W sobotę prezydent Azerbejdżanu zapowiedział „pomszczenie” 13 cywilów, którzy zginęli w wyniku ostrzału rakietowego w mieście Gandża, którego dokonały siły Armenii. Strona armeńska zwraca uwagę, że w Gandży znajduje się wiele celów wojskowych.

Około godziny 3.00 nad ranem czasu lokalnego rozpoczął się atak rakietowy na Gandżę – drugie co do wielkości miasto Azerbejdżanu. Lokalne władze podały, że wśród 13 ofiar śmiertelnych są dzieci. Rannych miało zostać 45 osób – podaje portal „TRT World”. „Zamierzamy zemścić się na polu bitwy” – ogłosił prezydent Azerbejdżanu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Alijew nazwał Ormian „psami”, „faszystami” i „dzikimi bestiami”.

Azerbejdżański prezydent ogłosił także w sobotę przejęcie nowych terytoriów, w szczególności Fuzuli – „miasta okupowanego przez trzydzieści lat przez dzikie bestie”.

„Dominujemy na polu bitwy” – dodał.

Alijew zakwestionował także możliwości bojowe Armenii.

Ponownie zapowiedział, że Baku zaprzestanie ofensywy dopiero po wycofaniu się Armenii z Górskiego Karabachu.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Zobacz także: Rzecznik armeńskiego ministerstwa obrony oskarża Azerbejdżan o ostrzelanie cywilnego szpitala

Armenia i Azerbejdżan wzajemnie oskarżają się o złamanie humanitarnego zawieszenia broni, które zostało ustalone w nocy z 9 na 10 października w Moskwie. 10 października w południe rozejm wszedł w życie. Mimo wezwań kilku światowych mocarstw do natychmiastowego zakończenia krwawych walk, nie utrzymał się.

Zobacz także: Armenia i Azerbejdżan oskarżają się o ostrzeliwanie cywilnych obiektów

trtworld.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz