Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson powiedział w sobotę, że obawia się, że Ukraina może spotkać się z presją, aby uzgodnić z Rosją porozumienie pokojowe, które nie leży w jej interesie, ze względu na gospodarcze konsekwencje wojny w Europie.

Jak przekazała w sobotę agencja prasowa Reuters, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson powiedział w sobotę, że obawia się, że Ukraina może spotkać się z presją, aby uzgodnić z Rosją porozumienie pokojowe, które nie leży w jej interesie, ze względu na gospodarcze konsekwencje wojny w Europie.

„Zbyt wiele krajów twierdzi, że to niepotrzebna wojna europejska, a więc wzrośnie presja, by zachęcić Ukraińców – być może przymusowo – do złego pokoju” – powiedział dziennikarzom w stolicy Rwandy, Kigali, gdzie przebywa.

Johnson powiedział, że konsekwencje tego, że rosyjski prezydent Władimir Putin będzie w stanie wybić się na Ukrainie, byłyby niebezpieczne dla bezpieczeństwa międzynarodowego i będzie „długoterminową katastrofą gospodarczą”.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3956.49 PLN    (17.98%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Musimy się przygotować na długą wojnę na Ukrainie i zapewnić przetrwanie temu krajowi, ponieważ jeśli Rosja utrzymałaby okupowane tereny, żaden kraj na świecie nie mógłby się czuć bezpieczny – napisał brytyjski premier Boris Johnson w tekście dla „The Sunday Times”.

Johnson napisał w opublikowanym w niedzielę tekście: „Wyobraźmy sobie przez chwilę, że wizje chwały Władimira Putina miałyby się spełnić. Przypuśćmy, że mógłby swobodnie utrzymać wszystkie obszary Ukrainy kontrolowane obecnie przez siły rosyjskie, a nikt nie chciałby kiwnąć palcem, gdy przyłączałby to podbite terytorium i jego przerażonych ludzi do większej Rosji”.

„Czy przyniosłoby to pokój? Czy świat byłby bezpieczniejszy? Czy wy bylibyście bezpieczniejsi?” – zapytał retorycznie.

„Wiemy, że Putin nie poprzestanie na rozczłonkowaniu Ukrainy. Dopiero w zeszłym tygodniu porównał się do Piotra Wielkiego i przyznał Rosji wieczne prawo do „odzyskania” każdego terytorium kiedykolwiek zamieszkanego przez „Słowian”, doktrynę, która pozwoliłaby na podbój ogromnych obszarów Europy, w tym sojuszników NATO” – napisał brytyjski premier. 

Johnson wyraził opinię, że „na całym świecie każdy dyktator poczułby się ośmielony, by siłą realizować własne ambicje – a żaden naród nigdzie nie byłby bezpieczny. Czy naprawdę tego chciałby każdy w jakimkolwiek kraju?”.

Dodał, że choć miną wkrótce cztery miesiące od rozpoczęcia inwazji, a Rosji nie udało się zrealizować swoich celów, będący w izolacji Putin wciąż może uważać, że całkowite podbicie Ukrainy jest możliwe. „Obawiam się, że musimy przygotować się na długą wojnę, ponieważ Putin ucieka się do kampanii wyniszczającej, próbując zniszczyć Ukrainę czystą brutalnością. W odpowiedzi Wielka Brytania i nasi przyjaciele muszą zapewnić Ukrainie strategiczną wytrzymałość, która pozwoli jej przetrwać i ostatecznie zwyciężyć. Kluczowym czynnikiem jest czas. Wszystko będzie zależało od tego, czy Ukraina zdoła wzmocnić swoją zdolność do obrony swojej ziemi szybciej, niż Rosja zdoła odnowić swoją zdolność do ataku” – napisał.

Boris Johnson uważa, że do zwycięstwa Ukrainy potrzebne są: dalsza pomoc wojskowa w postaci sprzętu oraz szkoleń, pomoc gospodarcza pozwalająca na dalsze funkcjonowanie państwa ukraińskiego oraz rozpoczęcie odbudowy, stworzenie lądowych szlaków handlowych umożliwiających eksport mimo rosyjskiej blokady portów, a także wydobycie przeznaczonych na eksport zapasów żywności blokowanych przez Rosję.

Informowaliśmy, że nowy nowy szef armii brytyjskiej przekonywał, że Wielka Brytania musi mieć wojsko zdolne do walki w Europie i pokonania Rosji.

Generał Patrick Sanders, który w poniedziałek zastąpił generała Marka Carletona Smitha jako szef brytyjskiej armii, powiedział, że jego „jedynym obowiązkiem” będzie „uczynić naszą armię tak zabójczą i skuteczną, jak to tylko możliwe”.

Kresy.pl/Reuters

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz