„Die Welt”: oś jądrowa Francja – Polska może zepchnąć Niemcy na margines

Polska, kraj węglowy, chce korzystać z energii jądrowej, aby zrealizować cele klimatyczne, a Francja chce podpisać kontrakt wart miliardy euro – zauważył w czwartek „Die Welt”, zwracając także uwagę, że oś jądrowa może wywrócić do góry nogami politykę klimatyczną UE, a wtedy Niemcy zostaną same ze swoją transformacją energetyczną.

W połowie października francuskie przedsiębiorstwo EDF złożyło polskiemu rządowi wstępną, niewiążącą ofertę na kontrakt obejmujący prace inżynieryjne, zaopatrzeniowe i budowę od 4 do 6 reaktorów atomowych z mocą zainstalowaną od 6,6 do 9,9 GWe w dwóch-trzech lokalizacjach. Chodzi o Europejski Reaktor Ciśnieniowy (EPR – European Pressurized Reactor), czyli reaktor wodno-ciśnieniowy (PWR) trzeciej generacji. Francuzi przekonują też, że dzięki programowi jądrowemu opartemu na technologii EPR, Polska byłaby bliżej osiągnięcia niezależności energetycznej. Szacunkowo, taka elektrownia atomowa zaspokoiłaby do 40 proc. obecnego zapotrzebowania Polski na energię elektryczną, a działałaby przez co najmniej 60 lat. EDF deklaruje też zaangażowanie polskich firm i stworzenie tysięcy miejsc pracy.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5424.39 PLN    (24.65%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Według „Die Welt”, może mieć to „decydujące znaczenie dla ogłoszonego przez Komisję Europejską celu, jakim jest doprowadzenie Unii do neutralności klimatycznej do 2050 roku. Stawką jest (…) przyszłość europejskiego przemysłu energetycznego”. Według niemieckiego tytuły francuska oferta traktowana jest w Warszawie „bardzo poważnie”.

Polska od wielu lat chce się zainteresować energetyką jądrową. „W ostatnich miesiącach to życzenie przerodziło się w konkretny projekt. Powód: cel Komisji polegający na znacznym ograniczeniu emisji dwutlenku węgla w najbliższych latach” – pisze dziennik.

Polska do tej pory nie zbudowała żadnej elektrowni atomowej. Jednak „wkrótce może się to zmienić – na liście potencjalnych lokalizacji pod budowę reaktora znajdują się cztery miejscowości (…). Wielkość inwestycji wyniosłaby 25 mld euro. (…) Pierwsza elektrownia mogłaby zostać podłączona do sieci w 2033 roku – z pomocą Francji”.

Według „Die Welt”, sąsiedzi Niemiec – Francja, która ma jedną z najgęstszych sieci (56 elektrowni jądrowych) na świecie, i Polska – będą w przyszłości „wpływowym duetem w sprawach energetycznych – po tej samej stronie, jeśli chodzi o politykę energetyczną w Europie. Niemcy, które jednocześnie wycofują się z produkcji energii z węgla i energii jądrowej, musiałyby przeforsować swoje obawy w UE wraz z mniejszymi partnerami, takimi jak Austria”.

Dla Paryża układ z Warszawą byłby „sytuacją podwójnie korzystną” – obok kontraktu dla bardzo zadłużonego przedsiębiorstwa państwowego EDF, Francja zyskałaby sojusznika w swoich działaniach lobbingowych w Brukseli.

Dziennik zwraca uwagę, że od końca 2019 roku Francuzi „szukają tam towarzyszy broni, by ogłosić energetykę jądrową zbawcą klimatu. Ponieważ kiedy UE klasyfikuje energię jądrową jako <<zieloną>>, jest to coś więcej niż tylko pieczęć aprobaty. Rozwój mini-reaktorów, zwanych również SMR (small modular reactors), które prezydent Emmanuel Macron reklamuje jako ponowne odkrycie energii jądrowej, mógłby być współfinansowany z dotacji z Zielonego Ładu”.

Według „Die Welt”, dla Warszawy „kluczowy jest także polityczny komponent francusko-polskiej osi nuklearnej”. Polska „liczy na neutralne stanowisko Francji w sporze o praworządność” – stwierdził w rozmowie z gazetą Jakub Wiech, polski ekspert ds. energetyki jądrowej. Nawoływanie przez Emmanuela Macrona na marginesie zeszłotygodniowego szczytu UE do „podjęcia z szacunkiem dialogu i wspólnej pracy” w celu rozwiązania problemów z Polską, jest znacznie „przyjaźniejszym tonem” niż na początku kadencji, kiedy Macron krytykował „nieliberalną demokrację”, wyrzucającą zasady państwa prawa za burtę”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, w lipcu br. EDF otworzyło swoje biuro w Warszawie. Ambasador Francji Frederic Billet oświadczył wówczas, że francuska oferta dla Polski w obszarze energetyki jądrowej będzie miała wymiar strategiczny, a oba kraje wspólnie mogą skutecznie zabiegać o właściwe miejsce atomu w europejskiej transformacji. „Francuski rząd jest zdecydowany zaangażować się w dziedzinie energetyki jądrowej w Polsce” – deklarował dyplomata.

O polsko-francuskich rozmowach w kwestii elektrowni jądrowej pisaliśmy już wcześniej na łamach naszego portalu. W lutym pojawiły się doniesienia sugerujące, że Francja chce wykorzystać oziębienie stosunków między Polską i USA po zwycięstwie Joe Bidena w wyborach prezydenckich.

W środę Andrzej Duda odwiedził Pałac Elizejski. Rozmowy prezydentów Polski i Francji w Paryżu dotyczyły m.in. możliwej współpracy obu krajów w kwestii energetyki jądrowej. Andrzej Duda ma nadzieję na taką współpracę, bo jego zdaniem „elektrownie jądrowe będą nam niezbędne, jeżeli mamy zrealizować zobowiązania klimatyczne”. Wspólnie z prezydentem Macronem zwrócili też uwagę na postępujący podział w UE na części zachodnią i wschodnią. „Chcemy silnej Unii wolnych narodów i równych państw”. Duda zwrócił też uwagę na znaczenie faktu, iż od 1 stycznia Francja obejmuje przewodnictwo w UE, co będzie miało znaczenie dla przyszłości Europy i Unii.

Kresy.pl / welt.de

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz