Władze proklamowanego państwa wskazują, że gospodarka regionu jest silnie związana z Rosją.

“Oczywiście, planujemy [wystosować wniosek z prośbą o wejście do składu Federacji Rosyjskiej]. Logika wojny domowej nie pozwala tracić ani chwili czasu. Zajmiemy się tym jak najszybciej” – powiedział Oleksandr Borodaj, premier Donieckiej Republiki Ludowej.

“Cała nasza produkcja samochodów, cały nasz przemysł są związane z Rosją. Jeśli będą silne ekonomiczne związki z Rosją, to i gospodarka DRL będzie się rozwijać. Również liczymy na pomoc ze strony Federacji Rosyjskiej” – dodał.

Oprócz tego premier republiki nie wykluczył możliwości rozmieszczenia w przyszłości rosyjskich baz wojskowych na terytorium Donbasu.

“Początkowo można wprowadzić różne reżimy stacjonowania wojsk, na przykład reżim baz wojskowych, tak jak ma to miejsce w różnych krajach” – powiedział Borodaj.

14 maja rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow powiedział jednak, że Rosja nie ma zamiaru wprowadzać wojsk na terytorium Ukrainy. Możliwość przyłączenia wschodnich obwodów Ukrainy do Rosji nazwał hipotetyczną.

“Powinniśmy zaczynać nie od hipotetycznego pytania, kto kogo może przyłączyć, a od tego, jak w danym państwie będą się czuć ludzie” – powiedział Ławrow, odpowiadając na pytanie, czy Moskwa może zagwarantować, że Ukraina Wschodnia nie wejdzie do składu Rosji.

tsn.ua/Kresy.pl

forma płatności