka mniejszych państw, które nie będą mogły zagrozić Polsce?
Bardzo zdrowa ocena i oferta dla Chin . Lepiej żeby też się rozpadła na kilka mniejszych państw, które nie będą mogły zagrozić Polsce?
@ROCH – co do pierwszej części wypowiedzi – zgoda, to chyba najbardziej prawdopodobny (i pożądany) scenariusz. Natomiast jakoś nie widzę zagrożeń dla Polski ze strony Ukrainy. To, że jakiś margines, nic nie znaczący człeczyna z Prawego Sektora lub ze Swobody (choć myślę, że w Swobodzie skutecznie wyeliminuje się „rewizjonistów” polskiej granicy wschodniej) pierdnie, nie rodzi żadnego zagrożenia integralności Polski, ani polskich interesów gospodarczych. Ukraina to słaby kraj, najpierw musi obronić swoją integralność, a dojście do poziomu rozwoju, który obecnie reprezentuje Polska zajmie długie lata.
uri: ) Na razie szczerze życzę wzajemnego wyżynania.
Może ma Pan rację, a może nie. Wydaje mi się jednak, że w Swobodzie nie „wyeliminuje się rewizjonistów”, bo ci rewizjoniści stoją właśnie na czele tej partii. W 2011 r. na wiecu w dniu jedności Ukrainy (chyba tak się to święto nazywa, choć mogłem coś przekręcić), podnoszono roszczenia terytorialne pod adresem RP. O ile pamiętam robili to panowie Rostysław Nowożeniec i bardzo czczony przez swobodowców Jurij Szuchewycz (syn tego ludobójcy z UPA). Wiec był organizowany przez Swobodę a Prawy Sektor jeszcze wtedy nie istniał, przynajmniej w takiej postaci jak obecnie. Jakoś szefowi Swobody Olegowi Tiahnybokowi, te publicznie zgłaszane pretensje do Polski nie przeszkadzały. Rzecz w tym,że Swoboda nie może się od takich haseł odciąć, nawet gdyby chciała (a bardzo wątpię że chce) bo wtedy Prawy Sektor lub inni radykałowie odbiorą jej część zwolenników. Poza tym poparcie dla Swobody z wyborów na wybory rośnie a nie spada. Przypuszczalnie jest to także związane z głoszeniem tak radykalnych haseł i programów jak te na wspomnianym wyżej wiecu. To się po prostu podoba Ukraińcom. Całkiem możliwe że w najbliższych wyborach parlamentarnych lub jeszcze następnych Swoboda wygra i będzie rządzić samodzielnie. I co wtedy? Pisze Pan, że to jest słaby kraj, o niskim poziomie rozwoju gospodarczego. To jest oczywiście prawda ale właśnie władze takiego kraju mogą wpaść na pomysł, że „mała zwycięska wojenka” odwróci uwagę społeczeństwa od problemów gospodarczych. W sumie właśnie tak postępuje putinowska Rosja, czyż nie? Albo inny przykład: Korea Pn., przecież jej naród wręcz głoduje, a ciągle istnieje zagrożenie że któryś z kolejnych Kimów zechce pieprznąć rakietą atomową w Japonię lub Południową Koreę. Nie można wykluczyć, że Ukraina pod rządami Tiahnyboka, zwanego pieszczotliwie „Hitlerkiem”, będzie postępować podobnie. Państwo jest silne dzięki słabości swoich sąsiadów. Nie można spać spokojnie mając pod bokiem duże i ludne państwo, rządzone przez ekstremistów. Dlatego wolałbym żeby w miejscu Ukrainy istniało kilka mniejszych państw i wtedy niech one sobie każde z osobna przez długie lata dochodzą do polskiego poziomu rozwoju. Niemniej jednak, rozumiem Pana. To nie jest tak, że nie widzę zagrożenia odradzającym się rosyjskim imperializmem. Ten Putin, to w sumie straszny bydlak. Tylko że nacjonalistyczną Ukrainę uważam za nie mniejsze zagrożenie dla Polski, a w dłuższej perspektywie dziejowej nawet większe.
Wolalbym skansen i muzeum mumii.
Przecież kiedyś wymrą a wtedy etap drugi skansen ,