Z ujawnionych dokumentów dowiadujemy się o okolicznościach pozyskania oraz wyrejestrowania TW Bolka.
“Bolek” został pozyskany 29 grudnia 1970 r. “na zasadzie dobrowolności” przez kpt. E.Graczyka z Olsztyna i współpracownik ten pozostawał “na kontakcie” 3 pracowników oraz rezydenta SB ze stoczni – dowiadujemy się z dokumentów.
“Celem pozyskania (w grudniu 1970 r. – PAP) było rozeznanie działalności kierownictwa Komitetu Strajkowego oraz innych osób wrogo działających po wypadkach grudniowych 1970 r. w Stoczni Gdańskiej. Od roku 1970 do 1972 (Bolek – PAP) przekazał szereg cennych informacji dot. destrukcyjnej działalności niektórych pracowników. Na podstawie otrzymanych materiałów założono kilka spraw. W tym czasie dał się poznać jako jednostka zdyscyplinowana i chętna do współpracy” – czytamy w dokumencie.
Za przekazywane informacje “Bolek” był wynagradzany w sumie kwotą 13 100 zł. “Wynagrodzenie brał bardzo chętnie” – dodano.
Z czasem dało się zauważyć niechęć TW “Bolka” do dalszej współpracy, uzasadnianą brakiem czasu i tym, “że na zakładzie nic się nie dzieje oraz żądaniem zapłaty za przekazywane informacje, które nie stanowiły większej wartości operacyjnej“.
“Niejednokrotnie w pozyskiwanych informacjach przebijała się chęć (przekazania – PAP) własnego poglądu na sprawę, nadając jej (prezentując – PAP) jako opinię środowiskową. Stwierdzono również, że podczas odbywających się zebrań dość często bez uzasadnienia krytykował kierownictwo administracyjne, partyjne i związkowe wydziału” – relacjonowano w dokumentach SB.
Po każdym publicznym wystąpieniu TW “Bolka” SB przeprowadzała z nim rozmowę, “podczas której wytykano mu jego niewłaściwe wystąpienie na zebraniu, pouczano jak ma zachowywać się oraz ostrzegano go, że o ile będzie nadal tak postępował, to zostanie zwolniony z zakładu“.
“Swoje wystąpienie tłumaczył zawsze tym, że o ile nie będzie zabierał głosu w obronie pracowników, straci całkowicie zaufanie w załodze, dlatego też wystąpienie swoje uważa za słuszne” – napisała SB.
Takie zachowanie “Bolka” miało swoje konsekwencje.
“Mimo naszych kilkukrotnych ostrzeżeń w dniu 11.01.1976 r. zabierając głos w dyskusji na zebraniu związkowym w sposób szkalujący zarzucił niewłaściwe postępowanie kierownictwa administracyjnego wydziału, partyjnego i związkowego. Za wystąpienie to dyrekcja zakładu stoczni z dniem 30.04 1976 r. zwolniła (go – PAP) z pracy”– czytamy w dokumentach.
“W związku z powyższym postanowiono: “Biorąc pod uwagę niewłaściwe zachowanie się t.w. +Bolek+ i to, że został zwolniony ze stoczni, uważam wyeliminować go z czynnej sieci agenturalnej, a posiadaną teczkę personalną i roboczą złożyć do archiwum Wydz. +C+ (archiwum – PAP) tut. Komendy”– głosi postanowienie podpisane przez mjr. Wojtalika.
PAP/KRESY.PL






























