Ministerstwo Obrony zapowiedziało, że w środę szef resortu Mariusz Błaszczak i wicepremier Jarosław Kaczyński przekażą szczegóły ws. kontraktu na pozyskanie przez Siły Zbrojne RP amerykańskich czołgów M1A2 Abrams w wariancie SEPv3.

We wtorek wieczorem Ministerstwo Obrony Narodowej podało, że w środę 14 lipca br. o godz. 11.00 w Wesołej, minister Mariusz Błaszczak „przekaże szczegóły dotyczące kontraktu na pozyskanie przez Siły Zbrojne RP czołgów M1A2 ABRAMS SEPv3”.

Kresowy Przegląd Tygodnia

Zgoda RODO: Wyrażam zgodę na wykorzystywanie przez FUNDACJA KOMPANIA KRESOWA, ul. Gen. Władysława Sikorskiego 166 / 0.03, 18-400 Łomża moich danych osobowych przesłanych w niniejszym formularzu w celu otrzymywania informacji drogą elektroniczną.
Możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie, klikając link w stopce naszych e-maili.

Zapowiedziano też, że w konferencji weźmie udział także wicepremier Jarosław Kaczyński, prezes PiS i przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Sprawę skomentował też na Twitterze sam minister Błaszczak: „Abrams dla Polski coraz bliżej… Razem z premierem Jarosławem Kaczyńskim przedstawimy jutro ważne informacje”.

Od pewnego czasu w przestrzeni medialno-eksperckiej coraz częściej pojawiały się spekulacje i nieoficjalne doniesienia w sprawie możliwości pozyskania przez Polskę amerykańskich czołgów Abrams.

Tydzień temu portal Gazeta.pl podał, że MON szykuje wart kilkanaście miliardów złotych kontrakt na zakup około 250 czołgów M1 Abrams od USA, głównie dla czterech batalionów pancernych. Chodziło o wozy w wersji w nowym wariancie M1A2 SEPv3 z systemem samoobrony Trophy. Medium powołało się na dwa „źródła wojskowe”, które miały zadeklarować, że zakup jest już blisko i „trwa ustalanie detali”, a podpisanie umowy może nastąpić jesienią br. Zastrzeżono jednak, że „ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła”. Zwrócono przy tym uwagę, że procedura negocjacyjna odbywa się w mało przejrzysty sposób i pozostaje także niejako „obok” zakładanych wcześniej planów modernizacyjnych. Zaznaczono też, że to „sprzęt pierwszej klasy”, ale bardzo drogi. Stąd jedno ze źródeł sugerowało, że rząd rzekomo może zgodzić się na zakup np. 50 czołgów, dla jednego batalionu, dodając, że merytorycznie nie miałoby to sensu i byłoby tylko „pozornym sukcesem pod publiczkę”. Gazeta.pl pisało też, że czołgi Abrams są bardzo drogie w eksploatacji i konieczne byłoby stworzenie dla nich kolejnej linii remontowej oraz, że kontrakt miałby nie uwzględniać offsetu, co pogorszyłoby sytuację polskiego przemysłu zbrojeniowego. Dodajmy, że do wtorku MON nie skomentował oficjalnie tych doniesień.

Warto przy tym przypomnieć, że w lutym 2020 roku na łamach portalu DefenseNews opublikowano tekst Dana Gouré, wiceszefa Lexington Institute i analityka ds. bezpieczeństwa narodowego, który zwraca uwagę, że w związku z konfliktem ukraińsko-rosyjskim USA zaczynają z powrotem dyslokować swoje oddziały w Europie, naciskając zarazem na swoich europejskich sojuszników z NATO, by zwiększyli wydatki na obronność. Twierdził, że Polska zobowiązała się do wydawania miliardów dolarów na stworzenie infrastruktury wspierającej dyslokację dodatkowych oddziałów USA i jest ważnym nabywcą amerykańskiego sprzętu wojskowego. Zaznaczył, że biorąc pod uwagę obecność w Polsce amerykańskich formacji pancernych, Warszawa powinna rozważyć nabycie M-1 Abrams.

Czytaj więcej: Amerykański ekspert: Polska powinna rozważyć nabycie czołgów Abrams, jest centralnym elementem obrony NATO przed Rosją

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W styczniowym raporcie dyrektora ds. testów operacyjnych i oceny z Pentagonu, obejmującym pełne testy operacyjne, niektóre testy ogniowe i ocenę programu Abramsa M1A2 SEPv3 wyrażono obawy dotyczące jego przydatności bojowej. Zauważono, że wzrost wagi ogranicza możliwości transportu czołgu. M1A2 SEPv3 nie może być transportowany przez pozostające w służbie pojazdy techniczne, transportery ciężkiego sprzętu czy też poprzez mosty taktyczne. Stąd wyprowadzono wniosek, że czołg Abrams M1A2 SEPv3 jest prawdopodobnie zbyt ciężki do działań na wschodniej flance NATO.

Przypomnijmy, że w lutym generał Waldemar Skrzypczak był gościem programu na kanale Kresy TV. Zwracał uwagę, że dobrym pomysłem mogłaby być budowa nowego czołgu wspólnie z Koreą Południową. Poruszył także temat czołgów Abrams w kontekście potrzeb Sił Zbrojnych RP.

Oglądaj także: Gen. Skrzypczak: Polski czołg może powstać we współpracy z Koreą

Czytaj również: Gen. Skrzypczak: pilnie potrzebujemy nowego czołgu, możemy zbudować go we współpracy z Amerykanami lub Koreańczykami

28-go czerwca Bumar poinformował o przekazaniu Siłom Zbrojnym RP kolejnych dwóch czołgów Leopard 2 PL. Podkreślono, że dotychczas w ramach realizowanego przez spółkę kontraktu na modernizację czołgów Leopard 2A4, przekazanych Wojsku Polskiemu zostało 16 sztuk wozów (ze 142 przewidzianych). Oznacza to, że program łapie coraz większe opóźnienia.

MON / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz