Prezydent USA Joe Biden oświadczył w poniedziałek, że byłby skłonny do użycia siły w obronie Tajwanu.

Zapytany przez reportera w czasie wizyty w Tokio, czy Stany Zjednoczone broniłyby Tajwanu, gdyby został zaatakowany przez Chiny, prezydent USA odpowiedział: „Tak” – podaje agencja Reuters. „To jest zobowiązanie, które podjęliśmy” – powiedział.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

5959 PLN    (27.08%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Dodał, że USA zgadzają się polityką jednych Chin, lecz nie można do niej dążyć siłą.

Także w październiku ubiegłego roku Joe Biden oświadczył, że Stany Zjednoczone mają „zobowiązanie” do ochrony Tajwanu, ponieważ wyspa stoi w obliczu rosnącej presji wojskowej i politycznej ze strony Pekinu.

Agencja Reuters zwraca uwagę, że wypowiedź Bidena jest odejściem od dotychczasowej polityki USA. Wewnętrzne prawo zobowiązuje Waszyngton do pomocy Tajwanowi w samoobronie. Stany Zjednoczone stosowały jednak od lat zasadę „strategicznej niejednoznaczności” i nie deklarowały wprost, czy wysłałby wojsko do obrony Tajwanu w razie chińskiego ataku.

Zobacz także: 39 chińskich samolotów nad Tajwanem. Naruszyły strefę identyfikacji obrony powietrznej

Pekin uznaje Tajwan za część ChRL i dąży do przejęcia kontroli nad wyspą. Stany Zjednoczone, podobnie jak większość państw świata, nie utrzymują formalnych relacji dyplomatycznych z Tajwanem, lecz są uznawane za jego największego sprzymierzeńca i dostawcę broni.

Zobacz także: Okręt USA przepłynął przez Cieśninę Tajwańską. Jest reakcja Chin

reuters.com / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz