Szefowa policji Londynu Cressida Dick poinformowała w niedzielę, że czternastu policjantów zostało rannych w wyniku napadów podczas antyrasistowskich protestów w centrum Londynu w sobotę – przekazała Agencja Prasowa Reuters.

Jak przekazała Agencja Prasowa Reuters, szefowa londyńskiej policji Cressida Dick poinformowała, że czternastu jej podwładnych zostało rannych podczas antyrasistowskich protestów wywołanych śmiercią Georga Floyda w Stanach Zjednoczonych.

„Jestem głęboko zasmucona i przygnębiona tym, że mniejszość protestujących stała się gwałtowna wobec oficerów w centrum Londynu wczoraj wieczorem. Doprowadziło to do zranienia 14 funkcjonariuszy ”- przekazała Dick w oświadczeniu. „Liczba napadów jest szokująca i całkowicie niedopuszczalna”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Brytyjska policja poinformowała, że ​​13 funkcjonariuszy zostało rannych podczas wcześniejszych protestów na początku tygodnia, ale w tych sprawach dokonano już części zatrzymań.

Dalsze protesty są planowane w niedzielę. Dick wezwał protestujących, aby znaleźli inny sposób na przekazanie swoich opinii, który „nie wymaga wyjścia na ulice Londynu” ze względu na ryzyko rozprzestrzenienia się koronawirusa.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Według brytyjskiego ministra zdrowia Matta Hancocka, protesty antyrasistowskie, w których uczestniczyły tysiące ludzi w Londynie i innych dużych brytyjskich miastach, „niewątpliwie” ryzykują spowodowanie wzrostu liczby przypadków COVID-19.

Zapytany podczas wywiadu dla Sky News, czy liczba uczestników protestów spowodowała wzrost liczby przypadków COVID-19, Hancock odpowiedział: „To bez wątpienia ryzyko”. „Bardzo popieram argumenty, które wysuwają protestujący… ale sam wirus nie dyskryminuje, a gromadzenie się w dużych grupach jest tymczasowo sprzeczne z regułami właśnie dlatego, że zwiększa ryzyko rozprzestrzeniania się tego wirusa. ”

John Edmunds, członek rządowej Naukowej Grupy Doradczej ds. Sytuacji Kryzysowych, przekazał że chociaż ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa jest niższe, obecnie szacuje się, że około 1 na 1000 osób w kraju jest zarażonych.

„Jeśli mamy tłum liczący kilka tysięcy osób można oczekiwać, że niektóre z nich będą zarażać, więc gromadzenie się tysięcy ludzi w jednym miejscu to jest ryzyko.” – przekazał w rozmowie z BBC TV.

Kresy.pl/Reuters

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz