Albo my – albo oni. Czyli: czy można „poświęcić” Polaków na Litwie w imię antyrosyjskiego sojuszu

Poniższy tekst jest fragmentem dłuższego artykułu dotyczącego polityki wschodniej „O narodową politykę na Kresach, część II. Czyli – kiedy Rosja zagraża Polsce?”, który ukaże się wkrótce na portalu.

Poniższy tekst jest fragmentem dłuższego artykułu dotyczącego polityki wschodniej „O narodową politykę na Kresach, część II. Czyli – kiedy Rosja zagraża Polsce?”, który ukaże się wkrótce na portalu.

Kolejnym elementem niezbędnym w antyrosyjskiej krucjacie na Wschodzie jest Litwa. To państwo to dość udany owoc wieloletniej pracy wrogów Polski, nie wyłączając Sowietów. Mające wpisane niemal w doktrynie usunięcie wszystkich wpływów polskich z opanowanego obszaru spełnia swoją rolę bezbłędnie. Oczywiście, nie jest ono traktowano jako podmiot polityki przez Niemcy i Rosję, państwo to może nawet przejawiać antyrosyjskie i antyniemieckie tendencje, nie zmienia to faktu, że prowadzić polityki zgodnej z polskim interesem, a już na pewno z Polską skoordynowanej, po prostu nie może. Gdyby takową prowadzić zaczęło, to Berlin lub Moskwa z pewnością zainterweniowałyby we właściwy sobie sposób, wywierając na Litwę określoną presję. Nie po to aktywnie podtrzymywano tożsamość nowolitewską u jej zarania i wspierano niemal wszystkie roszczenia terytorialne Nowolitwinów względem Polski, aby Litwa przestała spełniać swoją rolę osłabiania nas.

Nie ułatwia sprawy potencjalnego sojuszu Wilna i Warszawy stosunek tego pierwszego do polskiej mniejszości narodowej na Litwie. Narażona na wynarodowienie, które jest bezpośrednim celem polityki litewskiej, stanowi kość niezgody między Litwą a Polską.

Pojawiają się oczywiście głosy, iż wycofanie się ze wsparcia (którego przecież i tak nie ma – jest za to postulat zrealizowania odwiecznych celów polityki Niemiec i Rosji, aby wytępić polskie wpływy na Wileńszczyźnie rękami Nowolitwinów) dla polskiej mniejszości narodowej powinno być ceną, jaką trzeba zapłacić za antyrosyjskie sojusz dwóch państw o skrajnie nierównym przecież potencjale. Ich nieproporcjonalność na korzyść Polski świadczy o tym, że to nie my w tej relacji powinniśmy być petentem.

Wychodzi wobec tego na to, że to Warszawa powinna być bardziej zainteresowana w niepodległości Litwy niż sami Nowolitwini! To Polska ma iść na ustępstwa wobec Wilna, aby to łaskawie zgodziło się być niepodległe i aby zwróciło uwagę na zagrożenie rosyjskie. Wobec tego okazuje się, że Wilno jest bardziej zainteresowane w zwalczaniu mniejszości polskiej niż we własnej niepodległości!

Owszem, tak właśnie jest – to paradoks myślenia giedroycistów, ale Nowolitwini rzeczywiście wyżej od własnego bytu państwowego stawiają możliwość depolonizacji władanym przez nich terytorium. Gdyby ustępstwa wobec Polaków na Litwie były kosztem ułożenia się z Polską choćby we własnym interesie, to Nowolitwini i tak wybraliby to pierwsze. Tak po prostu jest od wieku XIX i tak było zawsze. Czy to był carat, bolszewicy w 1920, bolszewicy w 1939, Niemcy kaiserowskie, Niemcy nazistowskie czy powojenny ZSRR okupujący Litwę – Litwini ZAWSZE stali po stronie przeciwnej niż Polacy na Litwie. Dość dodać, że to przecież nie Rosjanie – utożsamiani w Polsce wprost z Sowietami – niszczyli polskość w Litewskiej SRR, robili to najprawdziwsi etniczni Litwini. Doszło wręcz do tego, że Moskwa niechętnie patrząca na rozwój litewskiego nacjonalizmu, musiała udzielać koncesji na rzecz polskiej mniejszości w Litewskiej SRR, aby zrównoważyć wpływy tego pierwszego. To, czym dzisiaj dysponują Polacy na Litwie, to pozostałość właśnie tej polityki Moskwy z czasów ZSRR. Republice Litewskiej Polacy na Litwie niczego nie zawdzięczają poza uszczuplaniem stanu posiadania. W swojej samobójczej w gruncie rzeczy dla własnego istnienia postawie Nowolitwini doprowadzili do tego, że Moskwa zaingerowała w konflikt polsko-litewski i to z niekorzyścią dla nich samych.

Dziś politykę szukania jedynej pomocy w Moskwie, szczególnie u Gorbaczowa, politycy III RP nazywają zdradą Litwy i zdradą jej niepodległości. Nawet gdyby tak było – to dlaczego Polacy na Litwie mieliby zdradzać polskość w imię niepodległości państwa, które zawsze dążyło do ich wytępienia? Bo tak sobie wymyślił pan Giedroyc w Paryżu?

Zadając ostateczny kłam teoriom oskarżającym Polaków na Litwie o pro moskiewskość, podsumujmy fakty. To Nowolitwini stanowili bowiem najbardziej skomunizowaną i upartyjnioną narodowość w Litewskiej SRR. I jakoś nie brzydzili się oni korzystać z narzędzi sowieckiego okupanta, by niszczyć polskość na Litwie – a raczej to, co po niej pozostało m.in. dzięki litewskiej działalności w trakcie ludobójstwa w Ponarach. Cel uświęcił tutaj środki. Druga sprawa – Polacy na Litwie poparli niepodległość Litwy, chcąc jedynie autonomii terytorialnej, słusznie obawiając się litewskiego szowinizmu. Tzw. autonomia Wysockiego o rzeczywistej orientacji pro moskiewskiej nie była w żadnym wypadku miarodajna dla polskiej mniejszości. Bo jeśli mówimy o uczestnictwie różnych narodowości w LSRR w aparacie partyjnym, to najmniej skomunizowaną narodowością spośród wszystkich byli właśnie Polacy. I to nie Polacy wysługiwali się komunizmowi na szkodę Litwinów, a odwrotnie.

Wobec tego mamy do czynienia z sytuacją, w której niepodległość Litwy nie jest dla Polski żadną wartością. Jest wręcz przeciwnie. I należy się zgodzić z wnioskiem płynącym chyba niechcący tylko z myśli giedroycistów – dla Nowolitwinów niepodległość też nie jest wartością, przynajmniej nie najwyższą. Tą jest wyniszczenie polskości na terenach im podległych.

Naród, który nie chce niepodległości, po prostu na nią nie zasługuje. A jeśli swoimi samobójczymi dążeniami szkodzi sąsiadom, to ci nie powinni pozostać obojętni na taką politykę. Antypolskość Litwinów to w gruncie rzeczy także polityka antylitewska, bo samym Nowolitwinom przysłania wartość niepodległości. Co bowiem wtedy, gdy Litwin zrobi swoje, tj. zniszczy wpływy polskie na Litwie? Wówczas nieuchronnie nadejdzie kolej na niego. Nie ma bowiem niepodległej Litwy bez niepodległej Polski. W drugą stronę to już nie działa.

Litwinom nie można na tego typu ruchy pozwolić. Polityka polska powinna dążyć do maksymalnego zawężenia politycznej suwerenności Litwy, z zachowaniem praw do kulturalnego rozwoju. Niepodległość tego państwa nie jest Polsce do niczego potrzebna, a rozszerzenie w nim wpływów to same korzyści. Jest to oczywiście zwiększenie możliwości prowadzenia własnej polityki w rejonie Bałtyku, izolacja Kaliningradu i konieczność rozmów Moskwy na temat jego statusu wyłącznie z Warszawą, na którą Kreml stanie się chcąc nie chcąc skazany – co może być z kolei kartą przetargową w rozmowach na inne tematy. Wreszcie – jest to skrócenie antypolskiego frontu od wschodu. Skoro Nowolitiwni mówią nam – albo my, albo wy – to podejmijmy rękawicę i kierujmy się tą samą co oni logiką. W obecnej sytuacji Polski możliwa jest do zrobienia jedna stosunkowo prosta rzecz wobec Litwy.

Obala to skądinąd teorię o tym, że wydłużenie granicy z Rosją osłabia Polskę. Nawet gdyby Litwa była wprost inkorporowana do państwowości polskiej, to skutek uboczny w postaci wydłużenia granicy z Rosją wcale nie świadczyłby o osłabieniu Polski, a wręcz przeciwnie.

Rozwiązanie, o którym mowa była wcześniej, nie jest na tyle nieoczywiste, by wcześniej nie wpadł na nie ktoś inny. Na Litwie trzeba po prostu bronić swojej historii i nie dać jej zawłaszczyć innym, poczynając od samej nazwy państwowości. We wcześniejszych częściach tekstu przewijało się określenie „Nowolitwini” i ta nazwa oddawałaby właściwy stan rzeczy. Litwa bowiem po prostu ukradła nazwę dawnej polskiej prowincji, ojczystej dla naszych wieszczów, wojskowych czy polityków. Dzisiejsza tożsamość litewska to owoc XIX wieku, bez żadnej ciągłości z Wielkim Księstwem Litewskim, które było kulturowym obszarem polskim, w końcu także obszarem polskim również pod względem politycznym. Polskość Wileńszczyzny, serca tego organizmu, właśnie tego dowodzi.

To dlatego właśnie Nowolitwini dążą do depolonizacji Wileńszczyzny. Tutaj nie może być miejsca na autochtoniczną ludność polską, o ile państwo to ma mieć monopol na tradycję WKL i o ile chce mieć deklarowaną historię starszą niż wiek dziewiętnasty. Rzecz jasna, w dalszej kolejności są głęboko ukryte obawy przed polonizacją i gdyby Polska rzeczywiście prowadziła narodową polityką obliczoną na własny interes, to Polacy na Litwie byliby ekspozyturą i przyszłym narzędziem ekspansji polskości na pozostałą część Litwy, a nie upośledzoną ekonomicznie i dyskryminowaną mniejszością. Oswojenie się z Polakami jako prawowitymi mieszkańcami Litwy to praktycznie koniec tożsamości nowolitewskiej, która rozbija się o mur autochtonicznej polskości. Na Litwie wszystko ma być litewskie wyłącznie we współczesnym rozumieniu tego słowa po to, aby można było też zmonopolizować przeszłość Litwy i szczycić się historycznymi korzeniami. Naród Litwy potrzebuje tej narracji jak powietrza, dlatego też do niczego nie umie się zmobilizować tak jak do walki z miejscowymi Polakami. Tutaj nie ma trzeciego wyjścia, jest albo my, albo oni.

Litwini – czy też Nowolitwini – tłumaczą sobie istnienie Polaków na Litwie, odbierając im prawo do samoidentyfikacji narodowej, swoją drogą to samo czynią białoruscy opozycjoniści walczący (często wirtualnie, lecz za polskie pieniądze, vide Franciszak Viachorka) z Łukaszenką. I tak, jedni mówią o „Litwinach języka polskiego”, drudzy o „spolonizowanych Białorusinach”, ewentualnie „spolonizowanych Litwinach”. Białoruska opozycja, rekrutująca się często z antypolskich nacjonalistów odmawiających prawa do samookreślenia narodowego Polakom na Białorusi, również uważa WKL za swoje państwo, za państwo protobiałoruskie, stąd Pogoń na ich emblematach. Tymczasem przez długi czas Litwin oznaczał właśnie tyle, co osoba języka polskiego wywodząca się z Litwy, był to podtyp Polaka, z naszym narodowym wieszczem Mickiewiczem na czele. Litwa to polskie dziedzictwo, skąd by się inaczej wzięli na dawnym terytorium WKL Polacy jako ludność autochtoniczna, a więc dzisiejsze polskie mniejszości narodowe na Litwie i Białorusi?

W przypadku nowo-litewskim (białoruskiemu wystarczy odciąć gotówkę i problem sam się rozwiąże, dotyczy to także telewizji Belsat finansowanej z naszego abonamentu) na myśl nasuwa się rozwiązanie greckie. To Grecja bowiem aktywnie walczy z zawłaszczaniem starożytnej helleńskiej historii przez słowiańską Macedonię, która obrała sobie nawet nazwę od państwa Aleksandra Wielkiego, stawia greckiemu wodzowi pomniki jak własnemu bohaterowi itd. Grecja wymogła na społeczności międzynarodowej, aby Macedonia funkcjonowała w stosunkach międzynarodowych jako „Była Jugosłowiańska Republika Macedonii” (ang. FYROM), co z pewnością musi być dla tej ostatniej uciążliwe. Jak pokazał jednak ten przykład – da się. Niekoniecznie trzeba to postulować na forum międzynarodowym w przypadku litewskim, ale „Była Socjalistyczna Sowiecka Republika Litewska” w ustach polskich polityków nie brzmiałoby nieprawdziwie, za to przypominałoby naszym sąsiadom, żeby swoich korzeni szukali gdzie indziej. Nie ma bowiem zgody na aneksję polskiej historii i jednoczesne tępienie Polaków na własnym terytorium, którzy są tejże historii żywym nośnikiem.

Gdy Radosław Sikorski rzucił kiedyś na antenie TVN24 opinię, iż Litwa uważa Wilno za okupowane w międzywojniu przez Polskę, „ale my tak nie uważamy”, wywołało to poważny rezonans u sąsiadów. Oskarżono ministra o fałszowanie historii, chociaż jedynym obok Litwy państwem uznającym w międzywojniu Wilno za okupowane był Związek Sowiecki (który przekazał je – niczym swoją własność – Litwinom, gdy Rosja bolszewicka stała pod Warszawą, właśnie na traktat z bolszewią powoływali się Nowolitwini przez cały ten okres) i to właśnie on przekazał je Litwie w 1939. Było to miasto, gdzie nie występowała praktycznie ludność litewska – kto więc miał kogo okupować? Polacy samych siebie? Stanowili tam oni w 1939 roku 66% ludności.

To są fakty, o których trzeba mówić, co więcej – trzeba pociągnąć Litwinów za język, bo wreszcie będą musieli powiedzieć głośno, iż chcą nam ukraść historię i wynarodowić rodaków. Z faktami nie wygrają, a przyciśnięci do muru będą musieli wreszcie to przyznać. Ten moment będzie wówczas najlepszy, by zrewidować oficjalnie stosunek do litewskiej doktryny państwowej i jej nazwy. Im szybciej to nastąpi, tym lepiej.

W „twardej” polityce również trzeba doprowadzić do momentu, w którym dojdzie do takiego przewartościowania. Leży to w najgłębszym interesie polskim. Nie leży to w żadnym wypadku w interesie definiowanym obecnie przez Litwinów. Albo my, albo oni.

Docelowo Litwini – o ile to możliwe – powinni być wciągnięci w polskie życie narodowe przy zachowaniu odrębności językowej i kulturowej, które same w sobie stanowią wartość nie tylko dla nich czy dla nas. Jednak ich samodzielny rozwój polityczny nie ma dla Polski żadnej wartości i powoduje tylko ubytki w żywej substancji polskiej. Ten stan musi być jak najszybciej zakończony wszelkimi cywilizowanymi metodami. Nowolitewskiemu nacjonalizmowi trzeba przetrącić kręgosłup raz na zawsze– innego wyjścia po prostu nie ma. Alternatywą jest wynarodowienie polskiej Wileńszczyzny. Skoro Litwini nie kryją się z zamiarem przeprowadzenia tego ostatniego, to my nie kryjmy się ze swoimi zamiarami.

Wagę samej tylko wojny o panowanie nad historią, której uwieńczeniem było i jest symboliczne i polityczne (w takiej właśnie kolejności) władanie Wilnem, dostrzegali nawet sami Nowolitwini w okresie międzywojennym:

Bez Wilna nie ma Litwy, nie ma litewskości, nie ma korzeni: my bez niego uschniemy. Albo my wyzwolimy Wilno, i to w najbliższych latach, albo zginiemy z całą naszą kulturą.

Juozas TumasVaižgantas

Albo my – albo oni, mówili już wtedy Litwini o Polakach. Przyjęcie tej ich optyki to najlepsze, co możemy zrobić.

Marcin Skalski

30 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. jan53
    jan53 :

    Litwa jako taka to nie ta z 1410r czy ta przedrozbiorowa.Po rozbiorach Rosjanie ich tak wymieszali jak mieszkancow bylej NRD tow.Honecker.Czy Niemcy lub Rosje az tak Litwa interesuje? Niemcy maja ja w d……. i tylko czasem sentymenty do kraju kłajpedzkiego gdzies się odezwa u coraz to mniej pamietajacych tam rodzinne domy.Niemcy tez nie granicza z Litwa jak miało to miejsce przed 1939r.Rosja?Obecnie traktuje Litwe jako „czilale” który nic nie może zrobić oprócz poszczekiwania na wszystko i wszystkich sam nierozumiejac po co to robi.Rosyjska mniejszość jest słabiej zorganizowana niż Polska a pozatym sporo Rosjan po 1991r.wyjechalo do „macierzy”.Najwiecej bo ponad 50% ich mieszka w Ignalinie i okolicy – czyli bylej litewskiej elektrowni atomowej.Litwa jest tez w konflikcie z pozostałymi państwami bałtyckimi – Lotwa i Estonia.Litwa poza plecami Lotwy zalatwila sobie kabel energetyczny ze Szwecji choć miał być w pierwszej wersji polaczony z Lotwa.Z Lotwa i Estonia prowadzila(przegrala)wojne o terminal gazowy dotowany z UE.Tez chciała aby był u niej.Do Estonii dolaczyla Finlandia i przesadzila o miejscu jego budowy.Bedzie niedaleko Talina.Kolejne litewskie awantury z Polska,Lotwa i Estonia to budowa EA z której Polska dobrze ze się wycofala.Budowa i opłaty miały być wspólne a wlasnosc i zyski w prawie 50 % miały nalezec do Litwy.Malo tego.Wszystkie kraje na początek miały dac na budowę po 1 do 2mld.euro a Litwa………ziemie w aporcie na której miała być budowana ta EA.Wartosc wyceniana to ok.0,5mld.litow z nadwyzka czyli ok.150mln.euro.Kolejna awantura przed Komisja Unii Europejskiej to budowa kolejowego polaczenia ViaBaltica w 70% prawie finansowanego przez UE. Trasa : Granice RP – Kowno – Ryga – Talin.Jednak Litwini ubzdurali sobie ze skoro szybka europejska kolej idzie przez stolice Lotwy i Estoni to i przez Wilno powinna.Estonczycy poradzili im aby stolice przenieśli do Kowna i będzie po kłopocie.Wywolalo to „olbrzymie oburzenie” na estoński zart.Propozycja Litwy podrozylaby znacznie budowę tej trasy a nie bylaby już dotowana przez UE i te trzy kraje musiałyby zrobić na ta budowę zrzutke co zrozumiale budzi sprzeciw Lotwy i Estoni.Problem jest tez z polowami litewskich rybakow którzy wielokrotnie myla swoje wody z wodami terytorialnymi Lotwy.Drobniejszych spraw jest masa które coraz bardziej roznia te państewka.Rowniez wydatki na zbrojenia.Litwa i Lotwa wydaja…….0,7-0,8% PKB gdy Estonia prawie 1,8%.Co do Litwy do kolejne rzady prowadza bardzo zla polityke wobec niej.Sentymenty sa wskazane wobec przyjaciol a nie wrogow.Bo tak trzeba traktować Litwinow.

      • jkm_ci
        jkm_ci :

        Bez Wilna nie ma Litwy, nie ma litewskości, nie ma korzeni: my bez niego uschniemy. Albo my wyzwolimy Wilno, i to w najbliższych latach, albo zginiemy z całą naszą kulturą.
        Juozas Tumas-Vaižgantas

        Albo my – albo oni, mówili już wtedy Litwini o Polakach. Przyjęcie tej ich optyki to najlepsze, co możemy zrobić WNIOSEK JEST JEDEN I TAK OCZYWISTY !!! Kto z polskich polityków oddał Ukrainie Lwów po 1989 roku, a Litwie Wilno ?
        Autor: Rajmund Pollak
        Data dodania wpisu: 11 listopada 2011 07:46

        Kategoria: Historia

        Tagi: akty prawne, GRANICE, Kresy, Lwów, niepodległość, Petlura, polska, powierzchnia Rzeczypospolitej Polskiej, racja stanu, rzeczpospolita, umowy międzynarodowe, Wilno, zaniedbania, zdrada
        (Akty prawne, 17 września 1939, Jałta, PRL, „Pieriestrojka” i zaniedbania polskiej racji stanu. )
        17 września 1939 roku armia radziecka udzieliła bratniej pomocy sojuszniczym wojskom hitlerowskim i uderzyła na Polskę łamiąc obowiązujący traktat o nieagresji i zajmując Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej !

        Po 22 lipca 1944 roku na mocy zdrady dokonanej przez naszych sojuszników w Jałcie, powstała Polska Ludowa ( zachowująca do 1952 roku formalną nazwę Rzeczpospolita Polska) o powierzchni o wiele mniejszej od II Rzeczypospolitej, mimo odzyskania ziem północnych i zachodnich.

        Przypomnę: Powierzchnia II RP wynosiła 389 720 km², natomiast obecna pow. Polski wynosi niewiele ponad 312.000 km² !

        Warto przyjrzeć się stronie prawnej traktatów dotyczących wschodnich granic Rzeczypospolitej Polskiej.

        Zacznijmy od umowy z Niepodległą Ukrainą :

        Umowa warszawska – międzynarodowa umowa, zawarta 21 kwietnia 1920 pomiędzy rządami Ukraińskiej Republiki Ludowej i Polski.

        Rząd polski uznał w niej istnienie URL i zrezygnował z roszczeń do ziem sięgających granicy Polski z 1772. Rząd URL uznał granicę polsko-ukraińską na Zbruczu i przecinającą Wołyń na wschód od Zdołbunowa (pozostawiając Równe i Krzemieniec po stronie polskiej) i dalej na północ do linii Prypeci. Oba kraje zobowiązały się do niezawierania umów międzynarodowych skierowanych przeciw sobie oraz gwarantowały prawa ukraińskiej ludności w Polsce i polskiej na Ukrainie. Ze strony polskiej umowę podpisał kierownik ministerstwa spraw zagranicznych Jan Dąbski, ze strony ukraińskiej kierownik ministerstwa spraw zagranicznych, przewodniczący delegacji URL na rozmowy z Polską toczone od jesieni 1919 r. – Andrij Liwicki

        Częścią składową umowy była konwencja wojskowa z 24 kwietnia 1920r., podpisana przez ukraińskiego generała Wołodymyra Sinklera i najbliższego współpracownika Józefa Piłsudskiego Walerego Sławka (działającego jako pełnomocnik Naczelnego Wodza), która rozpoczynała współpracę militarną obu krajów przeciw bolszewickim wojskom na terytorium Ukrainy. Obie umowy były tajne, z wyjątkiem opublikowanego w Monitorze Polskim aktu uznania państwowego Ukraińskiej Republiki Ludowej i Dyrektoriatu Symona Petlury jako rządu Ukrainy.

        Zakończeniem wojny polsko- bolszewickiej była pokojowa umowa międzynarodowa.

        Traktat ryski (lub inaczej pokój ryski), Traktat pokoju między Polską a Rosją i Ukrainą, podpisany w Rydze dnia 18 marca 1921 r. (Dz.U. Nr 49, poz. 300) w kwestii granic:

        Polska uzyskała ziemie należące przed trzecim i częściowo drugim rozbiorem do Rzeczpospolitej, a w latach 1795–1916 stanowiące część zaboru rosyjskiego, zaś od wiosny 1919 zajmowane przez Wojsko Polskie: gubernie grodzieńską i wileńską oraz zachodnie części guberni wołyńskiej z Łuckiem, Równem i Krzemieńcem i mińskiej z Nieświeżem, Dokszycami i Stołpcami. Rosja i Ukraina zrzekły się roszczeń do Galicji Wschodniej, przed 1914wchodzącej w skład monarchii habsburskiej Granica polsko-sowiecka przebiegała w zasadzie wzdłuż linii II rozbioru z 1793(z korekturą na rzecz Polski w postaci części Wołynia i Polesia, z miastem Pińskiem).

        Warto również przypomnieć, że po pierwszej wojnie światowej powstała niepodległa Litwa i fakt, że W lipcu 1919 Rada Najwyższa konferencji pokojowej w Paryżu zdecydowała o poprowadzeniu linii demarkacyjnej wzdłuż linii Grodno–Wilno–Dyneburg, zostawiając Wilno po stronie polskiej (linia Focha).

        Były to omowy międzynarodowe, podpisane dwustronnie z Ukrainą lub z Litwą i trójstronnie z udziałem przedstawicieli Ukrainy, złamane bezprawnie przez najazd Armii Czerwonej na Rzeczpospolitą Polską w dniu 17 września 1939 roku. Potem była noc okupacji sowiecko-hitlerowskiej kiedy Polaków z Kresów najpierw mordowano lub wywożono na Sybir, a komu się udało przeżyć, to gdy weszli na tamte tereny hitlerowscy , to zarówno Niemcy jak i Ukraińcy dokonywali czystek etnicznych, dokonując zbrodni ludobójstwa na naszych rodakach, a tych Polaków, którym się cudem udało przeżyć, to po II Wojnie Światowej NKWD wraz z UPA i komunistami ukraińskimi wypędzili z Kresów ładując do transportów kolejowych zdążających na zachodnie ziemie odzyskane.

        Gdy następował rozkład ZSRR, to Gorbaczow i Jelcyn dokładali starań, aby odradzająca się Ukraina nie była na tyle potężna, aby mogła zagrozić Rosji, co dawało możliwość naszym elitom upomnienie się o zwrot Polsce Lwowa i Stanisławowa, bo wtedy zwolennik UPA Wiktor Juszczenko miał by z jednej strony powiększoną o prastare ziemie Polskę, a z drugiej jeszcze potężniejszą Rosję !

        Istnieją w internecie niepotwierdzone oficjalnie wzmianki, że…” W 1989 r. Michaił Gorbaczow zaproponował na spotkaniu w Moskwie z najważniejszym przedstawicielem ówczesnego PRL-u, zwrot Ziem Wschodnich w dwóch wersjach.
        Pierwsza: zwrot Wilna, Lwowa i Krzemieńca;
        Druga – okręg grodzieński z puszczą białowieską i dawne woj. Lwowskie z zagłębiem naftowym. Powodem tej propozycji było unieważnienie umów jałtańskich i chęć wzajemnego zrzeczenia się roszczeń o odszkodowania. ”

        Jednak w tym artykule nie będę się zajmował niepotwierdzonymi źródłami, lecz tylko ujawnię, że:
        Sprawa ta jest najbardziej tajnym sekretem trzeciej Rzeczypospolitej, gdyż nasze elity zamiast zabiegać o Lwów i Stanisławów poparły pomarańczową rewolucję, na której czele stał zwolennik polakobójców spod znaku UPA, Wiktor Juszczenko, który ogłosił już jako urzędujący prezydent, Stepana Banderę bohaterem Ukrainy !

        Krążą w obiegowej opinii publicznej przekazy, że nawet jeden z okrągłostołowych polityków prosił Gorbaczowa , aby nie upubliczniał jakichkolwiek mozliwosci zwrotu Polsce Lwowa i Stanisławowa, bo to mogłoby doprowadzić do odrodzenia ruchu narodowego w Polsce, który jest anty-unijny, a wszystkie strony okrągłego stołu uzgodniły, że Polska przystąpi do UE.

        Rosji przedputinowska była znacznie bardziej życzliwa dla Polski niż dla Ukrainy, bo silna Polska stanowiłaby polityczną przeciwwagę dla odradzającej się potęgi potomków zbrodniarzy z UPA !

        Powrót do Polski Lwowa i Stanisławowa jeszcze przed zjednoczeniem Niemiec dałby również szansę na neutralizację Rzeczypospolitej, która poprzez rozrost własnego terytorium stałaby się faktycznie piątą potęgą w Europie ( po Rosji, Niemcach, Anglii i Francji).

        Kto wtedy oddał Lwów i Stanisławów Ukrainie, a Wilno Litwie?

        Tymi tajemnicami powinno zająć się jak najszybciej IPN !!! A CO WAŻNIEJSZA AGENCJA OBRONY NARODOWEJ I KONTRWYWIAD.

        Bardzo zaskakującym jest fakt, że o przebiegu obecnej granicy polsko-litewskiej zadecydowano w Wielnie 5 marca 1996 roku, jednak oficjalnie dziennik ustaw w tym ważnym temacie ukazal się dopiero trzy lata później !

        Dziennik Ustaw z 1999 r. Nr 22 poz. 199

        UMOWA

        między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o wspólnej granicy państwowej, stosunkach prawnych na niej obowiązujących oraz o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych,

        sporządzona w Wilnie dnia 5 marca 1996 r.

        (Dz. U. z dnia 19 marca 1999 r.)

        W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

        PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

        podaje do powszechnej wiadomości:

        W dniu 5 marca 1996 r. została sporządzona w Wilnie Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Litewską o wspólnej granicy państwowej, stosunkach prawnych na niej obowiązujących oraz o współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych

        Jeszcze bardziej zaskakuje sprawa ustalenia przebiegu obecnej granicy z Ukrainą !

        Dz.U. z 1994 nr 63 poz. 267
        UMOWA między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych, sporządzona w Kijowie dnia 12 stycznia 1993 r.

        W imieniu Rzeczypospolitej Polskiej

        PREZYDENT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

        podaje do powszechnej wiadomości:

        W dniu 12 stycznia 1993 r. została podpisana w Kijowie Umowa między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych w następującym brzmieniu:

        UMOWA

        między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o stosunkach prawnych na polsko-ukraińskiej granicy państwowej oraz współpracy i wzajemnej pomocy w sprawach granicznych

        Rzeczpospolita Polska i Ukraina:

        – kierując się pragnieniem rozwijania i umacniania przyjacielskich stosunków z korzyścią dla obu Państw i ich narodów,

        – realizując zasady i cele Traktatu między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą o dobrym sąsiedztwie, przyjaznych stosunkach i współpracy, podpisanego w Warszawie dnia 18 maja 1992 r.,

        – dążąc do określenia i utrzymania należytych stosunków prawnych na granicy między obu Państwami,

        zgodziły się na następujące postanowienia:

        ROZDZIAŁ I

        Przebieg, oznakowanie i utrzymanie granicy

        Artykuł 1

        1. Umawiające się Strony, stojąc na gruncie nienaruszalności granic państwowych, potwierdzają przebieg linii granicy państwowej między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą, ustalonej w Umowie między Rzecząpospolitą Polską i Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o polsko-radzieckiej granicy państwowej, podpisanej dnia 16 sierpnia 1945 r.. Umowie między Rzecząpospolitą Polską a Związkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich o zmianie odcinków terytoriów państwowych, podpisanej dnia 15 lutego 1951 r. …

        Zatem Umowa ta może być uznana za nieważną prawnie, bo :

        1. 16 sierpnia 1945 roku istniał legalny Rząd Rzeczypospolitej Polskiej w Londynie, który żadnej umowy granicznej z ZSRR nie podpisał,

        2. Stroną umowy z ZSRR z dnia 15 lutego 1951 roku nie był Rząd niepodległej Rzeczypospolitej, lecz marionetkowy,promoskiewski Rząd PZPR-u .

        3. Po upływie 50 lat umowa trzech mocarstw z Jałty o oddanie Polski w strefę wpływów ZSRR przestała obowiązywać.

        4. Sukcesorem prawnym ZSRR jest Rosja, a nie Ukraina, a zatem dawne umowy z ZSRR nie mogą być podstawą prawną do umów z Ukrainą !

        To, że powrót Lwowa i Stanisławowa i Wilna, oraz powiększenie terytorium RP po rozpadzie ZSRR było możliwe nie tylko teoretycznie wykazali Niemcy, którzy doprowadzili do unicestwienia porozumień z Jałty w sprawie terytorium Niemiec !!!

        Politycy RFN zupełnie inaczej rozmawiali z Gorbaczowem i z Jelcynem !!!

        RFN dokonało przy pomocy silnej marki niemieckiej (DM) tego, czego się w historii Europy nie udało dokonać żadnemu państwu bez rozlewu krwi. Politycy RFN zdołali wykupić od ZSRR wolność dla okupownej przez Armię Czerwoną od 1945 roku części terytorium Niemiec, oraz formalnie okupowanego przez USA,Francję i Wielką Brytanię- Berlina Zachodniego.
        Zanim jednak nastąpiło Deutsche Wiedervereinigung, odbyło się szereg konferencji międzynarodowych :
        5 maja 1990 roku w Bonn,

        22 czerwca 1990 w Berlinie,

        17 lipca 1990r. w Paryżu (w tej konferencji brała udział również Polska),

        i wreszcie ta najważniejsza 12września1990r w Moskwie, historyczna konferencja z udziałem ZSRR, Anglii Francji i USA, oraz…NRD i RFN, zwana „konferencją dwa plus cztery”.

        Opowiadane obecnie na całym świecie bzdury o tym, że Niemcy się zjednoczyły, bo dzielni berlińczycy podzielonego kraju rozebrali wysoki mur, nie mają nic wspólnego z prawdą historyczną !

        Podstawą zjednoczenia Niemiec był bowiem moskiewski Traktat dwa plus cztery, który ustalał :

        Zjednoczone Niemcy obejmą obszar RFN i NRD oraz obie części Berlina.

        Obecne granice są ostateczne, tzn. Niemcy zrzekają się roszczeń wobec innych krajów (granica na Odrze i Nysie zostaje potwierdzona).

        Niemcy potwierdzają uznanie pokoju i rezygnują z broni atomowej, chemicznej i biologicznej.

        Wielkość niemieckiej armii zostanie zredukowana z 500 do 370 tys. żołnierzy.

        ZSRR wycofa swoje wojska z NRD najpóźniej do 1994 roku.

        Na terenie NRD nie mogą stacjonować wojska NATO oraz nie można umieszczać tam rakiet.
        Zakończenie podziału Berlina.

        Zjednoczone Niemcy uzyskają pełną suwerenność.

        Umowę podpisali ministrowie spraw zagranicznych Hans-Dietrich Genscher z RFN, Lothar de Maiziere z NRD, Roland Dumas z Francji, Eduard Szewardnadze z ZSRR, Douglas Hurd z Wielkiej Brytanii i James Baker z USA.

        Cały koszt wyprowadzenia wojsk radzieckich z NRD łącznie z wydatkami na budowę w Rosji mieszkań dla krasnoarmiejców wzięła na siebie RFN .

        Nie będą pisał ile jeszcze marek niemieckich popłynęło do ZSRR i ile euro płynie nadal do Rosji na przykład na gazociąg pod Bałtykiem w ramach tajnego protokołu, który został 20 lat temu podpisany bilateralnie między Eduardem Szewardnadze a Hansem Dietrichem Genscherem, bo treść tego protokołu należy do najpilniej strzeżonych tajemnic zarówno w RFN jak i w Rosji i nie miałem możliwości go przeczytać.

        Na fakt istnienia tego tajnego protokołu wskazują wydarzenia, które nastąpiły już po zjednoczeniu .

        RFN stało się największym orędownikiem interesów Rosji wewnątrz całej Unii Europejskiej .

        Dawni agenci Stasi zostali wprawdzie zdemaskowani, ale żaden z nich nie trafił do więzień niemieckich za działalność antydemokratyczną .

        Żaden z oficerów politycznych w armii NRD, ani żaden niemiecki agent KGB czy GRU nie trafił do więzienia.

        Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder zgodził się objąć stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej konsorcjum budującego gazociąg pułnocny pod Bałtykiem z pominięciem terytorium Polski. Taka demonstracja polityczna uległości RFN wobec Rosji nie mogła być przypadkowa.

        Obecna kanclerz RFN Angela Dorothea Merkel ( z domu Kasner) pochodzi z NRD, a lobby NRD (czyli prorosyjskie) ma dominującą pozycję w elitach władzy obecnego RFN i jest gwarantem dla przyjaznego nastawienia do Putina i jego kliki.

        Wiele wskazuje na to, że wpływowa Erika Steinbach ( z domu Hermann) była agentką ( Stasi lub KGB) i wcale nie jest wykluczone, że steruje „Ruchem Wypędzonych” jako agentka FSB(Federalnych Służb Bezpieczeństwa) Rosji .

        Prawdziwa cena polityczna ( i finansowa) za zjednoczenie Niemiec pozostaje nadal okryta tajemnicą, tak samo jak tajemnicą pozostają nazwiska tych naszych polityków, którzy po 1989 roku oddali Ukraińcom Lwów i Stanisławów !!!

        Ciekawe, że na zjednoczeniu Niemiec zyskali terytorialnie zarówno Ukraińcy jak Litwini, Białorusini, Łotysze i Estończycy ( których terytoria wchodziły w skład ZSRR), ale nie zyskała nic Polska !

        Skoro było możliwe zjednoczenie Niemiec (które wywołały II Wojnę Światową) z Berlinem Dreznem i Lipskiem, , to tym bardziej było możliwe zjednoczenie Polski ze Lwowem, Stanisławowem i Wilnem, bo to Polska jako pierwsza stawiła czoło hitleryzmowi, nazizmowi i sowietyzmowi !

        Jednak jak widać, Pakt Ribbentrop-Mołotow oraz Jałta obowiązują po 1990 roku już tylko wobec Polski !

        Rajmud Pollak

        Artykuł ten wydrukował tygodnik „Śląska gazeta” w nr22 z30października –3 listopada 2011r

  2. o
    o :

    Jest to powazny problem do rozwiazania. Problem, ktorym sie dotychczas polskie wladze slabo zajmowaly, juz od poczatku III RP, kiedy trzeba bylo wprowadzic nacisk i konsekwentnie pilnowac co robia wladze w Wilnie. Mam tylko nadzieje, ze jesli Polska zacznie prowadzic prawidlowa polityke wzgledem ochrony Polakow na Litwie i wzgletem wladzlitewskich, to okaze sie, ze wielu Litwinow przychyli sie naszej stronie i odrzuci te „nowolitewskie wladze”.

    • suwaliszek
      suwaliszek :

      Jeśli nasz rząd będzie naciskał na władze litewskie – a najpierw musielibyśmy mieć czym naciskać – to naród lietuviski absolutnie nie odrzuci swojego narodowego rządu – raczej na pewno wybierze jeszcze bardziej nam wrogi. To tak absurdalne myślenie jakby Niemcy nacisnęli na nas i my wprowadzamy rząd proniemiecki.

  3. jan53
    jan53 :

    Cdn.:Z Polska brak realizacji postanowien traktatowych z 1994r..Minelo 20 lat i dalej sa szykany wobec podwojnych nazw ulic i miejscowości gdzie Polacy stanowią ponad 20% czy nawet 80% mieszkancow.Brak pisowni nazwisk w ojczystym jezyku.A wiadomo ze nazwisko i imie sa przypisane do każdego człowieka od urodzenia.Wysokie kary nakładane na Polakow którzy jednak stosuja przywileje mniejszościom przyznane w UE dla wszystkich państw.Tym i Litwy.Ta nagminnie ignoruje te przepisy.Kolejny skandal to likwidowanie polskiego szkolnictwa na Litwie.Zaprowadzil to poprzedni rząd p.Kubiliusa przy poparciu i to wysokim pani prezydent Grzybowskiej która jeszcze nie tak dawno chwalila się na prawo i lewo ze konczyla studia razem z p.Putinem.Zapomniala jednak dodac ze jako I sekretarz organizacji partyjnej w Uniwersytecie Wilenskim jeszcze w 1990r.zbierala składki na litewska KPZR.Kolejni „przyjaciele” braci Kaczynskich i Tuska to panowie Landsbergis,Garszwa,Ozoalis którzy nienawidzą Polakow co za każdym razem daja to do zrozumienia.Kolejna glupota Kaczynskich to zakup Rafinerii Mozdzejki za kwote prawie 2.5mld.$ Ta sama która Litwini dali w prezencie amerykańskiej firmie Williams a ta sprzedala za grosze Jukosowi.Przeplacono za nia trzy krotnie bo druga firma z Kazachstanu dawala cos ponad 600mln.$.Mialo to „zcementowac” przyjazn ze „strategicznym litewskim partnerem”(tylko idiota mogl cos tak nazwac).Litwini w podzięce gdy ORLEN przejal 100% akcji rozebrali odcinek kolejowych torow (17km) z Mozdzejek do lotewskiej granicy bo Lotwa dawala o 30% tanszy transport kolejowy do portu w Windawie.Tanszy portowy załadunek na statki.Orlen z tamtej rafinerii wysyla do USA,Kanady i Ameryki południowej wysokiej klasy oleje,smary i inne wyroby ropopochodne.Od ponad 8 lat litewskie koleje państwowe nie sa w stanie „odbudowac” tej linii kolejowej i doja ORLEN ile się da.Ostatnio było to 94mln.$ strat.Rowniez Litwa nie wyraza zgody na budowę Rurociagu do Klajpedy co znacznie zmniejszyloby koszty transportu.Za misje naszych lotnikow w ochronie litewskiego nieba nie placa ani centa.Sami pobierając opłaty za lotnisko.Nagonki na nasze art.spozywcze(mieso,warzywa,owoce i słodycze) sa trujące.Jedyny Polski Dom Dziecka w Podebrodziu okazal się za maly na 200 dzieciakow,wiec już czesc wyslali już do litewskich w celu lituanizacji.Dom Dziecka w Podebrodziu to duza polska przedwojenna szkola wybudowana na Wilenszyznie na czesc Marszalka Pilsudskiego.Duza stolowka,swietlica oraz plac zabaw.Niedaleko Zulow – miejsce urodzin Marszalka(jakies 12km)
    Litwa jest nam potrzebna jak wrzod na d….Pozytku z niej zadnego a sama uważa się za pepek swiata. Armia – żadna.Gospodarka – żadna.Przyjaciel – żaden.Jej glos jest tyle samo wart co Lotwy czy Estonii,a kraje te sa nam dużo bardziej zyczliwsze niż Litwa.Trzeba zacząć ich traktować jak powietrze.Zero kontaktow na poziomie rzadowym i prezydenckim.Zadnych inwestycji a i te które sa deficytowe po prostu sprzedać.Nawet Mozdzejki ze strata,bo będziemy do nich dokladac z roku na rok coraz więcej.Inwestowac tylko w Wilenszczyzne.Pomoc i to duza rodakom tam mieszkającym.W gminie Punsk gdzie mieszka mniejszość litewska zacząć budowac obiekty strazy granicznej oraz mieszkan dla zolnierzy i ich rodzin.Za kilka lat nie będzie już tam litewskiej mniejszości.Po prostu robic wszystko to samo co Litwini robia nam i naszym rodakom.Zadnych wspólnych polsko-litewsko-ukraińskich batalionow czy brygad.Po Ukraincach już widać jacy to waleczni „rycerze” co oddaja bron i przechodzą na rosyjska strone,a Litwini niczego lepsi.W 1919r i 1920 pozwolili dwukrotnie Ruskim wejść do Polski a potem wyjść.Nie ma gwarancji ze litvusy razem z banderowcami nie wyrzna polskiej części brygady a potem z Ruskimi znow rusza na Warszawe.

  4. jan53
    jan53 :

    Cdn.:Z Polska brak realizacji postanowien traktatowych z 1994r..Minelo 20 lat i dalej sa szykany wobec podwojnych nazw ulic i miejscowości gdzie Polacy stanowią ponad 20% czy nawet 80% mieszkancow.Brak pisowni nazwisk w ojczystym jezyku.A wiadomo ze nazwisko i imie sa przypisane do każdego człowieka od urodzenia.Wysokie kary nakładane na Polakow którzy jednak stosuja przywileje mniejszościom przyznane w UE dla wszystkich państw.Tym i Litwy.Ta nagminnie ignoruje te przepisy.Kolejny skandal to likwidowanie polskiego szkolnictwa na Litwie.Zaprowadzil to poprzedni rząd p.Kubiliusa przy poparciu i to wysokim pani prezydent Grzybowskiej która jeszcze nie tak dawno chwalila się na prawo i lewo ze konczyla studia razem z p.Putinem.Zapomniala jednak dodac ze jako I sekretarz organizacji partyjnej w Uniwersytecie Wilenskim jeszcze w 1990r.zbierala składki na litewska KPZR.Kolejni „przyjaciele” braci Kaczynskich i Tuska to panowie Landsbergis,Garszwa,Ozoalis którzy nienawidzą Polakow co za każdym razem daja to do zrozumienia.Kolejna glupota Kaczynskich to zakup Rafinerii Mozdzejki za kwote prawie 2.5mld.$ Ta sama która Litwini dali w prezencie amerykańskiej firmie Williams a ta sprzedala za grosze Jukosowi.Przeplacono za nia trzy krotnie bo druga firma z Kazachstanu dawala cos ponad 600mln.$.Mialo to „zcementowac” przyjazn ze „strategicznym litewskim partnerem”(tylko idiota mogl cos tak nazwac).Litwini w podzięce gdy ORLEN przejal 100% akcji rozebrali odcinek kolejowych torow (17km) z Mozdzejek do lotewskiej granicy bo Lotwa dawala o 30% tanszy transport kolejowy do portu w Windawie.Tanszy portowy załadunek na statki.Orlen z tamtej rafinerii wysyla do USA,Kanady i Ameryki południowej wysokiej klasy oleje,smary i inne wyroby ropopochodne.Od ponad 8 lat litewskie koleje państwowe nie sa w stanie „odbudowac” tej linii kolejowej i doja ORLEN ile się da.Ostatnio było to 94mln.$ strat.Rowniez Litwa nie wyraza zgody na budowę Rurociagu do Klajpedy co znacznie zmniejszyloby koszty transportu.Za misje naszych lotnikow w ochronie litewskiego nieba nie placa ani centa.Sami pobierając opłaty za lotnisko.Nagonki na nasze art.spozywcze(mieso,warzywa,owoce i słodycze) sa trujące.Jedyny Polski Dom Dziecka w Podebrodziu okazal się za maly na 200 dzieciakow,wiec już czesc wyslali już do litewskich w celu lituanizacji.Dom Dziecka w Podebrodziu to duza polska przedwojenna szkola wybudowana na Wilenszyznie na czesc Marszalka Pilsudskiego.Duza stolowka,swietlica oraz plac zabaw.Niedaleko Zulow – miejsce urodzin Marszalka(jakies 12km)
    Litwa jest nam potrzebna jak wrzod na d….Pozytku z niej zadnego a sama uważa się za pepek swiata. Armia – żadna.Gospodarka – żadna.Przyjaciel – żaden.Jej glos jest tyle samo wart co Lotwy czy Estonii,a kraje te sa nam dużo bardziej zyczliwsze niż Litwa.Trzeba zacząć ich traktować jak powietrze.Zero kontaktow na poziomie rzadowym i prezydenckim.Zadnych inwestycji a i te które sa deficytowe po prostu sprzedać.Nawet Mozdzejki ze strata,bo będziemy do nich dokladac z roku na rok coraz więcej.Inwestowac tylko w Wilenszczyzne.Pomoc i to duza rodakom tam mieszkającym.W gminie Punsk gdzie mieszka mniejszość litewska zacząć budowac obiekty strazy granicznej oraz mieszkan dla zolnierzy i ich rodzin.Za kilka lat nie będzie już tam litewskiej mniejszości.Po prostu robic wszystko to samo co Litwini robia nam i naszym rodakom.Zadnych wspólnych polsko-litewsko-ukraińskich batalionow czy brygad.Po Ukraincach już widać jacy to waleczni „rycerze” co oddaja bron i przechodzą na rosyjska strone,a Litwini niczego lepsi.W 1919r i 1920 pozwolili dwukrotnie Ruskim wejść do Polski a potem wyjść.Nie ma gwarancji ze litvusy razem z banderowcami nie wyrzna polskiej części brygady a potem z Ruskimi znow rusza na Warszawe.

  5. jan53
    jan53 :

    Cdn.:Z Polska brak realizacji postanowien traktatowych z 1994r..Minelo 20 lat i dalej sa szykany wobec podwojnych nazw ulic i miejscowości gdzie Polacy stanowią ponad 20% czy nawet 80% mieszkancow.Brak pisowni nazwisk w ojczystym jezyku.A wiadomo ze nazwisko i imie sa przypisane do każdego człowieka od urodzenia.Wysokie kary nakładane na Polakow którzy jednak stosuja przywileje mniejszościom przyznane w UE dla wszystkich państw.Tym i Litwy.Ta nagminnie ignoruje te przepisy.Kolejny skandal to likwidowanie polskiego szkolnictwa na Litwie.Zaprowadzil to poprzedni rząd p.Kubiliusa przy poparciu i to wysokim pani prezydent Grzybowskiej która jeszcze nie tak dawno chwalila się na prawo i lewo ze konczyla studia razem z p.Putinem.Zapomniala jednak dodac ze jako I sekretarz organizacji partyjnej w Uniwersytecie Wilenskim jeszcze w 1990r.zbierala składki na litewska KPZR.Kolejni „przyjaciele” braci Kaczynskich i Tuska to panowie Landsbergis,Garszwa,Ozoalis którzy nienawidzą Polakow co za każdym razem daja to do zrozumienia.Kolejna glupota Kaczynskich to zakup Rafinerii Mozdzejki za kwote prawie 2.5mld.$ Ta sama która Litwini dali w prezencie amerykańskiej firmie Williams a ta sprzedala za grosze Jukosowi.Przeplacono za nia trzy krotnie bo druga firma z Kazachstanu dawala cos ponad 600mln.$.Mialo to „zcementowac” przyjazn ze „strategicznym litewskim partnerem”(tylko idiota mogl cos tak nazwac).Litwini w podzięce gdy ORLEN przejal 100% akcji rozebrali odcinek kolejowych torow (17km) z Mozdzejek do lotewskiej granicy bo Lotwa dawala o 30% tanszy transport kolejowy do portu w Windawie.Tanszy portowy załadunek na statki.Orlen z tamtej rafinerii wysyla do USA,Kanady i Ameryki południowej wysokiej klasy oleje,smary i inne wyroby ropopochodne.Od ponad 8 lat litewskie koleje państwowe nie sa w stanie „odbudowac” tej linii kolejowej i doja ORLEN ile się da.Ostatnio było to 94mln.$ strat.Rowniez Litwa nie wyraza zgody na budowę Rurociagu do Klajpedy co znacznie zmniejszyloby koszty transportu.Za misje naszych lotnikow w ochronie litewskiego nieba nie placa ani centa.Sami pobierając opłaty za lotnisko.Nagonki na nasze art.spozywcze(mieso,warzywa,owoce i słodycze) sa trujące.Jedyny Polski Dom Dziecka w Podebrodziu okazal się za maly na 200 dzieciakow,wiec już czesc wyslali już do litewskich w celu lituanizacji.Dom Dziecka w Podebrodziu to duza polska przedwojenna szkola wybudowana na Wilenszyznie na czesc Marszalka Pilsudskiego.Duza stolowka,swietlica oraz plac zabaw.Niedaleko Zulow – miejsce urodzin Marszalka(jakies 12km)
    Litwa jest nam potrzebna jak wrzod na d….Pozytku z niej zadnego a sama uważa się za pepek swiata. Armia – żadna.Gospodarka – żadna.Przyjaciel – żaden.Jej glos jest tyle samo wart co Lotwy czy Estonii,a kraje te sa nam dużo bardziej zyczliwsze niż Litwa.Trzeba zacząć ich traktować jak powietrze.Zero kontaktow na poziomie rzadowym i prezydenckim.Zadnych inwestycji a i te które sa deficytowe po prostu sprzedać.Nawet Mozdzejki ze strata,bo będziemy do nich dokladac z roku na rok coraz więcej.Inwestowac tylko w Wilenszczyzne.Pomoc i to duza rodakom tam mieszkającym.W gminie Punsk gdzie mieszka mniejszość litewska zacząć budowac obiekty strazy granicznej oraz mieszkan dla zolnierzy i ich rodzin.Za kilka lat nie będzie już tam litewskiej mniejszości.Po prostu robic wszystko to samo co Litwini robia nam i naszym rodakom.Zadnych wspólnych polsko-litewsko-ukraińskich batalionow czy brygad.Po Ukraincach już widać jacy to waleczni „rycerze” co oddaja bron i przechodzą na rosyjska strone,a Litwini niczego lepsi.W 1919r i 1920 pozwolili dwukrotnie Ruskim wejść do Polski a potem wyjść.Nie ma gwarancji ze litvusy razem z banderowcami nie wyrzna polskiej części brygady a potem z Ruskimi znow rusza na Warszawe.

      • jan53
        jan53 :

        @amstaf358: Zgadzam się z Panem w 100%.Moze gdzies się narodzil już Marszalek nr.dwa.Zastanawia mnie tez jak latwo daje się omamić polski wyborca.80% składam na barki braku znajomości historii własnego kraju.Z drugiej strony niby gdzie mieliby się o niej dowiedzieć.Nieliczni czytają inna prase niż GW czy ogladaja TVP Historia zamiast TVN.

    • suwaliszek
      suwaliszek :

      Zgadzam się, że Lietuva to pchełka ale my też nie jesteśmy amstafami! Na siłowe rozwiązania po prostu nas dzisiaj nie stać. A w koło „mili” sąsiedzi, którzy chętnie pomogą napadniętej – militarnie lub gospodarczo Lietuvie. Nie zdziwił bym się jak by banderowska Ukraina pierwsza udzieliła pomocy Lietuvie przeciw Lachom – anektując przy okazji Przemyśl.

  6. suwaliszek
    suwaliszek :

    A więc nie nazywajmy ich Litwinami tylko Lietuvisami – co nie jest obraźliwe a jedynie spolszczoną formą jaką sami siebie nazywają. Nazwa Litwini przysługuje tylko naszym czyli mówiącym po polsku autochtonom – Wilniukom.
    Z drugiej strony w obecnej sytuacji – gdy Wilniuki mogą praktycznie liczyć tylko na siebie- takie artykuły są szkodliwe dla sprawy polskiej na Litwie. Lietuviskie media tylko czekają na takie właśnie teksty aby je nagłośnić na Litwie aby podgrzewać niebezpieczęstwo autonomi wileńszczyzny i mobilizować siły nam wrogie. A obecnie trwają wybory prezydenckie na Litwie gdzie Polak Waldemar Tomaszewski ma szanse na elekcje na ten urząd. Wiele by to mogło zmienić na naszą – polską korzyść. Nie będzie to możliwe przy rozdmuchiwanej histerii – i to z obu stron ich i naszej i to w RP – o autonomii.

  7. seebastian89
    seebastian89 :

    Sami Historycy. Ciekawe kiedy wam wszystkim łącznie z tym portalem dobiorą się za d**y.
    Wolnej Europejskiej Polsce jest tylko miejsce na społeczeństwo.

