Kierujący prywatną firmą najemniczą “Wagner” Jewginij Prigożyn przyznał, że zginęły tysiące zakontraktowanych przez niego żołnierzy.
W czasie walk o zdobycie Bachmutu zginęło ponad 20 tys. żołnierzy grupy “Wagnera”. Przyznał to sam Prigożyn w wywiadzie opublikowanym we wtorek. Według relacjonującej jego deklarację telewizji Al Jazeera Prigożyn miał także przyznać, że w czasie bitwy z rąk żołnierzy rosyjskich ginęli także cywile.
Miasto w obwodzie donieckim było polem najbardziej zaciętych walk od lata. Stało ono na drodze głównego celu rosyjskiej inwazji, jakim, po początkowej porażce pod Kijowem, Moskwa ogłosiła “wyzwolenie Donbasu”.
Obecnie Rosjanie twierdzą, że zajęli całe miasto. Niemniej w jego rejonie dalej trwają walki. Tak przynajmniej twierdzi dowódca Wojsk Lądowych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrskij.
Twierdzi on, że podlegające mu siły osiągają sukcesy atakując na flanki rosyjskiego zgrupowania w Bachmucie. Jak twierdził “kontynuują” one “operację obronną w mieście”, zacytował portal Ukrainska Prawda.
Sam Prigożyn jeszcze na początku maja twierdził, że jego organizacja może przestać istnieć w wyniku walk pod Bachmutem. Wcześniej wielokrotnie krytykował Ministerstwo Obrony Rosji oraz jej Sztab Generalny za brak dostatecznego wsparcia operacyjnego i materialnego.
aljazeera.com/pravda.com.ua/kresy.pl






























