Student po nalotach na pozycję ISIS wyraził radość, przez co była liderka mniejszości etnicznych zawiadomiła Uniwersytet w Edynburgu o używaniu przez niego mowy nienawiści.

Sprawa rozpoczęła się w kwietniu tego roku, po nalotach Stanów Zjednoczonych na pozycje ISIS w Afganistanie. Student prawa Uniwersytetu w Edynburgu, Robbie Travers napisał wtedy, że jest zadowolony, że pomogliśmy tym barbarzyńcom znaleźć się bliżej obiecanych im 72 dziewic.



Pod jego wypowiedzią zareagowała Esme Allman, była liderka mniejszości etnicznych na Uniwersytecie w Edynburgu. Jego zdaniem to co zaprezentował swoją wypowiedzią Travers to „mowa nienawiści” i „rażąca islamofobia”. Dodała, że swoją wypowiedzią student miał „narazić studentów reprezentujących mniejszości poprzez sianie paniki”.

CZYTAJ TAKŻE: Szwedzki ekspert od islamofobii z centrum multikulturalizmu wstąpił do ISIS

Ponieważ sprawą zainteresowały się władze Uniwersytetu i media, student prawa odniósł się do niej, wskazując na osobistą zemstę Esme Allman na nim. Travers ujawnił jej wypowiedzi, w których nazwała czarnoskórych mężczyzn „śmieciami”. Studentka wypowiedziała to pełniąc funkcję lidera mniejszości etnicznych na uniwersytecie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Podsumowując oskarżenia Travers stwierdził, że zdaniem Allman kpienie z ISIS rzekomo zastrasza studentów reprezentujących mniejszości. Dodał, że już zwrócił się o pomoc prawną.

Rzecznik uniwersytetu potwierdził brytyjskiemu dziennikowi The Times, że otrzymał skargi dotyczące mowy nienawiści używanej przez Traversa i bada te doniesienia.

kresy.pl / thesun.co.uk

Reklama

Tagi:

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz