Szefowie dyplomacji Francji i Niemiec wyrazili wsparcie dla Komisji Europejskiej w jej sporze z Polską, a w kontekście wyroku polskiego TK oświadczyli, że „przynależność do UE obliguje prawnie i moralnie do przestrzegania wszystkich unijnych reguł”.

W piątek wieczorem ministrowie spraw zagranicznych Niemiec i Francji, Heiko Maas i Jean-Yves Le Drian, wydali wspólne oświadczenie w sprawie przestrzegania prawa Unii Europejskiej. Według PAP, powołującej się na agencje Reuters i dpa, w oświadczeniu szczególną uwagę zwraca się na Polskę.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

275.18 PLN    (1.25%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Agencja dpa zaznaczyła, że szefowie dyplomacji Francji i Niemiec wyrazili też „wsparcie dla Komisji Europejskiej w sporze z Polską”. Napisali, że „członkostwo w UE idzie w parze z całkowitą i nieograniczoną przynależnością do wspólnych wartości i zasad”.

 

„Szacunek dla tych zasad i wartości oraz ich przestrzeganie dotyczy każdego państwa członkowskiego, jest bezwarunkowe i oczywiście ma również zastosowanie do Polski, która zajmuje ważne miejsce w UE” – napisano we wspólnym, niemiecko-francuskim oświadczeniu.

Szefowie MSZ Niemiec i Francji podkreślili też, że tym samym „przynależność do UE obliguje prawnie i moralnie do przestrzegania wszystkich unijnych reguł”. Ponownie wyrazili również wsparcie dla Komisji Europejskiej, „aby stała na straży przestrzegania prawa europejskiego”.

Czytaj także: Szefowa KE „głęboko zaniepokojona” wyrokiem polskiego TK

Oświadczenie obu ministrów to reakcja na czwartkowy wyrok polskiego Trybunału Konstytucyjnego, który po rozpoznaniu wniosku premiera Mateusza Morawieckiego uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy Unii Europejskiej działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z polską konstytucją. Za niezgodny z konstytucją Trybunał Konstytucyjny uznał również przepis europejski, uprawniający sądy krajowe do pomijania przepisów konstytucji lub orzekania na podstawie uchylonych norm, a także przepisy Traktatu o UE uprawniające sądy krajowe do kontroli legalności powołania sędziego przez prezydenta oraz uchwał Krajowej Rady Sądownictwa w sprawie powołania sędziów.

Czyta więcej: TK orzekł o wyższości Konstytucji RP nad prawem unijnym

Jak informowaliśmy, Komisja Europejska w reakcji na decyzję Trybunału Konstytucyjnego oświadczyła, że „prawo UE ma pierwszeństwo przed prawem krajowym, w tym przepisami konstytucyjnymi”, zaś KE nie zawaha się skorzystać z przysługujących jej uprawnień „w celu ochrony jednolitego stosowania i integralności prawa europejskiej wspólnoty”.

Unijny komisarz ds. wymiaru sprawiedliwości Didier Reynders oświadczył, że KE dysponuje narzędziami, by odpowiedzieć na decyzję Trybunału Konstytucyjnego i zapowiedział, że Komisja uczyni to już w najbliższych tygodniach, a nawet dniach. Dał do zrozumienia, że KE może rozpocząć przeciwko Polsce procedurę o naruszenie prawa lub zastosować wobec naszego kraju nowy mechanizm warunkowości, obowiązujący od 1 stycznia, który daje możliwość wstrzymywania wypłat unijnych środków. Komisarz wymienił też w tym kontekście wciąż niezatwierdzony przez KE Krajowy Plan Odbudowy.

Przeczytaj: Parlament Europejski zdecydowanie popiera KE i jest za uzależnieniem akceptacji polskiego KPO od kwestii „praworządności”

PAP / rmf24.pl / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz