Amerykański koncern Bell Helicopter składa Polakom propozycję: jeśli Polska zdecyduje się na zakup śmigłowców AH-1Z i UH-1Y, to uruchomi w naszym kraju ich linię montażową.

Jak informuje portal Altair, przebywający w Polsce przedstawiciele amerykańskiego koncernu Bell Helicopter liczą na to, że po rezygnacji z zakupu Caracali, polski rząd zainteresuje się nabyciem śmigłowców z rodziny H-1. Wcześniej Bell zaproponował w ramach programu „Kruk” śmigłowiec uderzeniowy AH-1Z Viper, teraz rozszerza ofertę o maszynę wielozadaniową UH-1Y Venom.

Mike Gleason, odpowiadający za rozwój Bell Helicopter na arenie międzynarodowej przekonuje, że Venom może spełniać wszystkie wymagania stawiane przez Polskę w ramach przetargu na śmigłowce wielozadaniowe.

W rozmowie z DefenseNews.com, Gleason deklarował, że w ramach współpracy z PGZ Bell zaoferował uruchomienie w zakładach WZL-1 w Łodzi końcową linię montażową wraz z zapleczem remontowo-przeglądowym.

Podobieństwo konstrukcji nowych śmigłowców AH-1Z i UH-1Y wynosi 85 proc. Oba posiadają jednakowy wirnik nośny wraz z łopatami, śmigło sterujące, zespół napędowy z układ przeniesienia napędu, a także belkę ogonową czy niektóre elementy awioniki. Tym samym, redukuje to liczbę części zamiennych oraz wyposażenia, a także koszty szkolenia i obsługi naziemnej.

Obie konstrukcje są przystosowane do prowadzenia działań ekspedycyjnych i eksploatacji w trudnych warunkach. Wykorzystują je m.in. amerykańscy Marines.

Według wyliczeń inżynierów Bell Helicopter pozyskanie floty AH-1Z i UH-1Y, w porównaniu z innymi śmigłowcami, daje oszczędność ok. 265 mln USD w całym okresie ich eksploatacji. Bell deklaruje też chęć współpracy z PGZ „w całym procesie wytwarzania Viperów i Venomów” – zarówno dla polskiej armii, jak i na eksport.

– Wszystkie przyszłe modyfikacje i modernizacje byłyby dokonywane wspólnie z USMC. Wystarczy tylko, że PGZ powie nam, z którym zakładem mamy współpracować – WZL-1, WZL-2, czy może zupełnie innym– podkreśla Gleason.

Amerykanie chcą zaoferować swoje śmigłowce także innym krajom Europy Środkowej, m.in. Czechom, Rumunii i Węgrom. Ponadto, Bell Helicopter chce zaoferować polskim siłom zbrojnym również przemiennopłaty V-22 Osprey, mogące wykonywać zadania ciężkich śmigłowców transportowych.

W marcu br. informowaliśmy o ofercie Bell w ramach programu „Kruk”, dotyczącego zakupu ok. 32 śmigłowców uderzeniowych. Maszyny AH-1Z są jak na razie użytkowane wyłącznie przez Amerykanów. Dopiero od dwóch lat są one sprzedawane za granicę.

Ponadto, już wcześniej Bell sygnalizował, że w razie wyboru śmigłowców szturmowych AH-1Z Viper w ramach programu Kruk, ich montaż może być prowadzony w Polsce. Bell Helicopter prowadził w tej sprawie negocjacje z zakładami w Mielcu.

Wcześniej podawano, że wybór zakładów PZL Mielec może również nastąpić w wyniku decyzji Czechów, którzy chcą zakupić 12 śmigłowców Bell UH-1Y Venom. Maszyny te mogłyby zostać zmontowane w Mielcu. Niewykluczone również, że po 2020 roku Czesi będą chcieli zakupić jeszcze AH-1Z.

W ramach programu Kruk obok maszyn Viper startują również: francuski Airbus Tiger, turecki TAI ATAK i amerykańskiego Boeing AH-64E Apache Guardian.

Przeczytaj także: Eksperci ostro krytykują pomysł polsko-ukraińskiego śmigłowca

Altair.com.pl/ defensenews.com / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz