Większość Polaków nie wierzy, że były szef Samoobrony popełnił samobójstwo.

Aż 62 proc. respondentów sondażu dla Wirtualnej Polski uważa, że Lepper został zamordowany, a jego samobójstwo było upozorowane. Przeciwnego zdania było jedynie 9 proc. ankietowanych, a na odpowiedź „trudno powiedzieć” wskazało 29 proc. badanych.

Okazuje się, że wśród wyborców PiS i Kukiz’15 jak również i u zwolenników Nowoczesnej ponad 80 proc. badanych stwierdziło, że słyszało o śmierci Leppera. Natomiast wśród wyborców Platformy Obywatelskiej, 67 proc. słyszało o sprawie.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W maju 2017 roku, były minister budownictwa w rządzie Jarosława Kaczyńskiego, Andrzej Aumiller, powiedział w wywiadzie, że Lepper nie popełnił samobójstwa.

„Ja mu kiedyś powiedziałem, że John F. Kennedy został zastrzelony, bo wetknął nos tam, gdzie nie powinien. Z Lepperem było tak samo. Facet, który rano wychodzi do sklepu, kupuje placek, robi sobie kawę, włącza telewizor, nie mógł się powiesić. Poza tym nie miał przerwanych kręgów szyjnych, policja nie zdjęła odcisków palców z rusztowania, po którym można się było dostać do łazienki przez okno, sekcję zwłok zrobiono dopiero po trzech dniach. Wszystko to jest podejrzane” – powiedział Aumiller.

Aumiller uważa, że Lepper mógł zginąć z powodu jego wiedzy na temat przesłuchiwania terrorystów w Polsce. Według Aumillera, „to były niebezpieczne tematy”. Dodał również, że na Leppera były zakładane pułapki, żeby go skompromitować. „Najpierw seksafera z Anetą Krawczyk, rzekomo wykorzystywaną seksualnie przez działaczy Samoobrony, a później afera gruntowa, łapówkarska”podkreślił Aumiller.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Ujawnino list Leppera

Kresy.pl / Do Rzeczy

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz