Argument siły, miast siły argumentów, przemówił w tureckim parlamencie już po raz drugi w ciągu tygodnia. W ruch poszły nawet krzesła.
Minęły zaledwie dwa dni od ostatniej walki, a w tureckim parlamencie znów doszło do bijatyki. Kanwą ostrej dyskusji, w której nie skończyło się na wymianie słów, był projekt ustawy forsowanej przez rząd, która ma dać gubernatorom prowincji większe możliwości w rozwiązywaniu i rozpraszaniu demonstracji.
Projekt wzbudził zdecydowany protest reprezenującej mniejszość kurdyjską Partii Demokracji Ludu (HDP). Jej deputowani starli się z parlamentarzystami prorządowej Partii Sprawiedliwości i Dobrobytu.
independent.co.uk/kresy.pl






























