Zdjęcie Elżbiety II wraz z tytułem „Królowa popiera Brexit” zamieszczone przez brytyjski tabloid „The Sun” wywołały burzę na Wyspach Brytyjskich. Pałac Buckingham odpowiada – królowa pozostaje „politycznie neutralna”.

Tabloid powołał się na anonimowych informatorów. Królowa miała – w trakcie sporu z euroentuzjastycznie nastawionym wicepremierem Cleggie – nie pozostawić wątpliwości co do swoich „zapalczywych uczuć względem Europy”. Elżbieta II miała powiedzieć, że „UE zmierza w złym kierunku”. Jak zauważa „The Sun”nie był to pierwszy raz kiedy królowa miała dać wyraz swemu eurosceptycyzmowi. Kilka lat temu miała stwierdzić, że „nie rozumie Europy”.

Pałac Buckingham odmówił komentarza wobec „fałszywych i anonimowych”doniesień. Podkreślono, że królowa pozostaje neutralna politycznie, tak samo jak pozostawała przez ostatnie 63 lata.

„The Sun” nie wycofuje się ze swoich rewelacji. Zdaniem redaktora tabloidu „jeżeli Królowa ma swój pogląd na Brexit, to wyborcy mają prawo go poznać”.

pch24.pl

Reklama



1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. mopveljerzyjj :

    Brytyjski profesor wylicza, jakie straty przynosi członkostwo w UE. Kwoty są zatrważające…
    Prof. Patrick Minford z Cardiff Business School napisał książkę pt. „Czy Brytania powinna opuścić UE?”.
    Wylicza w niej, że dalsze członkostwo Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej będzie kosztowało jego kraj utratę co najmniej 13 procent PKB rocznie.
    Zdaniem profesora koszty wynikają z regulacji tworzonych w Brukseli:
    — opartej na protekcjonizmie i interwencjonizmie polityki gospodarczej, która uderza w podatników i przedsiębiorców.
    Same wpłaty netto do Unii ze strony Wielkiej Brytanii wynoszą 0,5 procent PKB.
    Prof. Minford przeprowadził dokładne wyliczenia dotyczące członkostwa Wielkiej Brytanii w UE:
    unijna polityka protekcjonizmu (taryfy celne) oraz Wspólna Polityka Rolna kosztują brytyjską gospodarkę 4 procent PKB, czyli 2850 GBP na gospodarstwo domowe;
    unijne regulacje — (w tym przede wszystkim w energetyce i finansach) — kosztują brytyjską gospodarkę 6 procent PKB, czyli 4275 GBP na gospodarstwo domowe.
    Ponadto zwalniają wzrost PKB o 0,5 procent rocznie; — większa integracja z Unią, — w tym przede wszystkim przyjęcie euro
    — oznaczałoby dla Wielkiej Brytanii zagrożenie dla stabilności gospodarczej.
    Już teraz transfery stymulacyjne mają wartość 2 procent PKB.
    Profesor ocenia, — że łącznie na dalszym członkostwie w Unii każde brytyjskie gospodarstwo domowe będzie traciło 9265 GBP rocznie.

    (Jeżeli w Polsce straty są podobne A NA PEWNO SĄ, — oznacza to,
    — że z powodu członkostwa w Unii Europejskiej — nasz kraj traci 234 mld zł rocznie — (to cztery razy więcej niż wynoszą roczne unijne dotacje dla Polski),
    — czyli każde gospodarstwo domowe traci co roku 17,3 tys. zł.)