Mamy nadzieję na dobry wynik wyborczy i wprowadzenie solidnej reprezentacji do PE, zabiegającej o interes narodowy przeciw zakusom Brukseli – mówi o koalicji wyborczej Ruchu Narodowego i partii Wolność w wywiadzie dla portalu Kresy.pl poseł Robert Winnicki. Odnosi się też do możliwości współpracy z posłem Markiem Jakubiakiem czy Kukiz’15.

Jak informowaliśmy, w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie liderzy Ruchu Narodowego i partii Wolność ogłosili powołanie koalicji wyborczej. Obie partie stworzą jedną listę w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Deklarują, że chcą wprowadzić do Europarlamentu silną reprezentację Polaków o poglądach antyunijnych, wolnościowych, konserwatywnych, narodowych i katolickich. Chcą bronić Polskę przed „brukselskim centralizmem, lewicowymi tendencjami wspieranymi przez UE, zagranicznymi naciskami” oraz reprezentować polski interes narodowy na forum Parlamentu Europejskiego”.



Kresy.pl: Sondaże sugerują, że w Polsce elektorat wyraźnie antyunijny/uniosceptyczny to szacunkowo 7-10 proc. Czy koalicja wyborcza Ruch Narodowy -Wolność ma na celu jego jak najpełniejsze zagospodarowanie? A może można go poszerzyć?

Robert Winnicki (Ruch Narodowy): Myślę, że ludzi sceptycznych wobec UE jest w Polsce więcej. Mamy nadzieję na dobry wynik wyborczy i wprowadzenie solidnej reprezentacji do Parlamentu Europejskiego, zabiegającej o interes narodowy przeciw zakusom Brukseli.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Niedawno „Rzeczpospolita” pisała, że co czwarty wyborca PiS nie jest zwolennikiem pozostania Polski w Unii Europejskiej (choć potencjalny PolExit popiera 13 proc. z nich). Jak ich do siebie przekonacie?

Długofalowo budując swoją siłę, a przede wszystkim odrębną od pisowskiej narrację geopolityczną. Nie ma innej metody. Mamy ograniczone środki i jesteśmy wycinani z mediów, ale wydaje się, że dużą robotę wykonuje sam PiS, miotający się między niepodległościową retoryką, a kapitulanckimi faktami, jak w sprawie sądów.

Janusz Korwin-Mikke mówił, że chętnie widziałby w koalicji wyborczej posła Marka Jakubiaka. Jak się Pan do tego odnosi? Myśli Pan, że to realne?

Marek Jakubiak jest na naszej liście istotnych rozmówców. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.

Co z Pawłem Kukizem i Kukiz’15? Podobno 22 proc. wyborców Kukiz’15 zagłosowałoby za wyjściem z UE, gdyby doszło do referendum. Jednocześnie K’15 od dłuższego czasu w zasadzie nic o takiej opcji nie mówi.

Nie mówi i nie powie, jeśli chodzi o politykę zagraniczną K’15 jest mainstreamowy, może za wyjątkiem antybanderyzmu. Sądzę, że nasza koalicja ma potencjał przyciągania do siebie dotychczasowych wyborców K’15.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Pana zdaniem, możliwa jest „centrowa” lista K’15-Bezpartyjni?

Wątpię. Bezpartyjni już raz byli w tym mariażu i wspomnienia mają raczej kiepskie. Dziś oni są też na silniejszej pozycji, Paweł Kukiz na słabszej niż trzy lata temu. Na moje wyczucie to się raczej nie sklei, ale mogę się mylić, nie siedzę w gabinetach jednych czy drugich.

Dziś mówił Pan o możliwości współpracy z Ruchem Prawdziwa Europa prof. Mirosława Piotrowskiego i z Grzegorzem Braunem. Zdradzi Pan więcej szczegółów?

Nie zdradzę, bo takie rozmowy mają to do siebie, że są poufne. Mogę powiedzieć tylko, że prof. Piotrowski czy zwłaszcza Grzegorz Braun, z którym znamy się od lat, pasują do naszej koalicji. Mówimy też m.in. o zaproszeniu innych środowisk narodowych, niepodległościowych, patriotycznych. Czeka nas jeszcze mnóstwo rozmów.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał Marek Trojan / Kresy.pl

Robert Winnicki dla Kresy.pl: liczymy na wprowadzenie solidnej reprezentacji do PE
Oceń ten artykuł

Reklama




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz