Ukraiński ambasador kategorycznie zaprzecza stanowisku MSZ Niemiec, które oficjalnie wyraziło zaniepokojenie z powodu użycia przez Ukrainę drona Bayraktar TB2 w działaniach bojowych w Donbasie. Andrij Melnyk oczekuje zwołania tzw. szczytu normandzkiego i „postawienia Moskwy na swoim miejscu”.

Jak pisaliśmy, pierwsze użycie przez Ukrainę tureckiego drona Bayraktar TB2 w działaniach bojowych w Donbasie wywołało zaniepokojenie Berlina. Używanie tego rodzaju broni na wschodzie Ukrainy jest zabronione przez porozumienia mińskie. Zaznaczono przy tym, że obie strony konfliktu używają dronów.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

„Berlin jest bardzo zaniepokojony zwiększeniem intensywności walk na wschodzie Ukrainy, a także powiadomieniem Sztabu Generalnego ukraińskiej armii, że Siły Zbrojne Ukrainy użyły drona Bayraktar w odpowiedzi na ostrzał artyleryjski oraz zabicie żołnierza oraz zranienie drugiego żołnierza” – powiedziała w środę rzeczniczka niemieckiego MSZ Andrea Sasse.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Na stanowisko Berlina zareagował jeszcze tego samego dnia ukraiński ambasador, Andrij Melnyk. Zaznaczył, że strona ukraińska „kategorycznie zaprzecza” stanowisku MSZ Niemiec. Oświadczył też, że Ukraina ma pełne prawo „do samoobrony, jeśli jej terytorium dzień i noc jest atakowane przez rosyjską ciężką broń, a cywile i wojskowi giną”.

Z tego powodu, władze w Kijowie „wezwały rząd Niemiec, żeby zamiast wyrażać zaniepokojenie dramatyczną sytuacją na terytoriach okupowanych, podwoił swoje wysiłki jako pośrednika, żeby zwołać szczyt normandzki w Berlinie, jak zostało uzgodnione, i postawić Moskwę na swoje miejsce”.

Jak podawaliśmy, Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował we wtorek wieczorem, że w rejonie tzw. Operacji Połączonych Sił (tj. na terenach objętych wojną w Donbasie) po raz pierwszy doszło do bojowego użycia drona Bayraktar TB2. Atak ukraińskiego drona miał być odpowiedzią na ostrzał ze strony separatystów. Ukraińska armia opublikowała nagranie ataku bezzałogowca na haubicę przeciwnika.

Według strony ukraińskiej, użycie drona Bayraktar TB2 nastąpiło na bezpośredni rozkaz głównodowodzącego Sił Zbrojnych Ukrainy, gen. Wałerija Załużnego, w odpowiedzi na ostrzał pozycji sił ukraińskich i miejscowości Hranitne w obwodzie donieckim 26 października br.

Media ukraińskie w krytycznym tonie opisują reakcję Niemiec na użycie drona w Donbasie. Między innymi agencja Unian zaznacza, że „decyzję Ukrainy skrytykował nie tylko kraj-agresor Federacja Rosyjska, ale i partner Kremla – Niemcy”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Rzeczniczka MSZ Niemiec zauważyła, że ​​w ostatnich tygodniach obserwatorzy OBWE dokumentowali wzrost liczby naruszeń zawieszenia broni i użycia ciężkiej broni, wbrew porozumieniom mińskim podpisanym przez Rosję i Ukrainę. Sasse wskazała, że „drony są używane przez wszystkie strony, chociaż porozumienia mińskie pozwalają na to tylko misji OBWE”. Berlin wezwał wszystkie strony do deeskalacji. Sasse poinformowała, że Niemcy wspólnie z Francją intensywnie pracują nad zorganizowaniem spotkania ministrów spraw zagranicznych normandzkiej czwórki. Nie potrafiła jednak podać daty tego spotkania.

Według specjalnej misji obserwacyjnej OBWE w Donbasie, tylko 25 października doszło do 208 przypadków naruszenia reżimu zawieszenia broni, głównie na obszarze obwodu donieckiego. W tej liczbie zawiera się 31 eksplozji, z czego trzy w powietrzu, a 28 o nieustalonym pochodzeniu.

Jak informowaliśmy, szef resortu obrony Mariusz Błaszczak poinformował pod koniec maja o podpisaniu umowy na zakup 24 tureckich dronów Bayraktar TB2. Zamówienie przewiduje dostawy dronów wraz z uzbrojeniem. Do końca 2024 roku zrealizowana zostanie całość zamówienia. Pierwsza partia trafi do Polski do końca 2022 roku. Jeden zestaw (6 statków) będzie kosztował 67 mln dolarów.

Czytaj także: Członek partii rządzącej Turcją twierdzi, że to Stany Zjednoczone skłoniły Polskę do zakupu dronów Bayraktar TB2

Drony Bayraktar TB2 mają 6,5 m długości i 12 m rozpiętości skrzydeł. Maksymalna masa startowa to 630 kg, mogą osiągać prędkość 222 km/godz. i pułap maksymalny ponad 8200 metrów (pułap praktyczny to 6750 m). Ich maksymalny zasięg to ponad 150 km, przy długotrwałości lotu 24 godziny (prędkość przelotowa – 130 km/godz.). Drony te mają ładowność 55 kg i mogą przenosić m.in. kierowane bomby naprowadzane laserowo ogólnego przeznaczenia MAM-L i MAM-C produkcji Roketsan o zasięgu do 8 km, najpewniej także przeciwpancerne pociski kierowane dalekiego zasięgu UMTAS/Mizrak-U. Bayraktar TB2 posiada też zdolność niszczenia celów na morzu.

PRZECZYTAJ: Polska kupuje tureckie drony – co dalej z programami „Zefir” i „Gryf”?

ZOBACZ: Bezzałogowce są potrzebne polskiej armii [+VIDEO]

Unian / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz