Do swoich kresowych korzeni przyznał się w wywiadzie z “Rzeczpospolitą” Michał Listkiewicz, były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, sędzia liniowy finału mistrzostwa świata w 1990 roku Argentyna-Niemcy.
Niech pan nie porównuje Putina z Hitlerem– oponował Listkiewicz na uwagę dziennikarza, który porównał możliwość propagandowego wykorzystania mundialu w 2018 w Rosji przez Putina do sytuacji z igrzyskami olimpijskimi w 1936 roku w Berlinie, który był stolicą nazistowskiej III Rzeszy Niemieckiej.
Na tej zasadzie ja mogę porównać Jaceniuka z Banderą. Moja rodzina mieszkała we Lwowie i przeżyła straszne rzeczy ze strony banderowców. Gdyby nie ludzie radzieccy, mnie by nie było. Bardzo ostrożnie podchodzę do propagandy medialnej. Nie mówię o panu osobiście. Być może zakulisowo coś już się dzieje. Teraz jest czas na dyplomację– dodał były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej.
Dnia 3 kwietnia 1996 Sejm Rzeczypospolitej nadął uprawnienia kombatanckie za „uczestniczenie w tzw. Niszczycielskich Batalionach (Istriebitielnych Batalionach) na dawnych ziemiach polskich w województwach: lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim w obronie ludności polskiej przed ukraińskimi nacjonalistami w latach 1944-1945.”
Istriebitielnyje Batalionybyły jedyną legalną formą samoobrony polskiej na ziemiach zajętych przez ZSRR.
rp.pl / Kresy.pl




