    Trzeba przyznać, Rosjanie tak podzielili Europe środkową aby skłócić wszystkie narody na długie lata…
    Po prostu byli genialni!!
    W tej części Europy wystarczy iskierka aby wybuchła wojna etniczna.
    Powiedzcie…
    Ile przetrzyma ten portal?
    Tylko patrzeć jak Ciechan splajtuję, i cały ten portal szlak trafi.

        • tutejszym
          tutejszym :

          Panie JKM_ci adres e-mail: [email protected] jest czynnym adresem internetowym, tak samo jak mój i wielu, wielu innych członków tego Forum. Natomiast Pański adres „[email protected]” ja inne wcześniej podane oraz adresy Rosyjskich agentów są tworzone ad hoc, bez możliwości jakichkolwiek dodatkowych ustaleń. Pan seebastian89 dla mnie jest zwolennikiem Litewskiego faszyzmu, mieli oni swój udział w mordowaniu Polaków, Żydów na Litwie, Wileńszczyźnie, Warszawie i w gettach. Pan Seebastian89 powinien dalej handlować działkami, nie brać się za propagację Litewskiego faszyzmu. Ale to nie ten temat. Natomiast Rosyjscy agenci wpływu Panie JKM_ci są groźni poprzez swe próby wzbudzenia nienawiść pomiędzy Polakami i Ukraińcami. Takie mają zadania. Przecież powinien to Pan, Panie JKM_ci wiedzieć.

          • jkm_ci
            jkm_ci :

            Tutejszym). Przyrzekam ci spotkanie w realu i wtedy wyjaśnię ci kto jest ruskim czy ukraińskim scierwem i zapewniam że odszczekasz swoje prowokacje.Co do mojego adresu internetowego przy odrobinie inteligencji Tylko idiota może twierdzić że mój adres internetowy jest utworzony ,,ad hoc” bo w tym serwisie jest zarejestrowany przynajmniej od roku w odróżnieniu od pozostałych pana kolesi wilków, rauli ,sebastianów. Tutejszych i innych członków prawego sektora w co tak pięknie wpisują się pożyteczni id..ci Tutejsi.Zastanawia mnie powód dla którego pan się tak prostytuuje z faszyzmem ciągle atakując mnie personalnie.

          • tutejszy
            tutejszy :

            słuchaj klownie Jk czy jak cię tam zwać, nie chce mi się nawet zapamiętywać twoich kolejnych metamorfoz, gęby sobie mną nie wycieraj pajacu, bo ja na tym portalu zamieściłem ponad 200 materiałów, w tym takie rzeczy jak inwentaryzację mogił Powstania Styczniowego, zanim zorientowałem się, że redakcja stawia na takiego błazna jak ty, który „napędza” jej pyskówkę na forum, a nie na organiczną pracę dla Kresów i dla naszej chlubnej i trudnej przeszłości. Cóż, jej cyrk i jej małpy. Nic mi już do tego. Ale nie ma na tym forum bardziej użytecznych idiotów niż ty i paru jeszcze innych „patriotów”, których nie stać nawet na pisanie polskimi czcionkami.
            Dziwię się tylko Panu Zbyszkowi, że jeszcze chce z takim chamem obrażającym jego, ekspatrianta zza Buga, rozmawiać, bo redakcji się już nie dziwię, że nie reaguje. Cóż widać starsi ludzie (proszę się nie obrazić Panie Zbyszku), mają więcej niż ja cierpliwości do takich „popłuczyn”

          • tutejszym
            tutejszym :

            Witam Panie Krzysztofie. Cierpliwie robię to, co uważam za swoją powinność, walczę z indoktrynacją mającą na celu wzbudzenie nienawiści pomiędzy nami a wszystkimi Ukraińcami. I nie jest ważne czy robi to nasłany Rosyjski agent czy też idiota, dla tych agentów pożyteczny. Spienił się pan JKM_ci, traci resztki opanowania i rozumu. A adres mailowy ten pan musiał zmienić, prowadził on chyba do próby wyłudzenia pieniędzy z budżetu z tytułu kupionych, antykwarycznych akcji austriackich. Dokładnie nie znam sprawy, być może jest to niezbyt ścisła informacja. Gdyby tak JKM_ci zechciał przybliżyć tą sprawę. Ale chyba nie zechce, jak ognia unika podania swoich personaliów. Nawet płci nie zechciał podać. Ale szkoda czasu na ten temat. Redakcja jest (moim zdaniem) w porządku. W warunkach demokracji nawet miernota powinna mieć prawa istnienia i rozwoju. Inną sprawą jest chamstwo i brak ogłady co poniektórych dyskutantów.

          • zagonczyk_19
            zagonczyk_19 :

            Tutejszym.). Trochę Mi wstyd wpisywać się pod takimi postami jak Pana ,,Tutejszy” i ten drugi ,,tutejszy ” niezły oszołom zadufany w sobie narcyz. w tym całym waszym ataku NA JKM_ci , jedna sprawa Mnie zainteresowała ,,,, A adres mailowy ten pan musiał zmienić,(czy Pan sprawdzał bo ja tak i bez problemu otrzymałem odpowiedż z tego adresu) prowadził on chyba do próby wyłudzenia pieniędzy z budżetu z tytułu kupionych, antykwarycznych akcji austriackich.”””” .Akurat znam dość dobrze tematykę dotyczącą Emisji Akcji i Obligacji II Rzeczpospolitej oraz obrotu nimi na Giełdzie Papierów Wartościowych ,nie wydaje Mi się żeby ten temat mógł zainteresować kogokolwiek na tym Portalu poza Panem żeby wykorzystać go w swoim celu. Jak sam Pan zauważył nie zna tematu ale nie było to dla Pana przeszkodą w brutalnym ataku na Pana JKM_ci w formułowaniu insynuacji i kłamstw dotyczących taj sprawy .Dotyczy to też tego drugiego mniejszego ,,tutejszego”. Zanim otwarłem ten post przeszukałem forum pod kątem jego ,,cennych „artykułów faktycznie iest ich około 200 tyle że dotyczą w swej większości spraw nie związanych z tematyką Kresową lecz ogólnie ujmując przyrodniczą więc w mojej ocenie dla Portalu mają wartośc ,,0” – zerową,. Nawet powołanie się na inwentaryzację przez siebie zrobioną ,,,, (takie rzeczy jak inwentaryzację mogił Powstania Styczniowego ) to kopia ustawowej działalności Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa . materiały tam zamieszczane dość łatwo można przeredagować jako swoje.NIE BĘDĘ PODEJMOWAŁ Z WAMI DYSKUSJI NA TEN TEMAT PO PROSTU WYRAŻAM SWOJĄ OPINIĘ I OCENĘ TAKICH DZIAŁAŃ.

          • tutejszym
            tutejszym :

            Panie Zagonczyk_19 Normalna technika pracy Ruskich agentów: opluj, odejdź, coś z tego zostanie. Straciłeś „Pożytecznego idiotę”, jego setki wyzwisk niewygodnie powtarzać?. A może odpowiesz wreszcie na : Panie Zagonczyk_19: Pod adresem: http://www.sfora.pl/swiat/To-byla-rzez-Zamordowali-ukrainskich-jencow-a68096 znalazłem opis zdarzenia z datą: 2014.05.24 około godz. 11:00. Znalazłem identyczne zdjęcie „denata – faszysty” jak dyskutowane na tym zdjęciu. Skąd zdarzenie opisane dnia Piątek, 23 maja 2014 o godz. 12:12:36 opisywało zdarzenie opisane pod datą 2014.05.24. To że Ruskie nagrywają seryjnie reklamowe spoty w sprawie Ukrainy to wiadomo, ale żeby jako rekwizyty używać ludzkich zwłoki to jest przestępstwo i pohańbienie zwłok. A może Redakcja ustosunkuje się do tego zdarzenia. A może tak przeprosił byś Pan „(s)synku” Pana uri za niczym nie sprowokowaną Twoją obelgę?. A kim był zabity człowiek – być może odpowiedzi należy szukać w Rosyjskich więzieniach. http://www.kresy.pl/wydarzenia,wojskowosc?zobacz/pod-donieckiem-separatysci-zastrzelili-trzech-ludzi-foto-video ” Plujesz, mącisz, ale żeby tak w taki idiotyczny sposób dokonać samo dekonspiracji. No dalej „Komentatorze”, powiedz że Ruska dywersja dała plamę, że dałeś odwłoka…

          • zagonczyk_19
            zagonczyk_19 :

            panie Tutejszym ). Pan wogóle nie czyta postów w szerszym kontekscie pisze Pan odpowiedzi na ostatni na który Pan natrafi. brak u Pana logicznego łączenia faktów i wypowiedzi w jeden ciąg logiczny…Czy na prawdę jest Pan niereformowalny i wszelkie argumenty odbijają się od pana jak groch od ściany ?. Nie rozumiem dlaczego zaczyna Pan UŻYWAĆ WULGARYZMÓW i prowokacji ,, Normalna technika pracy Ruskich agentów: opluj, odejdź,” do czego ma się to odnosić ??? jednego jestem pewien na pewno nie ma faszystowskiej swołoczy wśród Rosjan zbyt dużo zapłacili krwi żeby tą ideologię wyeliminować i nie ważne jaki był w tedy ustrój społeczny w Rosji . na ukrainie trwa wojna domowa pomiędzy faszystowskim majdanem i uzurpacyjnym rządem w Kijowie , z dużą częścią społeczeństwa nie akceptującą faszyzmu. Poza tym nie rozumiem dlaczego akurat Ja mam odpowiadać na jakiekolwiek pytania dotyczące zmanipulowanej treści podanych na jakimś niszowym portalu //www.sfora.pl/swiat//. chcesz Pan odpowiedzi to zgłoś się z tym problemem do Rutkowskiego.,nie do mnie. Widzę że ma Pan inklinacje do grzebania w śmietnikach internetowych . ( A może Redakcja ustosunkuje się do tego zdarzenia.) nie mam nic przeciwko temu , widocznie uznała że nie jest warta żadnej wypowiedzi . (A może tak przeprosił byś Pan „(s)synku” uri za niczym nie sprowokowaną Twoją obelgę?. ) Czy aby na pewno ( Zrobię to tylko w chwili gdy Pan powtórzy oficjalnie że ,w sposób celowy dążył Pan do skompromitowania Pana JKM_ci , chwytając się wszelkich możliwych sposobów. uri , raul ,wilk ,merci to jedna ekipa z Kijowa……..,,( …..-owi ) zapewnimy coś w zastępstwie. Może coś w Charkowie ? Chyba że woli bliżej? Może Płoskirów?……. ,,Byłby chroniony przez Prawy Sektor i czół się jak Bohdan Chmielnicki ” ………Źle mnie zrozumiałeś, na początek tylko wschodnia część podkarpackiego, a za rok mogło by nawet być referendum za przynależnością reszty. Może nawet po sam Tarnów. Za to Polska mogłaby się postarać o tereny za Odrą. Niemcy może by oddali ;)………Czy naprawdę uważa Pan że po tych wypowiedziach jest jeszcze z kim dyskutować ???. Proszę ustosunkować się do moich poprzednich postów a nie mieszać wątków zakrywając niewygodne dla pana pytania.

          • tutejszym
            tutejszym :

            Panie Zagonczyk_19 obraził Pan bezpodstawnie człowieka, nie chce Pan się ustosunkować do Ruskiej prowokacji o której prawda jest dla Pana czegoś nie wygodna. A przeprosiny były Pańskim chamskim obowiązkiem, szlachcic prostuje bezpodstawną obrazę w ciągu 24 godzin lub strzela sobie w łeb. Pan Janusz S. był wielokrotnie usuwany z tego Forum za podłe, obrażające innych wypowiedzi. Logował się z powrotem, za każdym razem musiał zmieniać nick oraz podawać inny adres internetowy. Poprzez swoje bluzgi był – jako „Pożyteczny idiota” przydatny „desantowi” na to Forum , grupie ludzi starających się o wywołanie niechęci lub wręcz nienawiść wobec wszystkich Ukraińców. Zapewniam Pana że i w Rosji faszystowskiej swołoczy nie brakuje. Znałem Rosjan, obcowałem z nimi, piłem wódkę wielokrotnie. Są to wspaniali ludzie, szczerzy, spolegliwi. Problem zaczyna się kiedy są zbierani do kupy, kiedy pojawia się władza, ideologia, „moguczaja”… Nawet na moje stwierdzenie że przesrali mocarstwo kiwali ze smutkiem i sztakan. Ale wystarczyło że pojawiła się określona osoba to cisza, brak dyskusji. A co do Pana Janusza S. – daj mu Pan pieniądze o które zabiegał na tym Forum. Na pewno weźmie, spodziewa się dużych datków. Tak, ja celowo ujawniłem fakty na temat Pana Janusza S. aby przestrzec członków Forum przed dawaniem nu jakichkolwiek pieniędzy. Ale moje przestrogi Pana nie dotyczyły, zapłać mu Pan, zarobił przecież przed swoim wyrzuceniem.

          • zagonczyk_19
            zagonczyk_19 :

            Tutejszym ). odnosiłem się do pana w z zachowaniem odpowiednich form dyskusji mimo udowodnienia panu krętactw i jawnych kłamstw oraz pomówień nadal z uporem osła wypisuje te same podłe oskarżenia tyle że jak widzę zmieniasz Pan kierunek .Zamiast napisać Przepraszam wszystkich których obraziłem i podpisać ,,Tutejszy” nadal brniesz człowieku w swoje podłe intrygi Możliwe że czujesz się Pan obrażony w swoim drugim wcieleniu ,,uri” jednak nie zmieniam zdania o tym prowokatorze sterowanym z Majdanu Kijowskiego , widzę ze jesteś Pan bardziej prostacki niż myślałem . Co do chamstwa to we wszystkich wymienionych ze mną postach ujawnił go w nadzwyczajnych rozmiarach Powtarza pan jak katarynka ciągle te same zwroty nie mające żadnego związku z tematem. Stosując jak sam piszesz ,,podłe, obrażające innych wypowiedzi” Przejrzałem i przeczytałem wiele postów Pana jKM_ci i nigdzie nie widziałem żeby twierdził jak pan insynuujesz że,nawoływał do nienawiści do wszystkich ukraińców.Wielokrotnie podkreślał że jest znacząca różnica w kulturze i mentalności wschodu i zachodu ukrainy Podkreślał też że jest to zlepek postkomunistycznego państwa bez narodu w czym miał rację . A co wykazały dzisiejsze wydarzenia na ukrainie gdzie szereg obwodów jawnie wypowiedziało się przeciwko faszystowskim działaniom Kijowa.. Że w cywilizowanych narodach mają one prawo do wyrażania swojego sprzeciwu wobec jawnie faszystowskiej ideologii i nie muszą się z nią zgadzać co czynią Secesjoniści ze wschodu ukrainy to chyba pan nie zaprzeczysz. Znowu uderza pan w swoje chorobliwe urojenia i stara wystawiać laurki a może ,,lojalki „? innym uczestnikom forum . Nie pan będziesz Mnie pouczał co ma czynić szlachcic za wysokie progi dla pana zresztą z pana pochodzeniem to niemożliwe . „Pożyteczny idiota” przydatny „desantowi” na to Forum , grupie ludzi starających się o wywołanie niechęci lub wręcz nienawiść wobec wszystkich Ukraińców ” na pewno wobec tych którzy zaprzeczają Ludobójstwu Polaków na Kresach w osobach takich pańskich pomagierów jak uri raul wilk ect. Człowieku ogarnij się jeśli jesteś polakiem opamiętaj się wspierasz takie bydło które rości sobie pretensje do POLSKICH terytorium ,,,na początek tylko wschodnia część podkarpackiego, a za rok mogło by nawet być referendum za przynależnością reszty. ” Popierasz tego typu działania. Stwierdzam że zachowujesz się Pan w sposób podły i jak człowiek pozbawiony honoru NIGDZIE ALE TO NIGDZIE NIE STWIERDZIŁEM ŻEBY PAN JKM_ci ZWRACAŁ SIĘ DO KOGOKOLWIEK O PRZEKAZYWANIE JAKICHKOLWIEK PIENIĘDZY TO CO PAN PODAJESZ TO PODOŚĆ W NAJWYŻSZYM LOCIE.co do Pana Janusza S. – daj mu Pan pieniądze o które zabiegał na tym Forum. Na pewno weźmie, spodziewa się dużych datków. Tak, ja celowo ujawniłem fakty na temat Pana Janusza S. aby przestrzec członków Forum przed dawaniem nu jakichkolwiek pieniędzy. Ale moje przestrogi Pana nie dotyczyły, zapłać mu Pan, zarobił przecież przed swoim wyrzuceniem. DOMAGAM SIĘ OD PANA WSKAZANIA JEDNEGO CHOCIAŻ MIEJSCA W KTÓRYM PROSI O PRZEKAZYWANIE JAKICHKOLWIEK PIENIĘDZY DO JEGO DYSPOZYCJI. Pan jest chory z nienawiści do wszystkich którzy wykazują Pana prostactwo. Po raz ostatni proszę o zaniechanie pouczania Mnie jak już Pisałem za wysokie progi na twoje ch… nogi

    • wepwawet
      wepwawet :

      „Ciekawe kiedy wam wszystkim łącznie z tym portalem dobiorą się za d**y.” No ładnie, neobanderowcy czują się tak silni, że bez ogródek straszą fizyczną eksterminacją Szanownych Użytkowników (w tym i mnie, co też najbardziej mnie niepokoi), oraz doprowadzeniem do upadku polskiego przedsiębiorstwa… wnioski można wyciągnąć samemu. Kolejny złoty cytat: „W tej części Europy wystarczy iskierka aby wybuchła wojna etniczna”. Słusznie, słusznie – tą iskierką jest odradzająca się upa, nie łudźmy się nikt inny nie jest na tyle zaczadziały nienawiścią i przesiąknięty własną zakłamaną propagandą aby taką wojnę na wyniszczenie drugiego narodu zacząć.

  8. ogrin
    ogrin :

    Вообще-то, „коренных” поляков на Виленщине быть не может. Известно, что в ВКЛ было запрещено покупать земли лицам из Короны и т.д.
    Еще Чеслав Милош в начале прошлого века писал, что язык жителей окрестностей Вильно – „тутейший”, т.е. белорусский. Виленские белорусы полонизировались постепенно с помощью костела. Теперь жители Виленщины (кроме приехавших жмудинов) – поляки по культуре, но не „коренные”.