W stolicy Kirgistanu, Biszkeku trwa szczyt eurazjatyckiego sojuszu wojskowego ODKB. Jak ujawnił szef białoruskiej dyplomacji przedmiotem zainteresowania jego członków jest aktywność NATO.

Szczyt Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB) rozpoczął się w środę od spotkania ministrów spraw zagranicznych, ministrów obrony i sekretarzy rad bezpieczeństwa państw członkowskich: Armenii, Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu, Rosji i Tadżykistanu. Spotkanie otworzył pełniący obowiązki sekretarza organizacji Walerij Siemierikow. Według białoruskiej państwowej agencji informacyjnej BiełTa, Siemierikow mówił o sytuacji na „perymetrze” ODKB.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„On [Siemierikow] poinformował o tych działaniach, które ostatnio podejmuje Sojusz Północnoatlantycki na zachodnich granicach naszej organizacji, przywołał konkretne fakty” – relacjonował otwarcie szczytu szef dyplomacji Białorusi Uładzimir Makiej. Jak mówi dalej – „My także zaznaczyliśmy to jako temat, który wywołuje troskę strony białoruskiej. Nie uważamy działań [NATO] za bezpośrednie zagrożenie militarne. Niemniej jesteśmy zmuszeni wziąć to pod uwagę przy planowaniu naszej polityki wojskowej, strategii militarno-politycznej”.

Makiej zapowiedział, że ODKB zamierza opracować „odpowiednie środki reagowania” na działania NATO, jak przytacza BiełTa. Choć jak przyznał, ministrowie nie podpisali żadnych „głośnych dokumentów” to jednak „przyjęto szereg dokumentów technicznych, które będą sprzyjać usprawnieniu działania organizacji w różnych dziedzinach i obszarach”.

W czwartek odbędzie się główna część szczytu ODKB czyli posiedzenie przywódców państw członkowskich. Prezydent Białorusi  wylądował w Biszkeku już kilka godzin temu.

Czytaj także: Strzelanina na granicy Kirgistanu i Tadżykistanu

belta.by/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz