Armenia formalnie otwiera nowy rozdział w swojej polityce zagranicznej. Prezydent Wahagn Chaczaturian podpisał w piątek ustawę, która stwarza podstawy prawne do zbliżenia Armenii z Unią Europejską.

Choć decyzja ta jest istotnym krokiem w stronę Zachodu, premier Nikol Paszynian podkreśla, że ustawa nie oznacza jeszcze formalnego wniosku o członkostwo w UE. Jak zaznaczył, jest to początek procesu integracji, który będzie wymagał wielu reform i dostosowania prawa.

– Społeczeństwo nie powinno oczekiwać szybkiego przystąpienia do Unii – ostrzega premier. – To długi proces, który i tak musiałby zostać zatwierdzony w drodze referendum.

Podpisanie ustawy następuje w kluczowym momencie dla Armenii. W przyszłym roku odbędą się wybory parlamentarne, a na horyzoncie widać również możliwe referendum konstytucyjne – wymóg Baku w ramach procesu pokojowego między Armenią i Azerbejdżanem.

Po latach walk o Górski Karabach, Armenia i Azerbejdżan uzgodniły projekt traktatu pokojowego. Jednak Baku domaga się zmian w konstytucji Armenii, zanim ostatecznie zatwierdzi porozumienie.

Mimo rosnących więzi z Unią Europejską, droga Armenii do członkostwa w UE nie będzie prosta. Kraj liczący 2,7 mln mieszkańców nie graniczy z UE, jest zależny gospodarczo od Rosji, zwłaszcza w sektorze energetycznym, a także znajduje pod presją Moskwy – Kreml ostrzega, że Armenia musiałaby opuścić Euroazjatycką Unię Gospodarczą, jeśli zdecyduje się na wejście do UE.

Jak informowaliśmy pod koniec marca br., Zgromadzenie Narodowe Armenii zatwierdziło w drugim czytaniu projekt ustawy o rozpoczęciu procesu ubiegania się o członkostwo w Unii Europejskiej.

Jak uzasadnił przedstawiciel grupy inicjatywnej parlamentarzystwów Artak Zejnalian, w ostatnich miesiącach na szczeblu urzędników i parlamentarzystów z różnych stolic i instytucji europejskich pojawiły się jednoznaczne i jasne sygnały poparcia dla rozpoczęcia procesu ubiegania się przez Armenię o członkostwo w Unii Europejskiej, podał w środę portal Echo Kawkaza.

Wstęp do dokumentu głosi: «Armenia, dążąc do rozwoju instytucji demokratycznych, poprawy dobrobytu społeczeństwa, wzmocnienia bezpieczeństwa kraju, zrównoważonego rozwoju i praworządności, ogłasza rozpoczęcie procesu członkostwa w UE»” – zrelacjonował Zejnalian.

Szef Komisji Integracji Europejskiej Arman Egojan stwierdził z kolei, że na chwilę obecną nie ma możliwości złożenia wniosku o członkostwo w UE, a projekt ustawy po prostu wyraża wolę narodu ormiańskiego.

Wiceminister spraw zagranicznych Parujr Howhannisjan poinformował, że w najbliższych miesiącach planowane jest zatwierdzenie nowego programu partnerstwa, który obejmuje krótkoterminowe, średnioterminowe i długoterminowe działania mające na celu dalsze zbliżenie Armenii z Unią Europejską.

Opozycja parlamentarna nie wzięła udziału w środowym głosowaniu i nazwała projekt ustawy „kpiną”.

Armenia dystansuje się pod władzą Nikoła Paszyniana od Rosji. Do tej pory Armanie jest członkwiem animowanego przez Moskwę Eurazjatyckiego Związku Gospodarczego (EAES) i militarnej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). W tym ostatnim Erywań w praktyce zawiesił swoje członkostwo, nie biorąc udziału w jego funkcjonowaniu.

Kresy.pl / reuters.com

Tagi: , , ,
forma płatności